Hmmm, trochę tak, ale bardziej chodziło mi o wynalazców, ludzi którzy odkryli coś przydatnego dla innych etc.
Z innej beczki:
Czy ktoś badał u Leszka predyspozycje zawodowe/ kandydatów na pracowników?
Ostatnio boję się że przez swoją nerwicę jestem mniej wartościowy dla swojego pracodawcy. Oczywiście nie chciałbym być obciążeniem, ale taka sytuacja sprawia ze sam zaczynam się obwiniać o nerwice i depresje <bo przecież gdyby pracodawca zgłosił się do Leszka to pewnie by mnie wylał...> Czuję się trochę jak oszust, a przecież to jakaś paranoja.