Autor Wątek: Mam pytanie... - czyli do wszystkich "guru" :))  (Przeczytany 718262 razy)

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-03-21, 10:18:19 »
A mi spokój wewnętrzny kojarzy się z niedziałaniem. Albo jakimś takim spontanicznym działaniem, zupełnie niewymuszonym. I też brakiem napięć wewnętrznych.
Ale to wszystko świadomie.
A podświadomość krzyczy: nieprawda!, spokój to stłumienie wszystkich emocji i uczuć, zamrożenie i nieczucie! bycie niewidzialnym! Przecież pamiętasz, ze jak rodzice krzyczeli na ciebie uspokój się!, to znaczyło, żebyś zaprzeczyła wszystkiemu co czujesz! zastygła w bezruchu!

BlueEyes

  • Gość
[#]   « 2016-03-21, 09:30:20 »
mi się spokój wewnętrzny kojarzy z takim poczuciem, może punktem w nas który mówi nam że wszystko jest w porządku. A skoro jest to możemy odpuścić całemu światu, sobie, innym i zanurzyć się w tym spokoju. Możemy rozluźnić się całkowicie, iść do parku rozłożyć się na trawie, i słuchać szumu liści, śpiewu ptaków, na twarzy czuć ciepło słońca, właśnie taki spokój pozwala całkowicie porzucić wszystkie napięcie, ochrony, obrony, i zanurzyć się w naturze, relacjach życiu, bez napiec i konfliktów.

to taka moja wersja spokoju.

Michał486

  • Wiadomości: 802
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-03-21, 08:16:57 »
Mnie spokój wewnętrzny kojarzy się z brakiem oceniania siebie  i innych. Czego kol wiek.
Brak sprzeczności, brak oceny co jest dobre a co złe.

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-03-21, 08:01:25 »
Jak zdefiniować spokój wewnętrzny?
W pierwszej myśli kojarzy mi się to z harmonią i luzem wewnętrznym.

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-03-18, 18:55:12 »
ja moim szczuplejszym jeszcze koleżankom mówię, że sa zgrabne. jak się chce komuś powiedzieć komplement to robi się to w ten sposób.

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-03-18, 18:52:10 »
Nie uważam się za strasznie szczupłą. Są chudsi. Po prostu takie mam proporcje, że tak to wyglądać może, efekt potęguje duża głowa i wąskie ramiona. Ale  nie chciałabym ważyć więcej, wolę wyglądać tak.
nie ma tego złego jednak. Gdybym ważyła więcej mogłabym być molestowana przez mojego kolegę zza biurka. Cieszy się jak założę kurtkę w której wyglądam jak bałwan puchato. Strach pomyśleć co by było gdybym ważyła więcej.

jaskier

  • Wiadomości: 908
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-03-18, 18:46:49 »
Ania 82, moze ludzie uznaja to za komplement?

Maciejka

  • Wiadomości: 240
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-03-18, 18:43:18 »
To jest przekonanie, że szczupłość nie jest żadną obrazą i zapomina się wtedy, że komentowanie czyjegoś ciała jakie by nie było ma niewiele z taktem wspólnego. Mój tata przez pół życia prowadził duży ośrodek campingowy nad morzem i co  roku przyjeżdżało tam dużo tych samych znajomych i klientów. Co lato na mój widok komentowaniu mojej wagi nie było końca. Przez niezliczone ilości osób. Naprawdę swoje przeszłam. Większości z nich nie posądzam o złe intencje, ale pamiętam jak doprowadzało mnie to do szału, było tego za dużo, za często, nagminnie, czułam się nękana :) Tak się teraz nad tym zastanawiam dlaczego ich to tak zajmowało, bo nie wyglądałam jakoś specjalnie źle (chociaż wtedy tak myślałam), nie byłam drastycznie chuda, czy koścista, ale jakąś tam niedowagę rzeczywiście przez długie lata miałam.  Ciekawe może jest to, że byli to zawsze dorośli, nigdy dzieci, ani później moi rówieśnicy.

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-03-18, 18:17:53 »
Dlaczego nie wypada komuś powiedzieć, że jest gruby, ale że szczupły czy chudy to już każdy wypomni?
Czy to zazdrosć czy brak taktu czy co?
Co to kogo obchodzi ile kto waży.

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-03-17, 09:34:09 »
nie no napisałem że miałem do czynienia również z takimi ludźmi , a dokładnie z takimi kobietami : )
wampirkami energetycznymi ? :-)
Jak to by było w rodzaju żeńskim? Wampirka energetyczna czy wampira energetyczna :)) Pewnie w zależności od wieku i urody ...

Głupie rzeczy mnie dzisiaj bawią, ale siedzę w pracy w gorączce, więc czuję się usprawiedliwiona :))

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-03-17, 09:27:53 »
nie no napisałem że miałem do czynienia również z takimi ludźmi , a dokładnie z takimi kobietami : )

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-03-17, 09:22:20 »
czasem w obecności pewnych ludzi mocno siada samopoczucie i energia ale dla mnie nie jest to jakiś szczególny wampiryzm

To nie jest wampiryzm. Np. przy osobie w depresji może siąść samopoczucie jak ktos jest podatny, ale to nie wampiryzm. Wampiryzm jest wtedy gdy gdy jedna osoba traci energię, a druga zyskuje. Bardzo zauważalnie.
Czyli rozumiem, że nie byłeś obiektem skutecznego ataku energetycznego. Bo byś wtedy wiedział i odpowiedział wprost.

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-03-17, 09:11:41 »
Lilliole
różnych ludzi spotykałem : )
niektórych można by nazwać wampirami, czyli celowo i jednostronnie wysysającymi energię z ludzi, ale to też kwestia definicji, czasem w obecności pewnych ludzi mocno siada samopoczucie i energia ale dla mnie nie jest to jakiś szczególny wampiryzm,albo i w ogóle nie jest, może to wynikać z presji kontroli, czy wielu innych przyczyn, w rodzaju przejedzenia ; ) a jeszcze  inni mogą sprawiać całkiem miłe wrażenie i podpinać się w niezauważalny sposób itp. itd.

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-03-17, 07:58:05 »
Frisky,
na nie neguję tego o czym pisałeś. Tego, że po przejedzeniu organizm może być osłabiony.

Pytam tylko czy miałeś doczynienia z wampirem energetycznym?

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-03-17, 02:09:46 »
Lilliole
jak dla mnie spoko, nie znam twej ciotki :-)  odniosłem się do tematu jedzenia i związanych z tym częstych objawów przejedzenia oraz radości pewnych ludzi z wpychania jedzenia innym na siłę, co nie ma ścisłego związku z wampiryzmem, a czy jest to jakaś szczególna  forma zdobywania władzy nad innymi? poprzez skuteczne wpieranie kolejnego talerza zupy? ok

Inga
pewnie wtedy nie do końca dobrze się zrozumieliśmy, jak zwykle zresztą :-)