Czym jest dla mnie afirmacja? Komunistycznym programowaniem, wykorzystywaniem sporej energii i czasu do przekrzyczenia własnych słabości na przykład.Afirmacja - czyli jak ja to odbieram powtarzanie jakiejś sugestii tym więcej im mniej ona jest trafna i mniejszą energię ze sobą niesie , dodatkowo przy założeniu , że w jakimś tam stopniu trafia ona w cel bo jeśli nie to może tylko męczyć.
Trochę pomieszane z NLP. Do programowania siebie jest jeszcze wiele innych technik, choćby światełko i miska z jedzeniem, jednak afirmowanie bez świadomości celu i procesu jaki zachodzi w trakcie, może być klasycznym programowaniem. Przy niezrozumieniu, braku świadomości i wzorcach wywierania presji na siebie, takie niebezpieczeństwo jest całkiem realne.
Aby rozwiązać problem potrzeba wg. mnie tylko (albo i aż) zrozumienia.
Rozumiem stosowanie afirmacji w momencie kiedy już coś mamy, wiemy gdzie co jest ale nie tkwimy w tym jeszcze całym sobą wtedy afirmacja pomogła by nam się zsynchronizować z danym podmiotem.
Tu się zgodzę. Mając świadomość energii i ich różnorodności można "poczuć" wibrację potrzebnej nam energii. Każdy z nas ma w sobie całe spektrum boskich wibracji, ale znikają one pod obciążeniami. Wystarczy odszukać je, skupiać się na nich i z czasem umysł zaakceptuje je (po rozpuszczeniu tego, co mu nie pozwalało) i wejdzie w nie - utożsami się z nimi. Ten proces można otrzymać afirmując, co jest dla niejednych świetnym narzędziem pracy z pś, ale nie jest to konieczne. Można współpracować z podświadomością obrazami, medytacjami, wahadłami, światłem czy innymi, najlepszymi dla siebie metodami, często przynoszącymi szybciej efekty niż cykl 21 dni afirmacji. Dla mnie to identyczny proces wymiany energetycznej w istocie, różniący się tylko "szerokością" kanału komunikacji.
Więc tak szczerze to aż mi się żal robi jeżeli ktoś komuś doradza np zmianę stylistyczną zdania afirmacji , albo coś w stylu katuj ją dalej nie poddawaj się haha ,katuj katuj bo mnie ciekawi ile dasz rade wytrzymać.
Dla niektórych to ważne, by znaleźć odpowiednie słowa w komunikacji z podświadomością, by przełamać jej opory przed zmianami i "zdobyć jej zaufanie". Myślę, że podświadomość ma znacznie szerszy kanał komunikacji, ale afirmowanie jest bardzo cennym narzędziem pracy. Uczy zmian, umożliwia kontakt i fakt zapisania pozytywów jest czasem bardzo istotny, pozytywny efekt afirmacji i zmiany w życiu i energetyce, rozszerzenie świadomości i poczucie wartości. Dla wielu osób ten etap jest potrzebny, by wzrastać dalej. Po pewnym czasie może okazać się, że samo afirmowanie nie jest już potrzebne, bo wykształcą się inne metody pracy ze sobą, jeszcze lepsze. U wielu osób te metody powstaną na bazie zmian powstałych w trakcie stosowania afirmacji, a niektórzy nie potrzebują afirmacji, bo już je odnaleźli. Czyli dla wszystkich to, co jest dla nich najlepsze w odpowiednim czasie i na odpowiednim poziomie.