Nie wiem, czy ktoś się wyleczył z raka za pomocą MMS, ale... czytałem takie relacje. Problemem w tej chwili jest, że nie działa Forum na stronie Jima Humble, gdzie było sporo świadectw ludzi wyleczonych tym specyfikiem .
Natomiast zarówno ja, jak i moi znajomi, regularnie stosujemy MMS po wszelkich wyprawach egzotycznych. Dzięki temu udało sie wywalić z organizmu mnóstwo pasożytów, które były widziane gołym okiem, więc nie zmyślone. Glisty, tasiemce, lumblie i nawet trudno określić, co jeszcze, ale było widoczne gołym okiem. MMS niszczy nie tylko pasożyty, ale ich jaja i przetrwalniki!
Ja wybiłem ameby, na które nie ma leków.
I niech sie żaden pajac nie mądrzy wobec faktów. Czy to jest lekarz z Big Pharmy, czy opłacony "ekspert" z WHO, czy jeszcze z innej opcji.
Proponuję wrócić do dyskusji merytorycznej i nie zawracać głowy innym cudzymi, nieprawdziwymi opiniami i objawieniami na temat, który jest obcy osobie opiniującej.