Autor Wątek: W poszukiwaniu poprzednich wcieleń  (Przeczytany 103283 razy)

medżikowsky

  • Gość
[#]   « 2016-01-06, 17:23:34 »
Pokazuje mi sie , ze przyczynilem sie do ukrzyzowania Jezusa. Gdy uwalniam się od demonicznych energii . Razem z osobą ktora znam teraz i jeszcze inna, wyglada logicznie, bo lącza mnie z nimi te energie.
« Ostatnia zmiana: 2016-01-06, 17:27:45 wysłana przez medżikowsky »

Inga

  • Gość
[#]   « 2016-01-06, 17:13:53 »
Ja sobie wczoraj przypomniałam jak byłam przed wcieleniem sie progrmowana przez astrali w świecie astralnym. Wczoraj pozbywałam się tego programu.

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-01-06, 14:26:41 »
Afirmowanie poznałem dopiero w tym wcieleniu, tak więc wówczas nic nie kreowałem, zdaje się że nie ma takiej możliwości.
Pamiętam, że miałem wybór życia.
Pokazały mi sie 2 opcje: łatwe życie ale z niewielką ilością karmy do przepracowania i mały rozwój oraz druga opcja: trudna droga z dużą karmą i pokonywanie ograniczeń ale za to rozwojowa. Wybrałem 2 opcję.
Było mi bardzo lekko i przyjemnie a potem był już przymus wcielania się i byłem go świadomy.

A konkretnie w pierwszej opcji miałem mieszkać w USA, pracować w rządowym departamencie, mieszkać w bogatej wilii, w bogatej dzielnicy i mieć kochająca żonę i dzieci.
« Ostatnia zmiana: 2016-01-06, 14:37:33 wysłana przez Mateusz »

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-01-06, 14:14:55 »
Większość kobiet, które zachodzą w ciążę, przeżywa nieco wcześniej coś w rodzaju opetania przez przyszłe dziecko! A więc należy się liczyć z faktem wywierania presji przez inkarnującą się duszyczkę na jej rodziców.


Taka duszyczka potrafi sprawić, że potencjalni rodzice nagle bardzo "mają się ku sobie".
To mija po akcie zapłodnienia. Głównie tatusiowi.

Bo mamusia, jakby, nie ma wyboru ;)

jaskier

  • Wiadomości: 908
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-01-06, 14:06:38 »
Jakie wyzwanie i trud? To między wcieleniami nie można sobie poafirmować i wybrać lepszego życia? Pamiętasz jak wybierałeś wcielenie, czy wszystko szło z automatu?

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-01-06, 13:17:39 »
Lilliole
Ja miałem tak, że to mnie "ciągnęli". Rodzice mnie oczekiwali, a ja nie chciałem się wcielić, bo mi było tam dobrze a do tego już wtedy zdawałem sobie sprawę, że jak sie wcielę to czeka mnie nie lada wyzwanie i trud. Jednak czułem coś w rodzaju ściągania i że to jest najwyższy czas, żeby to zrobić.

Cytuj
Zawsze brałam całą odpowiedzialność na siebie nawet jak ktoś inny cos zmalował. Teraz się juz w większości od tego uwolniłam, ale kiedyś dochodziło nawet do takich absurdów, że moja matka źle zaparkowała a ja jako pasażer dostawałam za to opieprz.

A nie wynika to branie odpowiedzialności za niepowodzenia innych z takiego przekonania: jestem zła.


Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-01-06, 12:26:57 »
Nie mogę zagwarantować, że to nie możliwe jednak u ciebie wyczuwam chęć żeby tak było, bo ...
No właśnie jest dokładnie odwrotnie. Z łatwością akceptuje to, że ja wywierałam presję na moją matkę, żeby się u niej wcielić, a ciężko mi zaakceptować, że córka wywierała presję na mnie. Zawsze brałam całą odpowiedzialność na siebie nawet jak ktoś inny cos zmalował. Teraz się juz w większości od tego uwolniłam, ale kiedyś dochodziło nawet do takich absurdów, że moja matka źle zaparkowała a ja jako pasażer dostawałam za to opieprz.


Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-01-06, 04:26:00 »
Większość kobiet, które zachodzą w ciążę, przeżywa nieco wcześniej coś w rodzaju opetania przez przyszłe dziecko! A więc należy się liczyć z faktem wywierania presji przez inkarnującą się duszyczkę na jej rodziców.
Wyjątkowo zdarzają się przypadki dzieci, które muszą się już inkarnować, ale "mają wszystko w d..", więc trafiają do takich rodziców, którzy chcą (albo muszą wg przyszłych dziadków) mieć dziecko, a którym też wszystko jedno, jakie.

J034

  • Wiadomości: 599
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-01-05, 18:57:04 »
Nie mogę zagwarantować, że to nie możliwe jednak u ciebie wyczuwam chęć żeby tak było, bo ...
Musisz sobie sama odpowiedzieć to odczujesz ulgę.
Może nie chciałaś wtedy już być mamą, ale zawsze ludzie chcą kiedy indziej dzieci, a jak się pojawią to myślimy, że może później byłoby lepiej.

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-01-05, 09:05:02 »
Lilliole
z tym wymuszeniem ciąży to troche naciągane ;)

J034,
czyli uważasz, że dziecko nie może wywierać presji na swoich przyszłych rodziców?

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-01-04, 22:30:35 »
To ja mam teraz fazę odgrywania wcielenia baszy, który się obżerał, półleżał na poduchach i zachwycał się tańcami młodych, pięknych kobiet :)
https://www.flickr.com/photos/leszekzadlo/24094294346/
Strój tancerki z zupełnie innego kręgu kulturowego :)

Sybaryta :)

Takich faz/wcieleń trochę miałeś Leszku, nieprawdaż ;))

J034

  • Wiadomości: 599
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-01-04, 18:17:53 »
Lilliole
z tym wymuszeniem ciąży to troche naciągane ;)
ale chęć wcielenia przy dobrych relacjach i twoje odczucia to myślę, że trafione.

michał
20 lat to gruba przesada często rozpoznałem ludzi po rok i mniej.

medżikowsky

  • Gość
[#]   « 2016-01-04, 13:16:47 »
Jak ktoś lubi opętywać, czy straszyć to sobie znajdzie coś do roboty pomiędzy inkarnacjami.. pół żartem

Inga

  • Gość
[#]   « 2016-01-04, 13:07:49 »
U mnie przerwa pomiedzy ostatnim a przedostatnim trwała około rok.

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-01-04, 13:02:54 »
Lilliole
A czy jest podobieństwo fizyczne?
Nie czujesz się źle z tym że to twoja babcia?

Nie mam zdjęć jak babcia była dzieckiem,a  jak był młoda to są mocno niewyraźne,
sa podobieństwa, ale nie  tzw "kropka w kropkę" chociaż mam wrażenie ze z wiekiem coraz większe

nie wiem czy mi przeszkadza, nie mam innych dzieci i nie wiem jak to jest inaczej
ja z mamą nigdy nie byłam zżyta, z ojcem też nie, a z babcią tak