Autor Wątek: [Dekret] Bliskość i tworzenie związków  (Przeczytany 24117 razy)

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-02-24, 11:54:40 »
Indra - to piękny dekret Clinta :)

Chodzi o przekonanie podświadomości, ze istnieje OBFITOŚĆ także w temacie doskonałych dla mnie męzczyzn - nie trzeba z nimi wszystkimi być, ale świadomość, ze Bóg ma wielu wspaniałych partnerów dla mnie - otwiera na obfitość i spełnienie, bez lęku i bez poczucia braku. Dla byłych ascetów i żyjących w poczuciu braku niezbędna rzecz wg mnie.

Do mnie to trafia:)
« Ostatnia zmiana: 2013-02-24, 11:57:13 wysłana przez hydrozagadka »

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-02-24, 11:54:33 »
Indra
Poczytaj sobie cały temat od początku, była o tym cała dyskusja :D

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-02-24, 11:52:27 »
piękny dekret, Asiu :)))
zastanawia mnie tylko ta mnogoć idealnych męzczyzn i partnerów. Mojej pś to się kojarzy z czymś takim jak poliamoria.. tak jakby wiele bliskich relacji, ale bez jednego konkretnego związku milosci z jednym kokretnym męzczyzną, który jest zyciowym partnerem

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-02-24, 11:41:21 »
Tak zajrzałam do tego dekretu i postanowiłam napisać wersję żeńską (także dla siebie, bo i u mnie acetyzm oraz wyrzeczenia nieźle dawały się we znaki ... i czasem nadal odbijają czkawką) :) Bardzo fajny ten dekret, miło go było sobie przypomnieć!

-----------------

Przebaczam sobie wszystko, co mi nie pozwalało na bliskość, seks i udany związek partnerski. Przebaczam wszystkim mężczyznom, na których mi zależało, a którzy nie chcieli być ze mną. Przebaczam wszystkim mężczyznom, którzy mnie poniżali i odrzucali. Już teraz uświadamiam sobie i dostrzegam obfitość idealnych dla mnie partnerów. Zauważam, że Bóg zawsze ma dla mnie wspaniałych, atrakcyjnych, harmonijnych mężczyzn, z którymi mogę tworzyć spełnione związki. Pozwalam sobie zauważać tych mężczyzn i przyjmować ich do swojego życia. Już teraz w moim życiu zawsze znajdują się harmonijni ze mną mężczyźni, którzy odpowiadają mi pod każdym względem i którzy chcą być ze mną. Już teraz w moim życiu pojawiają się atrakcyjni, harmonijni, czuli, sympatyczni, cudowni mężczyźni, którzy chcą mi dać wiele ciepła, miłości, bliskości i Bosko czystego seksu. Jestem niewinna i w porządku, gdy otaczam się takimi mężczyznami.

Zasługuję na miłość, szacunek, wsparcie, przyjaźń, ciepło, harmonię i błogi seks w związku. Zasługuję i otwieram się na dostatek czułości, bliskości, ciepła, wsparcia, zainteresowania mną i harmonii w relacjach z ludźmi. Bóg w swojej nieskończonej miłości obdarza mnie tym wszystkim na każdym kroku. Mam prawo chcieć i pragnąć tyle miłości, wsparcia, bliskości, ciepła i seksu, porozumienia i inspiracji, wspólnych celów w życiu, ile tylko zechcę i jestem z tym bezpieczna i niewinna. Otrzymuje tyle miłości, wsparcia, bliskości, ciepła i seksu ile tylko zechcę, a Bóg to akceptuje i wspiera. Każdego dnia otrzymuję ogromne ilości miłości, bliskości, ciepła i wsparcia od innych ludzi. W moim życiu jest mnóstwo miłości, bliskości, wsparcia i ciepła – jest to dla mnie naturalne i oczywiste. W moim życiu jest tyle harmonijnego seksu, ile tylko potrzebuje – jest to naturalne, niewinne i bezpieczne.

Czuje się chciana i kochana na każdym kroku. Czuję się chciana i kochana przez wystarczająco dużo mężczyzn. W moim życiu zawsze jest wystarczająco dużo mężczyzn, którzy chcą mnie kochać, wspierać, przytulać i obdarzać ciepłem. Dostrzegam, że istnieje mnóstwo mężczyzn, którzy chcą zaspokajać moje potrzeby seksu i bliskości z czystymi intencjami wobec mnie. Zasługuję na to, aby być często przytulana przez osoby, które kocham i które mnie kochają. To bezpiecznie i niewinne, gdy jestem przytulana i całowana przez bliskie mi osoby. Jest mi wspaniale i błogo, gdyż w moim życiu otrzymuje dostatecznie dużo czułości, przytulania, pocałunków i pieszczot. Wszystkie moje potrzeby związane z bliskością i seksem są zawsze zaspokajane w najkorzystniejszy i najprzyjemniejszy dla mnie sposób. Uwalniam się od lęków i wyobrażeń, że bliskość i seks mają swoją cenę. Otrzymuje tyle bliskości i seksu ile tylko zechcę, bez ponoszenia jakichkolwiek nieprzyjemnych konsekwencji. Bliskość i seks stają się naturalną częścią mojej codzienności.

Jestem gotowa na doskonały związek miłości i seksu, w którym doświadczam harmonii uczuć, energii, celów, świadomości i czystości intencji. Zawsze z łatwością tworzę udane i spełnione związki partnerskie, gdyż z pomocą Boga zawsze trafiam na najlepszych dla mnie mężczyzn (partnerów). Bóg swoją potężną mocą uwalnia mnie od wszystkiego, co nie pozwalało mi tworzyć spełnionych związków. Dzięki Bogu jestem wolna od samotności i bezsilności wobec kreacji związku. Bóg zawsze prowadzi mnie i moich doskonałych partnerów tak, abyśmy spotykali się ze sobą w odpowiednim czasie i miejscu, w zgodzie z Najwyższym Dobrem moim i innych. Zawsze z łatwością i na luzie kreuję sobie nowe, udane związki. Poznawanie nowych ludzi i tworzenie spełnionych związków jest dla mnie proste, naturalne, przyjemne i bezpieczne. Uwalniam się od lęków i przekonań, że mężczyźni chcą, by kobiety rodziły im dzieci i by zajmowały się nimi i domem. Zawsze z łatwością trafiam na atrakcyjnych, harmonijnych i świadomych mężczyzn, którzy wybierają życie bez posiadania potomstwa, za to w radości wspólnych działań, inspiracji, rozwoju, podróżach i bogactwie zarówno materialnym i duchowym. Zawsze trafiam na harmonijnych, atrakcyjnych i świadomych mężczyzn, którzy mają takie same cele życiowe, jak ja i którzy chcą być ze mną. Dziękuje Bogu i wszystkim mężczyznom, którzy chcą dzielić się ze mną swoim urzeczywistnieniem.

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-01-28, 12:58:21 »
Dziękuje :)

Sylvia

  • Wiadomości: 2 128
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia A. Tender Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-01-28, 12:57:45 »
Clint
:)

Podobnie odbieram temat. Podoba mi się twoja klarowność w świadomości tematu. Życzę ci spełnienia:)

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-01-27, 21:49:20 »
Dopiszę, że to podejście mi się sporo zmieniło, jak powiększyła mi się czakra serca.

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-01-27, 21:47:30 »
Clint
OK :)

Ps. Dekret mi się podoba. Też mam w tej dziedzinie poczucie braku więc świadomość "dostatku" się przyda :)

Dariusz
Nie. Raczej dzięki za uwagi.

Moja ps rozumie te słowa jak ogół ludzi. Czyli coś za coś; egoizm, choć już z nim mam dużo lepiej niż było. Pewnie mam tu coś do oczyszczenia.
Mi chodziło o sam aspekt myślenia, np. idę do kogoś po coś, bo jestem interesownym egoistą, a mysleniem, że idę, po coś, bo lubimy się nawzajem obdarzać więc będzie to radość spotkania, i przyjemność w wyniku tego obdarowania. No ale w sumie to też można nazwać interesownością.

Dariusz

  • Wiadomości: 147
  • Płeć: Mężczyzna
  • Dariusz Łuszcz
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-01-27, 21:28:15 »
Mateusz
Nie przywiązywałbym zbytniego znaczenia do porównania związku między dwiema osobami do biznesu. Raczej odbieram to jako metaforę wymiany energii między dwiema osobami (podobnie jak to zachodzi w biznesie).
Prawdopodobnie możesz mieć coś do oczyszczenia w temacie biznesowym skoro taka metafora ,,cię zasmuciła".
Także słowo ,,interesowność" wyzwoliło u Ciebie jakieś negatywne skojarzenia. Oczywiście, że można być interesownym w negatywnym tego słowa znaczeniu czyli mieć na uwadze tylko koniec własnego ego ale czytując Clinta od lat raczej podejrzewam go o ,,interesowność" w celu otwarcia na zwiększenie  przypływu boskiego dziedzictwa do niego.

Każdy nadaje poszczególnym słowom swoje znaczenia i stąd te rozbieżności w interpretacji.

P.S. Mam nadzieję, że Cię nie ,,drasnąłem" moją wypowiedzią.




Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-01-27, 21:20:53 »
Jest dobra i zła interesowność (analogicznie jak np. mamy dobry i zły egoizm). Ja mam na myśli interesowność właśnie na zasadzie dzielenia się miłością, bliskością, szczęściem, itd. Jak wchodzę z kimś w relacje po to, aby powymieniać się miłością to jest to pewnego rodzaju interesowność, ale korzystna.

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-01-27, 20:59:08 »
Z dekretu wyłoniła się dyskusja nt. wizji związków. A one mogą być różne.
Clint
Jeśli taka wizja Ci odpowiada to Ok.
Jeśli chodzi o mnie to podzielę się czymś co łączy się w temacie.

Jakiś czas temu zauważyłem, że życie polega na  robieniu interesów i dlatego wybieramy takie osoby, z którymi możemy te interesy robić. Dostrzegałem wszędzie interesowność innych ludzi a także własną. Nawet ktoś z rozwojowców potwierdził mi te spostrzeżenia, że życie polega na interesowności. Jeśli z tej interesowności pojawia sie dobro to jest to interesowność pozytywna.
W sumie trochę mnie zasmucała ta nauka o interesowności. Jakoś w moim życiu zaczęła się wysuwać na pierwszy plan. Tu działało moje przekonanie w które kiedyś uwierzyłem, że świat opiera się na interesowności. Czułem się jednak z tym źle. 
Po pewnym czasie uznałem, że czas to zmienić. Są inne lepsze powody do wchodzenia w relacje, działania jak np. przyjemność, dobro, miłość, wzajemny rozwój, jakieś nowe doświadczenie, a przy okazji gdzieś tam jest/może być interesowność, ale na dużo dalszym miejscu.
I takie jest moje obecne podejście. Nie skupiam się na interesowności, nie koncentruję, i czuję się lepiej.
Chyba podobnie może być w związkach. Czy takie biznesowe podejście nie jest czymś jednostronnym. Mam na myśli skupianie się na robieniu interesów z partnerką?
 
« Ostatnia zmiana: 2012-01-27, 21:04:48 wysłana przez Mateusz »

małgosia

  • Gość
[#]   « 2012-01-27, 20:19:20 »
:)

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-01-27, 19:59:26 »
małgosia
Dzięki za wskazówki :) Tak właśnie czułem, że gardło mi broi najbardziej - tyle się ostatnio napina, szczególnie w okolicach karku.

A co do dekretu - nie planowałem go. W pewnym momencie po prostu poczułem, że powinienem coś takiego napisać, więc usiadłem i praktycznie samo mi się napisało - zajęło mi to może z 20 minut. Poczułem się jakbym prezent dostał od WJ :D

małgosia

  • Gość
[#]   « 2012-01-27, 19:51:28 »
Clint,
U Ciebie silnie przebija asceza jeszcze - 3 dolne czakry oraz na gardle, gardło ze swoja funkcją kontroli może pilnować dolne czakry, by były grzeczne, ascetyczne i minimalistyczne.
Dekret dobry, ma energię ciepła i porusza energię, powinien poruszyć dolne czakry- energia ascetyczna ma charakter zastoju i pustki.

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-01-27, 19:49:29 »
Amelka
Wg mnie przyczyną tych "kontrowersji" są po prostu społecznie i kulturowo wbijane przekonania na temat związków. Jako ideał miłości kreuje się bycie ze sobą na zawsze, totalne uzależnienie, wzajemne dostosowywanie się w stopniu przekraczającym wewnętrzną wolność, itp. bzdury. Co drugi romantyczny film kończy się tekstami w stylu "bądźmy ze sobą już na zawsze", w filmach fantastycznych często pojawiają się motywy nieśmiertelnej miłości, która przetrwała całe wieki, itp. Nie będę wspomniał już nawet o aniołkach, które czepiły się swojej pierwotnej połówki jak rzep psiego ogona i ubzdurały sobie, że drugiej takiej istoty nie ma w całym wszechświecie - zresztą to pewnie one odpowiadają za co drugi film tego typu. :P

A prawda jest taka, że związki można traktować jak swojego rodzaju biznes. Jestem sobie biznesmanem, który ma konkretne cele i potrzeby, więc szukam sobie bizneswoman której cele i potrzeby współgrają z moimi. Jeżeli nam wszystko w sobie nawzajem odpowiada to robimy ze sobą interesy czyli tworzymy związek. Nie wymieniamy się kasą czy usługami, lecz uczuciami wyższymi i innymi ważnymi dla nas rzeczami.
I teraz trzeba wziąć poprawkę na to, że my jako osoby, nasze interesy, cele, potrzeby, itd wciąż się zmieniają. Jeśli mamy dobrą karmę to robimy interesy z osobą, której zmiany podążają w tym samym kierunku, dzięki czemu możemy być ze sobą dość długo. Jednak prędzej czy później(nawet gdyby miało to zająć setki lat) dojdzie do jakiś rozbieżności, które będą narastać, aż w końcu ten cały wspólny biznes przestanie być opłacalny. Wtedy po prostu szukamy kolejnej osoby do robienia interesów i jesteśmy z nią tak długo, jak długo ma to dla nas sens.

Wiem, że takie podejście jest skrajnie nieromantyczne, ale co ja poradzę że wszechświat się rządzi nieromantycznymi prawami? I całe szczęście, bo dzięki temu nie ma niepotrzebnych dramatów :)