ludzie często zmieniają swoje plany pod wpływem innych i niekoniecznie jest to manipulacja, a naturalne skutki funkcjonowania w pewnych relacjach
ocena zależy od poziomu motywacji z którymi się utożsamiamy, jeśli stawiamy na motywacje z poziomu "ja i moje pragnienia" a pod wpływem kogoś na chwile podejmujemy dalekosiężne w skutkach decyzje z poziomu miłości , albo obowiązku/zobowiązań/obietnic/ umów, (idąc w górę) albo instynktu (z tych niższych motywacji), to po powrocie na ten "zwykły" poziom możemy oceniać to pod kątem planów których nie zrealizujemy przez to,
- wycinkowa ocena bywa złudna i zwykle prowadzi do ograniczonych wniosków
kiedyś spotkałem gościa który jak twierdził pamiętał to co było przed wcieleniem ( i nie tylko) i opowiadał jak wpłynął na (przyszłego) ojca gdy ten dobierał się do przyszłej mamy zaszczepiając mu myśl "a spróbujmy, bez prezerwatywy"... no i spróbowali ; )