Ewa
Wow, ile uwag, bardzo, bardzo Ci dziękuję!!! W pierwszej chwili poczułam się trochę przerażona i przytłoczona tyloma obciążeniami, przygnębiło mnie to, że tyle jeszcze mam do uwolnienia i to w tematach (niektórych), których się własciwie nie spodziewałam. Znowu pojawił się lęk, że życia nie starczy;) Najbardziej mnie niepokoją te ślubowania kapłanki na sercu i znachorski lęk przed ludzmi, bo mam wrażenie, że mi brużdżą w temacie związków, a nie ukrywam, że chciałabym się na tym polu wreszcie spełnić. Podobnie obciążenia z haremów, nawet wyglądam trochę haremowo, zwłaszcza z makijażem na oku- jak jakaś arabka, hinduska, czy inna orientalna kobieta. W tym wcieleniu mialam/mam ogromny lęk przed mężczyznami i raczej dobre relacje z kobietami, bliskie przyjaznie to tylko z nimi. Ciekawi mnie to zagadanienie o ciele, bo faktycznie mocno mi wywalalo kiedyś do ciała, duże obrzydzenie i złość, wstyd, teraz już dużo mniej, prawie nie czuję tego,ale widać coś jeszcze zostało.
Możliwe, że w w którymś poprzednim życiu/zyciach utopiłam się skutecznie- ja nie mam pamięci poprzednich inkarnacji, tylko jakieś odczucia czasami- jednak w tym wcieleniu w wieku 7 lat prawie się utopiłam kąpiąc się w rzece. Nagle wpadłam w wir i woda mnie porwała, walczyłam z nią i walczyłam, aż w końcu się zmęczyłam i przestałam walczyć, w duchu pomodliłam się i poddałam się calkowicie Bogu akceptując ewentualną śmierć i wtedy ktoś mnie z wody wyciągnął. Gdyby nie oni to bym się utopiła. Swoją drogą niezła miałam w tamtej chwili świadomość jak na dzieciaka
Rzeczywiście często czuję ucisk, zdlawienie na gardle, a szczęki mimowolnie zaciskam- choć już na pewno mniej, niż dawniej.
Z tą magią indiańską i kamyczkami też coś jest na pewno na rzeczy- nawet dziś w nocy spałam z kryształami górskimi koło siebie
Wzorce wojownika i walki energetycznej niestety również odczuwam, tylko że wewnętrznie, bo na zewnątrz jakos mocno się to chyba nie przejawia.
Ogólnie masz cholernie dobry wgląd, naprawdę jestem pod mega wrażeniem i jestem Ci bardzo, bardzo wdzieczna. Jak również za uwagę, że trochę oczyściłam serce i aurę mam nienajgorszą- czyli jednak COŚ przez ten czas zrobiłam

zawsze to trochę magii miłosnej mniej

Teraz będę kombinować jak się uwolnić od lęku i od ślubowań kapłanki... Na początek będę się po prostu modlić o uwolnienie mnie od tego.