Feli
Dziękuję

))) Pewnie, gdybym była facetem to miałabym niezłe branie

Nie żebym się nie podobała mężczyznom jako kobieta, co to, to nie- nie narzekam

Też myślę, że te lekkie męskie rysy to przebitka karmiczna z wojownika indianskiego, czy może czegoś jeszcze, tym się nie przejmuję. Jakoś mnie jednak ta czarownica zmartwiła, ponieważ kojarzy mi się z samotnością, życiem na uboczu, brakiem spełnienia w fajnym związku z mężczyzną- a to jest coś, co mi się nie podoba.
Nawet jeżeli się zasugerowałaś, to i tak myślę, że mam tą karmę na koncie, czuję to mocno, od dawien dawna ciagnęło mnie do magii, czarów, takich klimatów. Nawet się straszliwie zaczytywalam Sagą o Ludziach Lodu

Choć teraz pociąg do magii mam duzo mniejszy, wolę odkrywać moc Boga w sobie
