Poziekujmy czasom PRLu, ze gonily kazdego, kto gral cos ambitniejszego na modle ,,zachodnia" - przeciez to byl wrog narodu. Mentalnosc nie zmienia sie....zreszta dzis kicz jest wszedzie, im wiecej techniki tym mniej ducha zauwazam i to sie przedklada na sztuke i kulture - pod tym wzgledem wspolczesne czasy nie maja absolutnie nic nowatorskiego do zaoferowania, czerpia z przeszlosci bo same nie sa w stanie niczego dodac i wymyslic a jak juz sie to dzieje, wychodzi potworek. Disco polo jest jednym z nich. Dwa ze gdyby media nie promowaly tego typu grania, taka muzyka istnialaby w ograniczonym srodowisku ale wolnosc oznacza promowanie wszystkiego, kiczu rowniez w imie zasady, gramy i mowimy to co wiekszosc ludzi pragnie. I dlatego mi osobiscie demokracja w obecnym polozeniu nic nie daje bo ani moja swoboda wypowiedzi nie przedklada sie na mozliwosc realnych dzialan i zmian ani nie bierze nikt pod uwage pragnien jednostki (bo rzadzi ogol, demokracja to przeciez rzady wiekszosci wiec jednostka ogolowi musi sie podporzadkowac aby przezyc). Jak mam byc szczery to woel niebyt od bycia w takiej rzeczywistosci, z ktora nic a nic mnie nie laczy a przeciwnie - dzieli.