Autor Wątek: W poszukiwaniu poprzednich wcieleń  (Przeczytany 103634 razy)

Edyta

  • Gość
[#]   « 2014-10-04, 17:16:59 »
Frysky
mi Bóg nie mówił że jestem ponad karmą mi Bóg powiedział że nikt oprócz niego nie może mnie sądzić ani władać moją duszą. Powiedział mi też że dla niego moja karma nie ma znaczenia dlatego mogę korzystać z łaski i uzdrowienia zwracając się bezpośrednio do niego i nie muszę za to płacić.

Gdybym twierdziła jak piszesz że jestem ponad karmą nie napisała bym że "tylko Bóg ma władze na demną" bo jednym władcą karmy jest Bóg.

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-10-04, 17:06:41 »
Edyta
nie zawiodłaś mnie ; )

problem powstanie wtedy gdy naprawdę uwierzysz, że Bóg Ci mówi że jesteś ponad karmą, i że możesz robić co chcesz i nie poniesiesz tego skutków, bo On nie uznaje żadnej karmy i ona nie istnieje... dopóki tego nie zrobisz i nadal będziesz postępować w sposób który nie tworzy karmy (czyli tak jak piszesz "nie zamierzam popełniać przestępstw", czyli wbrew temu co przy tym twierdzisz? ) , dopóty możesz sobie bezkarnie podtrzymywać  i głosić takie idee , że jesteś ponad nią, że jej nie ma...

jak komuś Bóg mówi że jest ponad karmą, albo że ona nie istnieje, to powinien zmienić źródło inspiracji albo oczyścić podświadomość, zanim będzie za późno ; )

Edyta

  • Gość
[#]   « 2014-10-04, 16:56:28 »
Frysky
zawiodę cię :) nie zamierzam popełniać przestępstw
ludzie o których piszesz byli po prostu głupi i wcale nie zjednoczyli się z Bogiem tylko z własnym ego :)




 

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-10-04, 16:43:32 »
znałem kilku którzy byli już tak zjednoczeni z Bogiem i odkrywszy prawdę o sobie mieli gdzieś te wszystkie prawa karmy... że potem musieli uciekać z kraju, albo lądowali w więzieniu, bo ich nawet prawo ludzkie ścigało za przestępstwa jakich się dopuścili w imię Boga (i dopadało), który ponoć ma gdzieś ustanowione nawet  przez siebie prawa na tym świecie, a co dopiero jakieś ludzkie : ))

to są bardzo zaślepieni albo nawiedzeni ludzie którym wydaje się że ich własne widzimisię stoi ponad prawem ludzkim i boskim, są jeszcze inni:
ludziom na ścieżce duchowej którzy spłacili/odpracowali/wygasili swoją przeszłą karmę i teraz podejmują właściwe wybory, zaczyna wydawać się, że prawo karmy ich nie dotyczy, a ono ich nie dotyka, bo jej nie tworzą (a przynajmniej tej negatywnej, skoro pragną czegoś to wciąż tworzą i ponoszą pewne skutki ), ale wszyscy jej podlegają i nikt stąd nie wyjdzie dopóki wszystkiego nie wyrówna 
: ) 

http://ewolucja.net/karma.html
Rozróżnia się co najmniej 8 rodzajów karmy:
1-karma pojawiająca się jako skutek w tym samym życiu,
2-skutki karmiczne pojawiające się w następnym życiu,
3-skutki karmiczne ciągnące się przez kolejne żywoty,
4-karma, której rodzaj odpłaty jest określony,
5-karma o nieokreślonym rodzaju odpłaty,
6-karma, której czas odpłaty określony,
7-karma, której czas odpłaty jest nieokreślony,
8-karma, której zarówno czas i zawartość odpłaty nie są określone.
« Ostatnia zmiana: 2014-10-04, 16:49:35 wysłana przez Frisky »

Edyta

  • Gość
[#]   « 2014-10-04, 14:55:43 »
szczerze mówiąc jest mi obojętne czy ktoś kto mnie skrzywdził w jakimś wcieleniu  za to odpokutuje,  jest mi też obojętne czy np. Adolf H. odpokutuje za to co robił. Może sobie teraz nawet inkarnować we wspaniałej rodzinie być chciany i kochany i nawet mu tego życzę.
Skoro ja zwykły człowiek potrafię tak do tego podejść to Bóg (absolutna mądrość i miłość) ma tę całą karmę dokładnie tam gdzie ja - czyli dla Boga jest ona bez znaczenia, a Bóg jest jedynym władcą i choćby jakieś dusze sobie wymyśliły nie wiadomo co i  nie wiadomo jak się wytężały - jedyne co uzyskają to choroba psychiczna.

poza tym to co mi ci "władcy karmy" przedstawiali to były totalne bzdury i brednie, wcale nie odzwierciedlały moich intencji tylko ich chore interpretacje i urojenia  a nie "prawda o mnie" .

Prawdę o mnie zna tylko Bóg Prawdziwy i tego się nauczyłam z tego doświadczenia że nikt oprócz Boga Prawdziwego, mojego przyjaciela i źródła mojego istnienia nie ma na demną władzy :)
« Ostatnia zmiana: 2014-10-04, 14:58:15 wysłana przez Edyta »

Inga

  • Gość
[#]   « 2014-10-04, 14:36:40 »
Jedyne prawo jakie jest to prawo przyczyny i skutku czyli taka samoregulacja typu że woda zawsze wypełnia to co jest poniżej.
Nie ma praw bo ktoś musiałby je tworzyć i ktoś pilnowac wypełniania ich.

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-10-04, 14:02:51 »
Inga
np.
"Prawo karmy jest prawem absolutnej sprawiedliwości, której długie ramie z łatwością sięga z jednego życia do następnego, umożliwiając duszy zbieranie owoców nasion, które zasiała oraz tworzenie takiego przeznaczenia, jakiego pragnie."
http://www.brahmakumaris.org/poland/what-we-do-pl/courses-pl/fcirym-pl/topics.htm-pl/karma.htm-pl?set_language=pl

- te nasiona są nie tylko w nas - zasiewaliśmy je swoim postępowaniem też w innych... i teraz dzielą się ich owocami z nami

Inga

  • Gość
[#]   « 2014-10-04, 13:56:08 »
Frisky
A możesz wyjaśnić co to jest prawo naturalne karmy? Bo nie znam takiego i obawiam się że go nie ma.

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-10-04, 13:37:03 »
Mariusz
Cytuj
"Sprawiedliwy" odwet to tez zemsta. Wymaga utrzymywania w sercu nienawiści, a to są negatywne i szkodliwe wibracje.
zemsta jest niezgodna z prawem naturalnym albo/i z prawem obowiązującym w danej społeczności, gdy te dwa prawa się rozmijają dokonujesz sprawiedliwego odwetu wg jednego kryterium...i  zemsty wg drugiego, a gdy to co robisz w odwecie nijak się ma do tych dwóch praw to jest to zemsta do kwadratu - czyli masz problem ze skutkami swoich działań-nadużyć w ramach prawa karmy,  plus z ludźmi którzy pilnują porządku społecznego w ramach prawa umownego , narażasz się na odwet z ich strony i nie muszą mieć w sercu żadnej ale to żadnej  nienawiści do Ciebie , ale mogą i powinni kierować się zasadą sprawiedliwości społecznej czyli egzekwować prawo i chronić społeczeństwo, czyli ludzi

no więc  jak ktoś Cię  napadnie i się  bronisz to to jest samoobrona, a gdy robisz mu po wszystkim kuku w ramach odwetu - to jest  zemsta i samowola (wg prawa umownego, za co będziesz ścigany),  która może być jednocześnie wymierzeniem sprawiedliwości karmicznej w takim sensie oko za oko,
gdy zaś zgłaszasz to na policje i wskazujesz sprawcę jest to dalej działanie odwetowe, ale nie jest to zemsta ( czyli tak jak w tej sytuacji od której zaczęła się ta dyskusja,  w której wskazał swojego mordercę ten chłopak) , po prostu szukasz sprawiedliwości w ramach ustalonego i obowiązującego w danej społeczności prawa i jesteś  jednocześnie w zgodzie z prawem naturalnym -  czy ew. kara stanowić będzie wyrównanie w sensie karmicznym to zależy od prawa umownego, ale przynajmniej nie wykraczasz poza to naturalne prawo, a jeżeli kara wykroczy  to zrobią to ci którzy go zbyt surowo osądzą, ale nie ty
we wszystkich przypadkach możesz czuć nienawiść i poczucie krzywdy, więc łatwo jest przesadzić,
przykłady zemsty, czyli działań w których przesadzono i wykroczono poza obydwa prawa:
http://www.fakt.pl/Wykastrowalam-gwalciciela-mojej-coreczki-,artykuly,77695,1.html
http://www.fakt.pl/Wykastrowal-nozem-57-letniego-chlopaka,artykuly,90385,1.html

Cytuj
Krzywdziciel jest karany przez samego siebie poprzez przyciągane do swojego życia paskudne sytuacje. MOże też nie być w ogóle ukarany jeśli sobie i innym przebaczył.
Tak więc nie ma sensu pilnować jego ukarania. Jest sens sobie i jemu przebaczyć to, co wykreowaliśmy w relacji z nim.
a) sens przebaczenia zawsze jest, przerywa to ciągi przyczynowo skutkowe i uwalnia, w takim zakresie w jakim jesteśmy władni tego dokonać (o czym niżej ),  nawet dokonując sprawiedliwego pod każdym względem odwetu nie obciążasz się karmicznie, ale wciąż narażasz się na zemstę , gdyż ta jest wysoce uznaniowa ( np. zemsta tego kto został dzięki nam słusznie ukarany),
b) ale jest tez sens karania, przebaczenie niekoniecznie wiąże się z zaniechaniem sprawiedliwego odwetu i takie przebaczenie z zaniechaniem ( np. zgłoszenia przestępstwa) może Cię bardzo mocno obciążyć karmicznie:
 puszczanie kogoś kto np. zabił, kradł albo zgwałcił bez kary, bo my (nawet jako ofiara) mu przebaczyliśmy,  jest szkodliwym (nie)działaniem , bo w poczuciu bezkarności ktoś taki będzie dalej zabijał , kradł i gwałcił, więc jest w tym odwetowym działaniu-karaniu sens społeczny i karmiczny (inaczej ponosisz skutki zaniechania, czy niespełnienia obowiązku, takim  zaniechaniem narażasz się też np. na uzasadnione pretensje ofiary, albo stajesz się współodpowiedzialnym) 

- chodzi o skutki działań, a nie tylko skutki myśli, intencji i emocji które coś przyciągają, dlatego sama zmiana wewnętrzna, gdy coś się już zrobiło zwłaszcza komuś innemu, to trochę za mało, bo oprócz przyciągania intencjami myślami i emocjami, wracają do nas  skutki działań, jeżeli były/są to negatywne działania (wg kryteriów prawa naturalnego i/lub umownego) wtedy doświadczysz negatywnych skutków , czyli długów, które trzeba spłacić

- taki pod każdym względem sprawiedliwy odwet nie jest negatywnym działaniem, jest wyrównaniem rachunków, a zemsta niekoniecznie, swoim działaniem zaciągasz dług, choćby wobec społeczeństwa i jego praw - np. swoim samowolnym działaniem burzysz porządek społeczny i spotykasz się z bolesną reakcją na swoje czyny

- to że jako sprawca sobie przebaczysz i przebaczysz swoim ofiarom (?) w żaden sposób nie wyrówna rachunków, zwłaszcza jak ofiary Ci nie przebaczyły, ( zawsze możesz prosić Boga o łaskę i odpuszczenie , ale to się zawsze spotyka tam 'na górze" z wołaniem poszkodowanych o słuszną karę - karę zgodną z prawem ustanowionym przez Boga, czy Stwórcę tego świata, więc pojawia się pytanie o to czemuż to wołanie o wyjątkowe traktowanie miałoby zostać uwzględnione?)
- czymś zupełnie  innym jest przebaczenie ze strony ofiary bo wtedy to ona nie szuka i nie domaga się sprawiedliwości (choćby z zaświatów), ale to też nie zawsze działa zwłaszcza jak wydarzyło się w tym wcieleniu i dotarło do organów ścigania i czyn podpada pod prawo umowne, albo gdy mimo przebaczenia ze strony poszkodowanego i umorzenia przez prawo, nie wszyscy jednak Ci przebaczą i wtedy dalej mszczą się/dokonują sprawiedliwości, np. poprzysięgną zemstę albo rzucą klątwę do siódmego pokolenia ( jak np. kobieta na filmie który kiedyś wklejałem, której córka i wnuczka zginęły na ulicy w wyniku rozkazów wydanych przez Poroszenkę) , więc np. może to być ktoś bliski, z rodziny ofiary...
 różnie bywa, bo niekiedy w ramach prawa umownego można uzyskać złagodzenie kary, gdy np. rodzina zabitego ci przebaczy:
http://wiadomosci.onet.pl/swiat/morderca-uniknal-kary-smierci-uratowali-go-rodzice-ofiary/08seg

- przerąbane mają też ci którzy działając w ramach prawa umownego, czyli w poczuciu niewinności i przy pełnej akceptacji społeczeństwa, dokonują odwetu a przy tym jednak  tworzą sobie negatywną karmę...

są więc trzy czynniki (często występujące razem), wywołujące (różne) negatywne skutki gdy się swoim działaniem wyjdzie poza nie:
1. prawo naturalne (karmy)
2. prawo umowne
3. ... i widzimisię ludzi (subiektywne poczucie skrzywdzenia)
chyba skutków działań naruszających sferę  tego ostatniego czynnika, najszybciej można uniknąć zmieniając swoje intencje, myśli i emocje? : )

Inga

  • Gość
[#]   « 2014-10-04, 13:32:36 »
Ja byłam władcą karmy.

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2014-10-04, 13:27:17 »
Według mnie istnienie władców karmy nie na  uzasadnienia z punktu widzenia duchowego. Bóg dał mam wolną wolę więc po co władcy karmy? Prawo przyczyny i skutku jest wystarczające do tego. A władcy karmy to istoty które ubzdurały sobie że wiedzą lepiej od Boga   

Wilson

  • Wiadomości: 774
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-10-04, 12:05:15 »
to jest ciekawe bo dotyczy nas :)
musze leciec, rodzina mnie najechała

Edyta

  • Gość
[#]   « 2014-10-04, 11:58:13 »
Edyta,
czytałam niedawno w necie, że tacy istnieją, inni pisali że wcale ich nie ma :P istoty które udają wielce świetliste i pilnują żeby się dusza wcielała ponownie ale może to czysty wymysł
jak to działa...się umiera no i co, kto nam daje scenariusze , kto prawo wolnej woli, samo WJ?
chmmm to ciekawe , kiedyś na sesji mi się pokazało że przed urodzeniem robiono nad moją duszą sąd , wybrano mi tam rodziców i miejsce wcielenia.  Rozpoznałam w tym życiu kilka osób z tego grona jedna to psychicznie chora dziewczyna z dawnego cudu która sypała jak z rękawa cytatami z mojej karmy. Wkurzyło mnie to i zażądałam wykreślenia wszystkich zapisków o mojej karmie z kronik. Wtedy odczepiła się i skupiła na innych osobach. Wtedy też zrozumiałam że tamte osoby "żyją" z manipulowania duszami a tamta jedna już była tak zafiskowana na tych manipulacjach że pomimo ogromnej władzy nad innymi sama wpadła w swoje sidła.

Wilson

  • Wiadomości: 774
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-10-04, 11:48:53 »
Edyta,
czytałam niedawno w necie, że tacy istnieją, inni pisali że wcale ich nie ma :P istoty które udają wielce świetliste i pilnują żeby się dusza wcielała ponownie ale może to czysty wymysł
jak to działa...się umiera no i co, kto nam daje scenariusze , kto prawo wolnej woli, samo WJ?

Edyta

  • Gość
[#]   « 2014-10-04, 11:27:18 »
Jak to jest , musiał dostać przyzwolenie z góry?
Żeby tak sobie łapać drania....
bo tak mysle odnosnie władców karmy i innych czynników, skoro można wybrać taki akt jak np. ten chłopiec to można może wybrać kres wcielania się przy wystarczajaco silnej woli
kim są władcy karmy i z jakiego tytułu władają karmą innych ?