Ja nie pamietam, ale z madrych ksiazek:)w tym Leszka, wynika, ze dusza przecietnie tkwi w astralu okolo roku, natomiast jesli ma zgromadzona dobra karme, to moze przebywac w tzw. "chwale Bozej", czyli wyzszym astralu, nawet setki lat.
Znowu wspominajac Bruce'a Moena - w ksiazkach opisuje takich, co utkwili w swoich wyimaginowanych swiatach, czesto odtwarzajac w kolko te sama sytuacje. Wynika z tego ze utknac mozna na duzo dluzej niz rok, z tym ze to niekoniecznie jest "cala" dusza, a tylko czesc energii. Pozniej odzyskuje sie takie "kawalki" duszy, nawet tu na forum byly osoby przeprowadzajce takie zabiegi.
A kiedy popyt jest duzo wiekszy niz podaz i dusza musi poczekac? Moze wciela sie tymczasowo na jakiejs "planecie zastepczej"? Mozna pofantazjowac;)