Autor Wątek: Ćwiczenie badania ERD i inne  (Przeczytany 347906 razy)

miś

  • Wiadomości: 54
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-09-27, 12:22:49 »
jaskier
zżerają się, bo mają wolną wolę i prawo do istnienia nawet przy niskim stanie świadomości

ci co są zsynchronizowani z boską energią ich to nie dotyczy, więc z tym światem jest wszystko ok, bo można tu żyć jak w niebie

niektórzy chcą odgrywać i doświadczać piekła i to jest ich własna wola (mimo że na poziomie świadomym myślą inaczej)

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-09-27, 11:14:23 »

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-09-27, 10:33:56 »
W wielkim skrócie: Na tym świecie uczymy się odnajdywać i przejawiać swoją boską naturę w materii. A póki co wygląda to tak, jak wygląda. ;)
« Ostatnia zmiana: 2016-09-27, 10:40:27 wysłana przez Karina »

jaskier

  • Wiadomości: 908
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-09-27, 10:30:17 »
Źle mnie zrozumiałeś. Ludzie z genem boga są podatni na zostanie fanatykami, nie koniecznie muszą nimi zostać. Ludzie z genem boga są podatni na przeżycia mistyczne, potrafią zachwycić sie np wschodem słońca etc. Ot taka gra neuroprzekaźników.

https://en.wikipedia.org/wiki/God_gene


"(5) spiritual individuals are favored by natural selection because they are provided with an innate sense of optimism, the latter producing positive effects at either a physical or psychological level."

"According to this hypothesis, the God gene (VMAT2) is a physiological arrangement that produces the sensations associated, by some, with mystic experiences, including the presence of God or others, or more specifically spirituality as a state of mind.

"Based on research by psychologist Robert Cloninger, this tendency toward spirituality is quantified by the self-transcendence scale, which is composed of three sub-sets: "self-forgetfulness" (as in the tendency to become totally absorbed in some activity, such as reading); "transpersonal identification" (a feeling of connectedness to a larger universe); and "mysticism" (an openness to believe things that remain unproven, such as ESP)(This is an incorrect definition of mysticism). Cloninger suggests that taken together, these measurements are a reasonable way to quantify (make measurable) how spiritual someone is feeling."

Dwa najważniejsze cytaty. Sadze ze na tym forum wszyscy mamy tą "mistyczną" wersję vmat2 ;-)

Mam problem z tą energią Boskości, po prostu, czy ja sobie tego nie wmawiam bo mam odpowiednio podatny zestaw genów?

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-09-27, 09:44:19 »
Fanatyk nie czuje. Fanatyk wierzy i zaprzecza brakowi odczuwania (wierzy wbrew odczuciom), więc zostaje fanatykiem.
Fanatykami zostają osoby, które wierzą w swoją wersję, choć nie potrafią jej zweryfikować przez swoje odczucia, czy też w inny sposób. Np. ktoś wierzy, że Vishwananda jest oświecony, że Soros jest Bogiem, a Duda Zbawicielem i lansuje tę wierzenia bez weryfikowania ich (bo przecież aksjomaty nie wymagają dowodów).  :)

Dla mnie krasnoludki i jednorożce nie istnieją. A nawet gdyby istniały, nie miałbym z nich pożytku w drodze do zjednoczenia się z energią BOSKOSCI :)

jaskier

  • Wiadomości: 908
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-09-27, 08:11:59 »
Równie dobrze można tak czuć jednorożce i krasnoludki. To nie o to chodzi.
Alez ja Boga czułem. Tylko jakos przestałem. A może to tylko kwestia "genu boga" (wersja religijna genu vmat2). Ludzie którzy posiadają taką wersję czują boga czasem aż za bardzo, są podatni na przeżycia mistyczne i często zostają fanatykami.

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-09-27, 07:11:26 »
Na pytanie, czy Bóg istnieje, Gautama Budda odpowiedział:
JEŚLI CZUJESZ BOGA, TO DLA CIEBIE ON ISTNIEJE, JEŚLI NIE CZUJESZ BOGA, TO DLA CIEBIE ON NIE ISTNIEJE.

Naprawdę, tłumaczenie, czym jest Bóg, ma niewiele sensu, jeśli chcemy przekonać kogoś, kto nie czuje Boga, a na dodatek ma zwichrowane przez katolicymzm poglądy na poziomie katechizmu dla dzieci.

Jarek

  • Gość
[#]   « 2016-09-27, 00:46:16 »
jaskier :)
Ja to rozumiem troche inaczej. Gdy odrzuce, albo, tak jak piszesz (z czym sie tez zgadzam), przetransformuje ta karmiczna nadbudowe ktora od wcielen zbieram to pozostanie moja prawdziwa natura, pozostanie boskosc, potencjal, moce, madrosc, milosc. Pozostanie tez cialo. Cialo materialne jest nam potrzebne tu, na Ziemii bo tylko poprzez nie mozemy sie tu przejawiac. Inaczej nie da rady. Gdybysmy mieli nie miec ciala materialnego to bysmy sie przejawiali w innym miejscu we Wszechswiecie, gdzie to nie jest ewolucyjnie niezbedne. Lek zwiazany z tym co zostanie moze byc spowodowany z trzymaniem sie wzorcow przetrwania. Ja to rozumiem ze tylko przez akceptacje i pokochanie materii i ciala mozna pojsc dalej w rozwoju . Tzw. kurczowe trzymanie ideii uwolnienia ducha od ciala sprowadza nas tu z powrotem, do nieakceptowanej materii. Duch, materia, rozum powinny umiec w harmonijny sposob wspolistniec razem ze soba w ziemskiej rzeczywistosci a  nie oddzielac sie od siebie. W tym kontekscie celem ewolucji nie bylaby transformacja ale doswiadczanie i przejawianie swojej boskiej natury, poznawanie jej w swiecie w ktorym sie aktualnie przebywa.
Sa zwiarzeta ktore zywia sie roslinami a sa takie ktore zywia sie innymi zwierzetami.Zwierzeta nie maja ego. Jest w tym cel i porzadek.
:)

ontoja

  • Wiadomości: 1 228
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-09-26, 21:21:35 »
To akurat fakt ,maja osobowości mozna powiedzieć .Jakieś swoje indywidualne cechy .
No ale też każda rasa np.psów też ma swoje cechy i jest duże podobienstwo pomiedzy osobnikami tej samej rasy.

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-09-26, 21:17:43 »
Miałam wiele różnych zwierzaków w moim życiu i każde miało inną osobowość, jedne miały silne wzorce ofiary, inne agresora, zupełnie niezależnie od płci oraz gatunku.

ontoja

  • Wiadomości: 1 228
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-09-26, 21:04:51 »
Mi jakoś cięzko uwierzyć w zwierzęce wierzenia i przekonania.

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-09-26, 20:59:59 »
Ja uważam, że ziemia jest idealnym miejscem do wzrastania dusz, każdy doświadcza tego w co podświadomie wierzy, dopiero zmiana wierzeń i przekonań zmienia to co doświadczamy ze zwierzętami łącznie.

ontoja

  • Wiadomości: 1 228
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-09-26, 20:37:37 »
"Jeśli Bóg to wszystko stworzył i zaprojektował w detalach, te życie całe, roślinki, kosmos, to wszystko"
No właśnie ja jakoś zaczynam sie skłaniać ku duchowości bez Boga. Jeżeli Bóg zaprojektował ten świat to musi być po prostu chorym po*******. Przecież cały ten świat zżera sie na wzajem. Nie ma żadnego inteligentnego projektu, jest brutalna ewolucja. Silniejszy zżera słabszego, natura jest brutalna, nie widze tu ręki boga. WOGOLE. Cy jak antylopa powierzy sie bogu to jej lew nie zje?


Wiesz ,ja to podobnie widzę. W ogóle jak tak spojrzeć pod spód, to za niby luzem trwa brutalna walka o byt,o swój interes także u ludzi . Tak jest na tym świecie .
Jedyne wytłumaczenie jakie dla tego widzę to jest takie ,ze naturą stwórcy jest również cecha taka jak moc.W świecie zwierząt słabe osobniki giną i dotyczy to również drapieżników .W ten sposób świat się nie degeneruje .W świecie ludzi jest podobnie .Wygrywają silniejsi ,pewniejsi siebie ,sprytniejsi .Wszyscy dążą do sukcesu i zwycięstwa .Z tym że jeśli brać pod uwagę prawo karmy to jeśli to jest kosztem innych, to nie jest docelowo wygrana bo w przyszłości trzeba będzie samemu tego doświadczyć z drugiej strony.
Jeśli nie brać pod uwagę jakichś psychopatów ,których nie męczy sukces osiągnięty po trupach to realnym sukcesem w ludzkim życiu jest spełnienie na wszystkich płaszczyznach :materialnej ,miłosnej,zdrowia ,zawodowej a to wszystko na luzie ,w spokoju i z radością .Do tego trzeba mieć wypracowane ogromne poczucie mocy ,własnej wartości i pewności siebie.To jest jakby ten najwyższy aspekt mocy możliwy i KONIECZNY  do urzeczywistnienia tu na na Ziemi w życiu.Jakby sie tak zastanowic to moc i sila jest dobra bo sprawia ,ze swiat się nie degeneruje ,nie gnuśnieje ,nie ginie.

jaskier

  • Wiadomości: 908
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-09-26, 20:23:49 »
Jarek, ja sie boje ze jak odrzuce samo cialo to nie pozostanie nic.
Ale zakladajac ze istnieje zycie po smierci to zakladam ze istnieje rowniez duchowa ewolucja. I nie mozemy odrzucic bagazu karmicznego. Mozemy go tylko transformowac.

  Czemu zwierzeta zjadaja sie nawzajem a nie zywia np swiatlem? Na miejscu Boga zalatwilbym to bezkrwawo.

Jarek

  • Gość
[#]   « 2016-09-26, 18:05:15 »
jaskier
Gdy odrzucisz caly ten bagaz karmiczny ktory masz, astral, ego, to co pozostanie ?