Ja jestem ciekaw, jak to od strony karmicznej wyglada, jesli idzie np. o zarabianie na czarno. Bo nie ma co ukrywac, spora liczba ludzi jest ,,zmuszona" do ukrywania swoich dochodow przed polskim fiskusem. Wiadomo, ze rozpatrujac to od strony duchowej moze kiedys one kogos okradaly (te osoby) i teraz to sie odwrocilo ale jak to sie ma, jesli polski fiskus (ZUS i inne) to w instytucje nie dosc, ze nastawione na rabunkowa dzialalnosc, to jeszcze dowodzone przeza ludzi, ktorzy na sto procent lamia prawo karmy w sensie prawosci.
Albo inny przyklad: wiele osob posiada nielegalne oprogramowanie sciagniete z sieci. Iles tam osob pozniej kupuje oryginalne, aby moc bezpiecznie na nim pracowac i co wazniejsze, nie miec problemow z aktualizacjami itp ale jednak wiekszosc dalej jedzie na nielegalnych wersjach. I teraz taki Gates, ktrego Microsoft jest ogromna korporacja chce zarabiac na swoich produktach (co normalne) ale z drugiej strony czy takie ciagle ,,nienasycenie" bogactwem i chcenie posiadania/zarabiania jeszcze wiecej nie lamie jakies zasady w mysl ktorej powinien byc jakis limit np. posiadania pieniedzy, wladzy? I czy sytuacja, gdzie ludzie zaczynaja omijac legalnie dostepny towar i kupuja czy wchodza w posiadanie pirackich kopii nie jest jakims prawem karmicznym, ktore ,,reguluje" te ilosc posiadania aby nie za nadto ktos wzrosl w sile, zabral wiekszosc dla siebie?