Autor Wątek: Ćwiczenie badania ERD i inne  (Przeczytany 348698 razy)

mikepl

  • Wiadomości: 51
  • Płeć: Mężczyzna
  • MICHAL
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-11-13, 09:45:33 »
fajnie, że ludzie się rozwijają duchowo, jeszcze co by tym deklarowanym poziomom rozwoju towarzyszyły praktyczne i realne wpływy oraz moce i zdolności duchowe, np. co by deklarowane osiągnięcie poziomu Jezusa (a często wyższe) owocowało chociaż namiastką realnego wpływu jaki On wywierał na ludzi, świat byłby piękniejszy, zwłaszcza w tych w czasach gdy do władzy dochodzą coraz to bardziej egzotyczni psychopaci, zajmujący się tylko sobą, swoimi interesami oraz potrzebami, w rodzaju Trumpa podnoszącego egoizm i narcyzm do rangi cnoty, albo Putina który "patrzy stalowymi oczami absolwenta szkoły KGB imienia Andropowa"*  haha, a w których to osobnikach (o dziwo!) nawet ludzie zajmujący się od lat rd (i deklarujący swoje poziomy oświecenia wyższe od Jezusa), widzą nagle mężów opatrznościowych w walce ze światowym złem : )

więc gdzie są ci bliscy oświecenia, tudzież bardziej zjednoczeni z Bogiem od Jezusa,  którzy uczestnicząc w wiecach i manifestacjach porywają i budzą tłumy mocami swego urzeczywistnienia? ; )

*http://www.new.org.pl/2493,post.html

Bardzo nam smutno, ze ci ludzie nie zachowuja sie tak jak tego od nich oczekujesz :)
Odnosnie politykow to coz... taka karma mas.

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-11-13, 09:11:10 »
fajnie, że ludzie się rozwijają duchowo, jeszcze co by tym deklarowanym poziomom rozwoju towarzyszyły praktyczne i realne wpływy oraz moce i zdolności duchowe, np. co by deklarowane osiągnięcie poziomu Jezusa (a często wyższe) owocowało chociaż namiastką realnego wpływu jaki On wywierał na ludzi, świat byłby piękniejszy, zwłaszcza w tych w czasach gdy do władzy dochodzą coraz to bardziej egzotyczni psychopaci, zajmujący się tylko sobą, swoimi interesami oraz potrzebami, w rodzaju Trumpa podnoszącego egoizm i narcyzm do rangi cnoty, albo Putina który "patrzy stalowymi oczami absolwenta szkoły KGB imienia Andropowa"*  haha, a w których to osobnikach (o dziwo!) nawet ludzie zajmujący się od lat rd (i deklarujący swoje poziomy oświecenia wyższe od Jezusa), widzą nagle mężów opatrznościowych w walce ze światowym złem : )

więc gdzie są ci bliscy oświecenia, tudzież bardziej zjednoczeni z Bogiem od Jezusa,  którzy uczestnicząc w wiecach i manifestacjach porywają i budzą tłumy mocami swego urzeczywistnienia? ; )

*http://www.new.org.pl/2493,post.html

Ultraviolet

  • Wiadomości: 213
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-11-12, 22:25:29 »
Leszek
Fajnie, coraz bliżej :)

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-11-12, 21:10:33 »
Ultraviolet
O to chodzi! :)
Masz już wgląd w oświecony stan umysłu :)

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-11-12, 09:53:11 »
"będę zważał nie na słowa tych, co się unoszą pychą, ale na to, co mogą uczynić.  Albowiem nie w słowie, lecz w mocy przejawia się królestwo Boże."
tak jeszcze łącząc kilka wątków w jedno:
 taka kąpiel w zimnej wodzie przy próbie weryfikacji swojego poziomu rozwoju za pomocą testu chodzenia po wodzie, może być całkiem dobra np. dla tej grupy ludzi którzy pod hasłem "pychy" podpadają tu pod  pewien typ zaburzeń i do których trudno dotrzeć oraz przekonać ich, że są w błędzie (że mylą piękne wyobrażenia i fantazje z rzeczywistością)  w inny sposób jak tylko przez praktyczne doświadczenia i ich skutki odczute na własnej skórze:

"Osoby narcystyczne mają wyraźnie zawyżoną samoocenę, ich obraz samego siebie jest nierealistyczny, zawyżają znaczenie własnej osoby, swoich działań i wyolbrzymiają osiągnięcia. Takie osoby są także bardzo wrażliwe na wszelką krytykę.  Na uwagi krytyczne reaguje złością, czuje się skrzywdzone i potraktowane niesprawiedliwie. Oczekują specjalnych względów. Wchodząc w związek z inną osobą, wykorzystują ją, by osiągnąć swój cel. Osoba z narcystycznym zaburzeniem osobowości uważa swoje sprawy za wyjątkowe i dlatego uważa że mogą je zrozumieć tylko inni wybitni ludzie. Ma liczne fantazje, jest pochłonięta marzeniami o władzy i potędze, niekończących się sukcesach, o własnej błyskotliwości, wyglądzie, idealnej miłości, czy jest przekonana o swoich szczególnych prawach, bo często oczekuje szczególnego traktowania.
Kryteria diagnostyczne narcystycznego zaburzenia osobowości wg. amerykańskiej DSM-IV:
- pretensjonalne poczucie własnego znaczenia (np. wyolbrzymianie osiągnięć i talentów, oczekiwanie bycia uznanym za lepszego bez współmiernych osiągnięć)
- zaabsorbowanie fantazjami o nieograniczonych sukcesach, władzy, błyskotliwości, pięknie lub idealnej miłości
- wiara, że jest się kimś "szczególnym" oraz wyjątkowym
i że można być w pełni zrozumianym tylko przez innych "szczególnych" ludzi
(...)
http://www.adamzawielak.pl/blog/2014/01/psychoterapia-poznan-narcyzm-kto-wchodzi-w-zwiazek-z-narcyzem/

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-11-12, 08:31:07 »
problemem to  może być dla tych którzy nie potrafią się uwiarygodnić a ogłaszają wszem i wobec albo tak im wychodzi, że są na poziomie zjednoczenia z Bogiem równym albo wyższym choćby takiemu Jezusowi , a nie dla tych którzy mają takie czy inne  zdolności... zwłaszcza po oświeceniu : ) gdzie podstawowe problemy są jakby rozwiązanie i nie ma potrzeby zajmowania się sobą, za to jak pokazują przykłady bywa, że jest to element pożytecznego działania dla innych, bo  takie manifestacje i dowody zjednoczenia można traktować jak spontaniczne inspirowanie do rozwoju duchowego innych i nie trzeba kojarzyć tego koniecznie z wysiłkiem jakiegoś udowadniania czegokolwiek na siłę

z ewangelii:
 "Gdy Jezus dokończył tych mów, tłumy zdumiewały się Jego nauką.  Uczył ich bowiem jak ten, który ma władzę, a nie jak ich uczeni w Piśmie."

baptysta tłumaczy ten sam fragment troszeczkę inaczej i mówi o problemie nie tylko chrześcijan:
 Problem chrześcijan polega często nie na tym, że mówią nieprawdę czy coś niewłaściwego. Raczej na tym, że niewiele może wynikać z tego, co mówią. Tymczasem Królestwo Boże zasadza się nie na słowie, lecz na mocy (1 Kor 4:20). Wyzwaniem są dla mnie słowa Mateusza na temat nauczania Jezusa: ...zdumiewały się tłumy nad nauką jego. Albowiem uczył je jako moc mający, a nie jak ich uczeni w Piśmie (Mt 7:28-29).
http://www.baptysci.pl/slowo-prawdy/843-nauczac-jako-moc-majacy

i przywoływany fragment przez niego, :
Otóż właśnie przybędę wkrótce, jeśli taka będzie wola Pana, i będę zważał nie na słowa tych, co się unoszą pychą, ale na to, co mogą uczynić.  Albowiem nie w słowie, lecz w mocy przejawia się królestwo Boże.
http://www.nonpossumus.pl/ps/1_Kor/4.php

Ultraviolet

  • Wiadomości: 213
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-11-12, 00:33:12 »
Myślę , że jakbym się oświeciła, to moim podstawowym problemem nie byłoby przyjscie do kilku niedowiarków , napełnienie wanny wodą i pochodzenie sobie po niej;) albo odstawienie kilku innych sztuczek zeby im cos udowodnić, a moze nawet jakbym potrafila to raczej wolałabym zająć się sobą czy czymś pożytecznym , niż udowadnianiem

mikepl

  • Wiadomości: 51
  • Płeć: Mężczyzna
  • MICHAL
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-11-12, 00:11:53 »

mikepl, wiem że cześc odłamów buddyzmu jest wręcz ateistyczna, ale jednak mają jakieś pojęcie zaświatów i absolutu.

Buddyzm jest ateistyczny.
Jego odmiany np. tybetanski ma swoje bostwa tylko dlatego ze wystepowaly one w starszej religii Bon. Zostaly "przechrzszczone" tak samo jak swieta poganskie na swieta chrzescijanskie.

jaskier

  • Wiadomości: 908
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-11-11, 20:40:32 »
Leszek, no i co mi po takiej imprezce? Musiałbym wiedzieć że uczestnicy nie mieli wcześniej kontaktu z językiem w którym pod wpływem modlitwy (?) mówią.
Wolałbym imprezkę joginów na której lewitują. No ale widać Bóg ma ograniczony repertuar cudów.

mikepl, wiem że cześc odłamów buddyzmu jest wręcz ateistyczna, ale jednak mają jakieś pojęcie zaświatów i absolutu.

mikepl

  • Wiadomości: 51
  • Płeć: Mężczyzna
  • MICHAL
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-11-11, 16:45:51 »
Bo to są "dary" które może posiadać każdy ateista. I nie łączyłbym ich z boskością.
A dar języków byłby bardzo użyteczny. Niestety nie ma potwierdzonych przypadków, nie liczę zespołu obcego akcentu i przypadków kiedy osoba "opętana" bełkocze w niezrozumiałym języku bądź wykrzykuje pojedyńcze zdania w obcym.

Jaskier,

A w ktorego Boga wierzyl Budda?

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-11-11, 16:36:51 »
A to już ateiści nie mogą przejawiać charyzmatów?
Ktoś wydał taki zakaz? :)

Jak chcesz usłyszeć gadających językami, to wystarczy wybrać się na jakąś imprezkę u chrześcijan reformowanych, np Zielonoświątkowców, metodystów, a nawet  na spotkanie Odnowy w Duchu św.
No, ale problem w tym,że to będzie Twoja własna obserwacja, Twoje własne doświadczenie, a nie naukowy opis z racjonalista.pl :)
« Ostatnia zmiana: 2016-11-11, 16:39:35 wysłana przez Leszek.Zadlo »

jaskier

  • Wiadomości: 908
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-11-11, 12:57:44 »
Bo to są "dary" które może posiadać każdy ateista. I nie łączyłbym ich z boskością.
A dar języków byłby bardzo użyteczny. Niestety nie ma potwierdzonych przypadków, nie liczę zespołu obcego akcentu i przypadków kiedy osoba "opętana" bełkocze w niezrozumiałym języku bądź wykrzykuje pojedyńcze zdania w obcym.

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-11-10, 12:06:23 »
każdy ma swoją drogę :)
Czekam na relacje.

Przy okazji poruszyłeś ważny problem. Otóż, jak widzę, większości rozwojowców nie interesuje przejawianie boskości poprzez dar rady, dar mądrości, dar uzdrawiania itp. dary, które są pożyteczne dla ludzi, dla ich zdrowia i rozwoju. Dar prorokowania, to już coś! Dar języków - jeszcze bardziej, bo się coś dzieje, co widać i słychać, choć zbyt pożyteczne nie jest :)
« Ostatnia zmiana: 2016-11-10, 12:10:33 wysłana przez Leszek.Zadlo »

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-11-10, 12:03:43 »
Leszek
to jest taki fajny test ale bardziej na poziom zjednoczenia z Bogiem/świadomością/podstawą istnienia, a nie na otwartość na dary Ducha św. czy działanie Boga przez nas,
można być otwartym "kanałem" dla pewnych aspektów Boskości, nawet wielu i z wysokiej półki - na pewno to jest cenne, wartościowe, piękne oraz korzystne dla wielu ludzi i całego świata, ale przy tym wciąż nie być zjednoczonym z Bogiem, dopiero  będąc zjednoczonym z Nim można ogłaszać tak jak Sai że wszelkie moce są mu dostępne i demonstrować to na różne sposoby... albo i nie : )

mnie to jakoś mało interesuje jako cel, więc trudno mówić o jakimś przywiązaniu, ale przynajmniej teraz wiem jak wstępnie weryfikować swój poziom, gdy mi się coś takiego objawi, że jestem jako ten Jezus albo Sai, wtedy zamiast biegać po innych badaczach i szukać potwierdzeń w jakichś subiektywnych odczytach, pójdę sobie nad rzekę, mam taką jedną płytszą i i drugą głębszą w pobliżu, wybiorę którąś  w zależności od stopnia pewności co do wartości tego objawienia ; )

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-11-10, 11:50:27 »
Pamiętasz dary Ducha św?
Nie trzeba chodzić po wodzie, by uwiarygodnić swą otwartość na przejawianie boskości.
Można pozwolić Bogu, by przeze mnie uzdrawiał (niestety, tylko otwartych na uzdrowienie). Można pozwolić, by przeze mnie przemawiał do mądrych i otwartych, by nieść im otuchę, by im pomagać w zrozumieniu duchowym itd. To jednak przywiązanym do demonstracji "cudów" w świecie materialnym wydaje się zbyt subiektywne, żeby mogło być porównywalne. Zbyt ukryte przed duchowo ślepymi.
Trudno. Kiedy mrówka spotyka na swej drodze słonia, to dostaje impuls, żeby uciekać. A kiedy słoń napotyka na mrówkę? Nawet jej nie zauważa. Które z tych stworzeń ponosi konsekwencje nie zauważenia?
Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia :)