Autor Wątek: Kobiecość  (Przeczytany 99726 razy)

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-11-10, 09:07:13 »
Dzisiejsi mężczyźni powiadają niekiedy, że trudno dogadać się z babami. Ale z Medżikowksym i Friskym w ogóle nie ma sensu rozmawiać, dlatego cieszę się, że wreszcie napisała Lilliole.

Po pierwsze Piotr nie wykorzystuj mnie do przycinków innym.

A teraz odniosę sie do tego o czym piszesz od jakiegoś czasu. Z jednym sie zgodzę. Że cechy typowo kobiece są niedoceniane i uważane za gorsze. Ale to nie nastapiło w obecnych czasach. To się stało w czasie wielu wieków rządów mężczyzn, kiedy kobieta nie mogła zaistniec w świecie. Własnie wtedy kiedy miała ściśle przypisana rolę.

Czas kiedy kobiety mają równe prawa, mogą być samodzielne finansowo jest naprawde bardzo krótki. I uważam, że zbyt krótki na to by stanowczo określić, że to jest niekorzystne. Tym bardziej, że dopiero teraz kobiety zaczynają doceniac swoja kobiecość i działać w świecie po kobiecemu. To sie dopiero kształtuje. Bo na początku było tak, że w świecie mężczyzn mogły zaistnieć i przetrwać tylko kobiety, które upodabniały sie do mężczyzn.
I uważam, ze kobiety w świecie, działające po kobiecemu i doceniające swoją kobiecość są bardzo potrzebne światu.

To co Ty propoujesz to jest jakies cofnięcie się i powrót do czegoś co juz było i nie sprawdziło się. Wiem, że mówi się, że uczymy sie na historii, ale patrząc wstecz niczego nowego nie możemy stworzyć ponad to co było. A jeżeli cos sie nie rozwija to umiera. Trzeba sie zdecydować czy budujemy przyszłość czy odtwarzamy stare dzieje. Jest takie przysłowie: Nie da się dwa razy wejść do tej samej rzeki.


medżikowsky

  • Gość
[#]   « 2015-11-10, 08:55:52 »
Cytuj
Przypatrz się uważnie, jak mężczyźni podchodzą do dzieci, a jak kobiety. Mężczyźni lubią objaśniać i tłumaczyć, lubią docierać do świadomości. Dla nich ważne jest, aby dziecko jak najwięcej zrozumiało. Dla kobiet dużo ważniejsze jest, aby dziecko było zadowolone, radosne i szczęśliwe. Zawsze na pierwszy plan wychodzi ich rola opiekuńcza. I to jest równie potrzebne, ale to nie jest wychowywanie. Znowu - to dziś opiekę, czyli kobiecy sposób traktowania dzieci, utożsamiono z wychowaniem.

Teraz już mówi, że na pierwszy plan to wychodzi (czyli jednak okazuje się teraz, że na drugim planie moze byc u kobiety tłumaczenie, objaśnianie itp) i można by się nawet z tym zgodzić, gdyby nie napisał wcześniej , że dzieci powinni wychowywać WYŁĄCZNIE mężczyźni, tak jak by kobiety nie używały swojego intelektu, lub go nie miały / nie powinny przejawiać ;) nie miały (wspomnianych) zasad etycznych, no ale pewnie to zwykła prowokacja , by skupiać uwagę na guru-Piotrze, który lubi gdy poświęca mu się uwagę ;)

niedopuszczanie u mężczyzn w jakimś stopniu pierwiastka żeńskiego i u kobiet męskiego , prędzej czy póżniej kończy się źle, gdyż człowiek traci równowagę, popada w zbytnią zależnośc itp itd tak samo gdy jest nadmiar żeńskiego u facetów i męskiego u kobiet, powoduje chaos

« Ostatnia zmiana: 2015-11-10, 08:58:58 wysłana przez medżikowsky »

Inga

  • Gość
[#]   « 2015-11-10, 07:41:03 »
Piotr
Model który ty tu lansujesz, rozdzielenie ról, był bardzo intensywnie stosowany w Ameryce w latach 40 i 50 tych. Bo  oni tam nie mieli wojny więc to było możliwe.
Poczytaj sobie jakie to powodowało skutki.
Najważniesze to plaga depresji u kobiet i zdrad u mężczyzn.

Piotr

  • Wiadomości: 788
  • Płeć: Mężczyzna
    • Kultura aryjska
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-11-10, 00:15:39 »
Dzisiejsi mężczyźni powiadają niekiedy, że trudno dogadać się z babami. Ale z Medżikowksym i Friskym w ogóle nie ma sensu rozmawiać, dlatego cieszę się, że wreszcie napisała Lilliole.

W czasach studiów "chodziłam" z Palestyńczykiem. I on tez tak mówił. Że u nich to mężczyzna wychowuje dzieci. NIe pamiętam dokładnie od jakiego wieku kobieta przestaje opiekowac sie chłocpem. Jeżeli chodzi o dziewczynki to matka może trochę dłużej sie zajmować. Tak gdzies do 10 lat.
A z drugiej strony pozycja matki jest niezwykle silna w ich rodzinach. Matka seniorka jest najważniejsza. Chodzi tu o kobietę najstarszą w rodzinie.
Ona tak naprawdę rządzi. Teraz sie tak zastanawiam, czy to nie jest jakaś rekompensata za to, że niewiele znaczy jako zona i matka kiedy jest młodsza.

Tak było też u dawnych Słowian i u Indian - w wieku około 7 lat chłopiec przechodził pod kuratelę ojca, a kontakt z matką stawał się już niewielki. Dziewczynki miały większą łączność z mamą choćby dlatego, że uczyła je kobiecych rzemiosł.
Nie można jednak powiedzieć, że młoda kobieta niewiele znaczyła jako żona i matka. Starosłowiańskie podejście bliskie jest podejściu tantrycznemu - mężczyzna to Bóg, a kobieta - Bogini. To z dzisiejszego punktu widzenia - umniejszania dawnych ról kobiecych - wydaje nam się, że kobieta mało znaczyła. Dzisiaj bowiem wmawia się nam, że atrakcyjny jest tylko męski sposób życia - przebojowość, aktywność, zdobywanie, zarabianie. Kobieta poświęcająca się rodzinie, opiekująca się domostwem, ochraniająca ład, który ustanowił jej mężczyzna - uważana jest za nieświadomą, zacofaną kurę domową. W ogóle wmówiono nam, że cnotliwość i odpowiedzialność oznaczają ograniczenie i zacofanie, bo nie pozwalają w pełni cieszyć się życiem. A tymczasem te cechy oznaczają myślenie naprzód. To kobiety, które wspaniale wypełniają swoje kobiece role, są najbardziej postępowe.

Cytuj
myślę że to drugie
rzeczowość nie jest kobiecą cechą
wyjaśnianie zostawny mężczyznom, kobieta niech leży i wysyła energię,
ewentualnie może jeszcze gotowac i wysyłac energię, albo energie zawrzeć w zupie

Wyjaśnianie zostawmy mężczyznom - co w tym złego? Przypatrz się uważnie, jak mężczyźni podchodzą do dzieci, a jak kobiety. Mężczyźni lubią objaśniać i tłumaczyć, lubią docierać do świadomości. Dla nich ważne jest, aby dziecko jak najwięcej zrozumiało. Dla kobiet dużo ważniejsze jest, aby dziecko było zadowolone, radosne i szczęśliwe. Zawsze na pierwszy plan wychodzi ich rola opiekuńcza. I to jest równie potrzebne, ale to nie jest wychowywanie. Znowu - to dziś opiekę, czyli kobiecy sposób traktowania dzieci, utożsamiono z wychowaniem.

Co do wysyłania energii - trzeba wyjaśnić jedną rzecz. To nie jest tak, że kobieta w rodzinie tylko wysyła energię, wysyła ile wlezie i nic w zamian nie dostaje. Wymiana energii między kobietą a mężczyzną musi być sprawiedliwa. Jeśli kobieta jest niezadowolona, zaczyna odnosić się do męża chłodno, robić mu wyrzuty, to znaczy, że mężczyzna za dużo wziął, a nie dał nic w zamian. Trzeba pilnować tej równowagi.

Cytuj
Zaczynają mnie już wkurzać te gadki Piotra co kobieta może, a co nie może.

Niepotrzebnie, Lilliole, gdyż ja nie piszę o tym, co kobieta może, a czego nie może. Kobieta bowiem może wszystko, może przeżyć swoje wcielenie wedle swojej woli. Ja piszę o tym, jakie skutki niesie zanik dawnych ról, a przede wszystkim zanik świadomości znaczenia ról męskich i kobiecych: dla jednostek, dla samych związków i dla całego społeczeństwa. To jednak mało kto zauważa, bo lepiej nakleić mi na czoło etykietkę z napisem: 'stereotypy'.

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-11-09, 19:29:54 »
Sam wiem tyle, że stwierdzenie: Może napisać ktoś kto nie ma pozytywnych skojarzeń z wychowywaniem przez kobietę. LUB: uważa, że kobieta nie zna zasad etycznych którymi mogłaby się podzielić tudzież nie potrafi ich wyjaśnić .



myślę że to drugie
rzeczowość nie jest kobiecą cechą
wyjaśnianie zostawny mężczyznom, kobieta niech leży i wysyła energię,
ewentualnie może jeszcze gotowac i wysyłac energię, albo energie zawrzeć w zupie

Zaczynają mnie już wkurzać te gadki Piotra co kobieta może, a co nie może.

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-11-09, 19:21:10 »
Toteż wychowywać dzieci powinni wyłącznie mężczyźni. Dojrzali mężczyźni.
W czasach studiów "chodziłam" z Palestyńczykiem. I on tez tak mówił. Że u nich to mężczyzna wychowuje dzieci. NIe pamiętam dokładnie od jakiego wieku kobieta przestaje opiekowac sie chłocpem. Jeżeli chodzi o dziewczynki to matka może trochę dłużej sie zajmować. Tak gdzies do 10 lat.
A z drugiej strony pozycja matki jest niezwykle silna w ich rodzinach. Matka seniorka jest najważniejsza. Chodzi tu o kobietę najstarszą w rodzinie.
Ona tak naprawdę rządzi. Teraz sie tak zastanawiam, czy to nie jest jakaś rekompensata za to, że niewiele znaczy jako zona i matka kiedy jest młodsza.

medżikowsky

  • Gość
[#]   « 2015-11-09, 19:06:23 »
Piotr,

taka to dyskusja z medzikowskym:

Najpierw on sie zaczyna Ciebie czepiac i wmawia Ci wyparcia, a potem probuje robic wrazenie jakby to jego ktos prosil o oswiecenie.
Ktorego on i tak nie udzieli, bo...pewnie nie ma zbyt wiele w temacie do powiedzenia. Zaawansowani tak maja:)

No sorry, ale zaczepiasz to ty mnie w tym wątku.
Nie wiem czemu oczekujecie ode mnie nauk, chyba jesteście zbyt leniwi żeby spróbowac afirmacji , którą szczerze tu polecałem , czy poczytać książki w tematach podstawowych jak wychowanie i jego wpływ (skoro ktoś  nie praktykuje RD i nie ma sam w to wglądu - Piotr niewiele na tematy swojej praktyki się wypowiada, dużo natomiast o tym jacy to inni w społeczeństwie powinni być i jakie role odgrywać- żeby jemu było dobrze)
Odsyłam do mistrzów duchowych , których uważam za bardziej kompetentnych niż ja sam, więc tytm bardziej nie rozumiem, gdzie tu moje wywyższanie się Nie wiem gdzie piszę , że ja jestem mistrzem, czy że jestem oświecony. Ja widzę , że Piotr bredzi w tym temacie, on może byłby w stanie zobaczyć , że mam obciążenia w innym, w którym on nie ma. Nie wiem jednak czy byłbym skłonny nauczać w temacie, w którym sam błądze, raczej mam tyle samoświadomości , że w pewnych tematach siedzę cicho.

matek

  • Gość
[#]   « 2015-11-09, 18:52:09 »
Piotr,

taka to dyskusja z medzikowskym:

Cytuj
nie oczekuj że ja będę ci tu wszystko tłumaczył , bo nie mam na to czasu

Najpierw on sie zaczyna Ciebie czepiac i wmawia Ci wyparcia, a potem probuje robic wrazenie jakby to jego ktos prosil o oswiecenie.
Ktorego on i tak nie udzieli, bo...pewnie nie ma zbyt wiele w temacie do powiedzenia. Zaawansowani tak maja:)

matek

  • Gość
[#]   « 2015-11-09, 18:50:14 »
medzikowsky,

Cytuj
W kwestiach sprawdzalnych empirycznie , jak biologia, matematyka, fizyka itd jednak wolę teorie świata nauki. Dla mnie osobiście ludzie świata nauki to poważne autorytety w tych dziedzinach. ;)

To juz Twoj wybor, kazdy ma swoje autorytety.

Jednakze nie mieszalbym np. matematyki - ktora bada raczej struktury poznawcze czlowieka, z naukami "emiprycznymi" jak medycyna czy chemia, a do tego jeszcze z historia ktora to w gruncie rzeczy ma zupelnie inne narzedzia. Matematyce trudno cokolwiek zarzucic - stanowi ona pewien system i w jego obrebie albo cos jest prawdziwe albo nie. W medycynie z kolei w jakichs tam podstawowych kwestiach tez wszystko jest oczywiste, ale juz w kwestiach mniej oczywistych mozna sobie poszalec i rozne "badania" beda udowadniac rozne rzeczy, czesto w zaleznosci kto za nie zaplacil.
Historia natomiast jest dziedzina, ktora opiera sie na bardzo watlych i latwych do zafalszowania podstawach. Ot, mozna sobie jedne zrodlo historyczne uznac za wiarygodne a inne nie - i sprawa zalatwiona. A oczywiste jest przeciez, ze aparaty polityczne wszelkich panstw od wiekow staraja sie, aby historia zapamietana byla po ich mysli.

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-11-09, 18:48:51 »
trochę bezlitosnych danych dla szerzycieli idei rodem z Ciemnogrodu oraz ich popleczników którzy choć się z nimi nie zgadzają co do treści  to ich popierają (w ogólnym przesłaniu jak mniemam, inaczej byłaby to schizofrenia), normalnie kolejny lincz tym razem bezlitosną statystyką:

Czy kobiety są lepszymi liderami od mężczyzn?
http://www.hbrp.pl/news.php?id=727
Na wszystkich poziomach, w 12 na 16 kompetencji, które składają się na profil wybitnego przywódcy, kobiety są oceniane wyraźnie lepiej niż mężczyźni.Dwa obszary, w których kobiety uzyskały największą przewagę - podejmowanie inicjatywy i dążenie do realizacji wyników - od zawsze były uważane za szczególną domenę mężczyzn. Jak się okazało, w badaniu tym mężczyźni wypadli znacznie lepiej od kobiet tylko w przypadku jednej kompetencji zarządczej, tj. umiejętności stworzenia strategicznej perspektywy
(...)
Dlaczego kobiety są postrzegane jako te, które mają słabszy zmysł strategicznego myślenia? Odpowiedź na to pytanie jest już prostsza. W przypadku tej kompetencji, liderzy najwyższego szczebla zawsze wypadają lepiej, ponieważ większość z nich to właśnie mężczyźni - badając dane zagregowane, wypadają oni lepiej. Jeżeli jednak przeanalizowalibyśmy pod kątem tego parametru mężczyzn i kobiety, którzy zajmują najwyższe stanowiska kierownicze, ich względne wyniki okazują się być takie same.

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-11-09, 18:29:47 »
Cytuj
Kobieta z nadmiarem męskiej energii też nie nadaje się do wychowania dzieci. Wykształcenie również jej nie pomoże. Chodzi o różnice w spojrzeniu na świat między kobietami i mężczyznami - pisałem tu o spojrzeniu taktycznym i strategicznym. Nawet wykształcona kobieta będzie na dłuższą metę myśleć taktycznie - czyli kategoriami doraźnych celów. To powoduje, że kobiety nie są w stanie zaprowadzić trwałego porządku w głowie dziecka, w rodzinie, w społeczeństwie itd.

och bądź pozdrowion niestrudzony  szerzycielu stereotypowych idei rodem ze świata ludów pierwotnych, prymitywnych plemion i zaściankowych rodów z wielkimi tradycjami!
 

a skoro o skarbach to  taka kobieta to skarb dla mężczyzny:

"Gdzie ty Victorio, tam i ja, David
David Beckham króluje teraz jako gwiazda popkultury i świata mody, na pewno nie miałby takiego statusu, gdyby nie wielki zmysł strategiczny jego przedsiębiorczej małżonki. Victoria Beckham dała się poznać jako businesswoman — kobieta, która wie, czego chce i jak to osiągnąć."
http://olemagazyn.pressbooks.com/chapter/czerwona-kartka-niewidzialna-reka-transferow/

medżikowsky

  • Gość
[#]   « 2015-11-09, 18:06:01 »
W kwestiach sprawdzalnych empirycznie , jak biologia, matematyka, fizyka itd jednak wolę teorie świata nauki. Dla mnie osobiście ludzie świata nauki to poważne autorytety w tych dziedzinach. ;)

Piotr nie przyszedłęm tu na jakąś dziecinną potyczkę, czy odbijanie piłeczki w nieskończoność. Przyszedłem ci tu zaproponować, że może warto się opamiętać z naukami i zaoferować pomoc , a czy skorzystasz to już twoja sprawa. Sam wiem tyle, że stwierdzenie:
Cytuj
Toteż wychowywać dzieci powinni wyłącznie mężczyźni.
Może napisać ktoś kto nie ma pozytywnych skojarzeń z wychowywaniem przez kobietę. LUB: uważa, że kobieta nie zna zasad etycznych którymi mogłaby się podzielić tudzież nie potrafi ich wyjaśnić . Cokolwiek to jest, nie jest to zdrowe.

Wiem że tak by było dla ciebie najwygodniej, ale nie oczekuj że ja będę ci tu wszystko tłumaczył , bo nie mam na to czasu. Odsyłam do ekspertów , czyli mistrzów duchowych, jeśli chodzi o "wychowywanie dzieci" oraz ewentualnie odpowiedzi na pytanie czy one wogóle potrzebują wychowania i WPAJANIA czegoś do ich umysłów. Są na te tematy całe tomy.
« Ostatnia zmiana: 2015-11-09, 18:16:29 wysłana przez medżikowsky »

matek

  • Gość
[#]   « 2015-11-09, 17:21:07 »
medzikowsky,

Cytuj
cały świat nauki ?

Pytalem o kogos powaznego;)
Caly swiat nauki pewnie nie - prawdopodobnie wiekszosc swiata nauki. Wiekszosc prawie nigdy nie ma racji, chociaz w "demokracji" decyduje.

No dobra, ale to juz inny temat, wiec nie chce mieszac. Przyznam, troche mnie irytuja nieustanne odniesienia do jaskiniowcow (nie przesadzam, bo spotkalem sie juz z nimi w dyskusjach kilkakrotnie). Moze oczekuje, ze rozmowcy z Przytomnego Rozwoju Duchowego beda mieli chociaz troche szersze horyzonty myslowe niz "caly swiat nauki".

Piotr

  • Wiadomości: 788
  • Płeć: Mężczyzna
    • Kultura aryjska
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-11-09, 17:20:02 »
akurat panie z oświaty jak już tak analizować źródła, to energia bardziej męska , są to kobiety (o zgrozo) wykształcone
pomijając zasadność samej idei WPAJANIA dzieciom czegokolwiek, odsyłam do Osho jako eksperta od skutków wychowania, bo żeby się wypowiadać na te tematy trzeba jednak rozumieć pewne podstawy , których w tych dyskusjach nie widzę

to kobieta nie zna zasad etycznych którymi mogłaby się podzielić ? a może nie potrafi ich wyjaśnić ?

Kobieta z nadmiarem męskiej energii też nie nadaje się do wychowania dzieci. Wykształcenie również jej nie pomoże. Chodzi o różnice w spojrzeniu na świat między kobietami i mężczyznami - pisałem tu o spojrzeniu taktycznym i strategicznym. Nawet wykształcona kobieta będzie na dłuższą metę myśleć taktycznie - czyli kategoriami doraźnych celów. To powoduje, że kobiety nie są w stanie zaprowadzić trwałego porządku w głowie dziecka, w rodzinie, w społeczeństwie itd.

Medżikowsky - napisz więc mi o tych podstawach, skoro je znasz, a których mnie, jak twierdzisz, brakuje. Zarzucasz mi głoszenie 'prawd objawionych', a jak przyjdzie co do czego, to odsyłasz do jedynie słusznej literatury?

medżikowsky

  • Gość
[#]   « 2015-11-09, 17:07:40 »
Cytuj
A ktos powazny jeszcze wierzy w darwinowska teorie ewolucji?

cały świat nauki ?
rozumiem matek, że masz jakąś alternatywną teorię ewolucji ?
ale chyba nie tą 7 dniową biblijną ??? bo ostatnio cytowałeś Biblię i już nie wiem co myśleć, znowu robi się sekciarsko ;)

Cytuj
Tutaj znowu nie trzeba być socjo- czy psychologiem, wystarczy trochę się rozejrzeć. Doskonale widać to chociażby na forum.

pomijając, że czasem widzi się to na co podświadomość zwraca uwagę, czy domaga się uzdrowienia , to:
akurat panie z oświaty jak już tak analizować źródła, to energia bardziej męska , są to kobiety (o zgrozo) wykształcone
pomijając zasadność samej idei WPAJANIA dzieciom czegokolwiek, odsyłam do Osho jako eksperta od skutków wychowania, bo żeby się wypowiadać na te tematy trzeba jednak rozumieć pewne podstawy , których w tych dyskusjach nie widzę

Cytuj
Wychowanie to co innego - to przede wszystkim wpajanie dziecku zasad etycznych, tłumaczenie, wyjaśnianie. I to jest rola mężczyzny.

to kobieta nie zna zasad etycznych którymi mogłaby się podzielić ? a może nie potrafi ich wyjaśnić ?