Widzisz, Grazyna, i tu sie roznimy podejsciem. Po pierwsze dlatego, ze metal jest w pewnym sensie kiczem, bo przekazuje takie a nie inne tresci (sorry ale koncentracja na tematyce wokol smierci raczej nie uwzniasla a wedlug mnie sztuka powinna wlasnie to robic, przekazywac tresci ponad czasowe, powodowac ze czlowiek ja odbierajacy szuka a nie stoi w miejscu lub sie boi), po drugie nie da sie robic czegos ,,po godzinach" i byc w tym dobrym, po trzecie chodzi o swoja wlasna wizytowke i obraz wlasnej osoby. Nie znam kogos prawdziwie tworczego, kto by dzialal po godzinach. Nie da sie. W zadnej branzy. Nawet jak idziesz wypasac owce to musisz robic to dobrze bo ci pouciekaja i koniec. Zbyt duzo energii kosztuje robienie czegos konkretnego zeby jeszcze robic cos poza. Albo albo. A biedny byc nie zamierzam ani schlebiac gustom wykreowanym przez komercje!
I niestety ale problemem jest wlasnie rynek bo nie dopuszcza on osob, ktore cha cos ambitniejszego. Ale nic nie zrobie, rynku nie zmienie a nie chce zmieniac tez swojego podejscia i czuc ze sie oszukuje.