dzięki Justitia:))
dodałaś mi jeszcze większej wiary w siebie, dobre słowa w dobrym momencie:*
Clint, oj taaak.jeszcze do niedawna była np jedna osoba, względem stosunków z nia ocenialam swoja "drogę zawodową". Gdy puścilam, juz prawie, to, ze mogę być sobą i nie musze być akceptowana przez nieprzytomne osoby i ze TO JEST OK, i jaką cene płaciłam..to wiesz..;p takie kodowanko mialam oparte też na mojej przeszłości, ze muszę odtwarzać to w czym byłam geniuszem nawet jak teraz podoba mi sie cos innego i mniej genialnego:) W sumie prościzna. Ale wgryzła się
Dzieki dzięki:) bardzo mi miło