Jim Humble to człowiek który zauważył pozytywne działanie "środka do mycia kibli" - nie w sensie czyszczącym ceramikę sanitarną bo to od dawna było wiadomo ale eksperymentujac na sobie odkrył jakie stężenie tegoż powinno być i co trzeba dodać do niego by uzyskał własciwosci prozdrowotne a mianowicie sok z cytryny lub ocet.
Dopiero po zmieszaniu tych dwu składników powstaje MMS o pożądanym działaniu. Oczywiście działa w ten sposób ze wybija wewnatrz ludzkiego organizmu pasożyty czyli robactwo o wielu nazwach i odmianach na które wcześniej nie było odpowiednio mocnego "bata".
A ponieważ wiemy - posiłkując się odkryciami dr Huly Clark - że większość chorób zbierających smiertene żniwo powodują te właśnie żyjątka

bo albo same psują narządy człowieka albo też swoimi toksycznymi odchodami zatruwają krew. System immunologiczny człowieka walcząc z tym stara się odizolować szkodników od reszty organizmu tworzy kokon - guz i on to własnie jest nowotworem. Moze nie w każdym przypadku jest własnie tak ale w zdecydowanej większosci.
Więc likwidując robactwo ustepuje problem i wraca normalny stan zdrowia.
Raz w życiu widziałem jak oprawia się ustrzelonego dzika , spec od tego wywalił z wiszącego zwierzaka wnetrznosci i rozpruł zołądek czy jelita , nie pamietam. Widziałem jak stamtąd wysypało się gniazdo robali - coś w rodzaju rosówek -dżdzownic.
Brrr... odrzuca mnie na samą myśl. Ale chwilę potem zleciały się wrony i pożarły te paskudy.
Co było dalej z mięsem dzika nie wiem dokładnie ale podobno go uwędzono i zjedzono. Dla człowieka grożna jest włosiennica czy jakoś tak a ten dzik jej nie miał.
Więc jestem skłonny wierzyć w to co wybadała pani Clark.
Logicznym tez jest cały proces odrobaczania co jest przecież praktykowane ze zwierzętami domowymi jak piesy

i koty.
My tu sobie podajemy informacje czym mozna oczyścić organizm a czy ktoś w to wierzy to mnie gantz egal jak powiedział wojak Szwejk.