ontoja
Co do tej "wiedzy" i potrzeby jej zdobywania to już raz Leszek się wypowiedział
no tak i jest w tym racja, związana z brakiem czegoś co u siebie warto odkręcić,
tylko czy wynika z tego, że wciąż aktywne podejście Leszka wynika z tego, że angażował się w to w taki sposób jak pisał do Laki?
chyba jednak nie : )
oczywiście jeżeli nie masz w tym korzyści , czyli tego interesu który w słowach Leszka do Laki cytujesz, nie szukasz również w tym okazji do odreagowania sobie czegoś co tego rodzaju sytuacje Ci przypominają, a w dodatku ta wiedza wpływa na Ciebie negatywnie i nie masz chęci, pomysłu, ani nie widzisz u siebie możliwości, by móc na to pozytywnie wpływać, to po prostu nie warto się tym zajmować
***
przy okazji jak tak czytam wypowiedzi ludzi, którym jakby w tle marzy się sterylne, całkowicie odcięte od tego co dzieje się obecnie na świecie życie , to przypomina mi się historia Buddy, którego chyba to samo pragnienie i związane z nim pozostałe fajne marzenia, dość mocno i długo trzymały pod sztucznym kloszem ładnej iluzji, żył sobie beztrosko w bajecznym, opływającym w same przyjemności i bogactwa pałacu ... z którego w końcu sam uciekł : D
miał gościu szczerą wewnętrzną motywację, choć wcale nie musiał, a obecnie : inni mogą nie mieć tyle szczęścia i dobrej karmy co on, a takie poprzestawanie na budowaniu płotków z pragnień i egocentrycznych marzeń, może okazać się w tych czasach niewystarczające, np. gdy napłynie na dany obszar, taka czy inna, fala tsunami, (albo radioaktywna), wzbudzona przez skutki wyborów iluś tam milionów, czy miliardów ludzi