Powyższe wypowiedzi zainspirowały mnie do kilku refleksji, którymi chcę się z Wami podzielić.
Codziennie przez umysł każdego z nas przebiega ogromna ilość myśli. Niektórzy mają tak niespokojny umysł, że nie są w stanie zapanować nad swym myślotokiem. Inni, ci wyciszeni, medytujący, w jakimś zakresie panują nad swymi myślami i to tym bardziej im mniej ku temu niesprzyjających okoliczności. W każdym razie, pośród tych myśli są takie, których byśmy sobie nie życzyli, których byśmy w swym umyśle mieć nie chcieli. Pojawiają się one w określonych sytuacjach, lub ukazują swe istnienie kiedy skierujemy swą uwagę w obszary, w których one tkwią. Niejednokrotnie zdarza się, że z tymi myślami związane są emocje. Emocje, których (ponowne) doświadczanie jest częstokroć bardziej nieprzyjemne od myśli, które emocje te wywołują. To prawda, że można z niechcianymi myślami i emocjami żyć. I wiele osób z tym żyje. Ale prawdą jest również to, że można te myśli zmienić a towarzyszących im emocji pozbyć się na zawsze. To jak to zrobimy zależy od tego jakie "narzędzia" są nam znane, oraz od tego z jakimi problemami się borykamy. Jednym z tych "narzędzi" jest afirmowanie.
Afirmowanie to nie jest panaceum na wszelkie problemy. Afirmowanie to nie rzucanie czarodziejskich zaklęć. To rzemieślnicza praca, której celem jest zmiana jaka ma się dokonać w samym rzemieślniku. Jeśli Twoim celem jest kreacja: pracy, domu, samochodu, partnera, skorzystaj z metod, które do tego służą. Lecz jeśli Twym celem jest kształtowanie siebie w kierunku jakim jesteś Ty prawdziwy, to afirmowanie jest jednym z narzędzi, które może być w tym pomocne. Narzędzie nieobowiązkowe i niekoniecznie najskuteczniejsze. Nie znaczy to, że afirmowanie nie działa. Afirmowanie ma ogromną moc, która zwykle jest nie dostrzegana na samym początku, gdy umysł jest rozbiegany, a życie w chaosie. Afirmowanie sprawia, że zaczynasz zwracać uwagę na to co myślisz. Układanie odpowiednich afirmacji sprawia, że zaczynasz dostrzegać jak słowa bywają wieloznaczne i jak trudno czasem ująć za ich pomocą istotę rzeczy. Dzięki temu stajesz się precyzyjniejszy w formułowaniu swoich myśli a co za tym idzie - wypowiedzi. Dzięki afirmowaniu zaczynasz dbać o to aby w twym umyśle nie gościły myśli, które są sprzeczne z tym co afirmuesz, które są sprzeczne z Twoimi celami do jakich dążysz. Dzięki regularnemu afirmowaniu wyrabiasz w sobie umiejętność systematycznej pracy w dążeniu do celu. To również wzrost cierpliwości, ufności i pewności. Afirmowanie sprawia, że jesteś uważniejszy w codziennym życiu. Zaczynasz dostrzegać jaki wpływ na Ciebie i Twoje otoczenie wywiera afirmacja. Zaczynasz też dostrzegać jak to co mówią i to jak mówią inni wpływa na nich samych i na Ciebie. Zaczynasz dostrzegać przyczyny i skutki. Widzisz tego konsekwencje.
Dobra afirmacja to niekoniecznie ta, która od razu powoduje wzrost dobrego samopoczucia. Dobra afirmacja to taka, która precyzyjnie uderza w sedno problemu, który chcesz rozwiązać. Bywa, że w początkowej reakcji, może powodować ból głowy, sztywność ręki gdy ją piszesz, trudności z mówieniem gdy ją wygłaszasz, a gdy ktoś Ci ją mówi, nie dosłyszysz jej. Ale nie znaczy to, że nie należy afirmować miłych i powodujących natychmiastowe samozadowolenie afirmacji. Dobre samopoczucie jest bardzo ważne i warto poafirmować, że jest się fajnym, kochanym, mądrym wtedy gdy tego potrzebujesz.
Afirmowanie to nie jednorazowy zabieg. Aby skorzystać z całego dobrodziejstwa jakie ze sobą niesie afirmowanie winno się ono stać stałym elementem dnia codziennego. Takim samym jak codzienna higiena, praca/szkoła, przygotowanie posiłku itp. A kiedy afirmujesz, powinieneś robić tylko to i nic i nikt nie powinien Cię rozpraszać. I nie jest ważne, czy podczas afirmowania rozpływasz się w "energiach", wkładasz w to serce, czy też po prostu je piszesz czy mówisz. Ważne jest aby to robić świadomie, czyli uważnie. Wszystko inne przyjdzie z czasem. Choć pierwsze efekty afirmacji mogą się pojawić niemalże od razu, to jednak dopiero z długiej perspektywy czasu widać jakie z ich pomocą dokonały się zmiany.