Metal sam w sobie nie jest ani pozbawiony finezji ani zly, chodzi raczej o przekaz jaki niesie (dosc spora liczba wykonawcow inspiruje sie wiadomojaka tematyka) co nie oznacza, ze kazdy metal jest be. Ale dla mnie sprowadzenie muzyki wylacznie do szybkosci nie prowadzi donikad, to wirtuozeria pozbawiona finezji, smaku. To samo z rockiem czy popem - nie wystarczy grac ladnie lub z przytupem, aby tworzyc cos wartosciowego. A dzis wszystko sie do tego sprowadza niestety, ma byc glosno, szybko lub cukierkowato, byleby trafic do publiki, sprzedac jak naiwecej plyt, miec jak najwieksza widownie. Nie o to chodzi w sztuce...