Szkoda że tak pózno odkryłam że są tak wspaniałe produkty żywnościowe, zdrowe, pożywne, smaczne, darmowe, łatwostrawne i bez chemii.
Są to rośliny rosnące wszędzie, wokół nas z których można robić sałatki, farsze czy gotwać zupy.
Mój układ pokarmowy wreszcie jest zadowolony, bo trawi bez problemu.
Bo niestety ale nowe gatunki warzyw, te które się pojawiły kilka lat temu są cieżkostrawne i w dodatku niesmaczne i mało wartośćiowe, pozbawione wartośći odżywczych, przez co mam ciągle niedobory witamin i minerałów.
Już nie muszę byc uzależniona od producentów zieleniny i wpychać w siebie pestycydy oraz nawozy, bo mogę pojechać na obrzeże miasta i nazbierać sobie rosnących tam roślin, z których wychodzą pyszne sałatki.
Takie jedzenie lubię, po którym czuję się dobrze a nie takie kóego nie mogę strawić i mam wzdęcia.
Smak i zdrowie w jednym. Wystarczy tylko je doprawić.