Autor Wątek: Opinia o forum, propozycje modyfikacji etc.  (Przeczytany 118479 razy)

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-03-19, 18:01:14 »
Cytuj
Zastanawiałem się, co się stanie, gdy kiedyś - za 10-20 lat Leszka zabraknie.
Jak to co? Nie będzie Leszka. Po prostu :D

Dajcie już mu spokój, jest tylu dobrych nauczycieli, terapeutów i innych. Kto będzie chciał sobie pomóc to będzie miał od groma możliwości. Leszek może być mocno urzeczywistniony, ale przecież nie jest niezastąpiony (ciekawe ile osób się teraz oburzy :D), pomijając już samego Boga na którego prowadzenie powinniśmy się otwierać w usamodzielnianiu się na swojej ścieżce to jest też wiele innych możliwości.

Jak wyszedłem z tej całej Leszkowej struktury to mnie to teraz bawi, bo widzę jak tłum ludzi lezie za tym biednym Leszkiem, czepiają się go, że bez niego nie wyobrażają sobie rd, a przecież jedną z podstaw, których Leszek uczy to usamodzielnianie się i niezależność na tej drodze - widać więc jak niektórzy korzystają. A jak ktoś nie potrafi jeszcze samodzielnie, bo za dużo ma do przepracowania to przecież jest tyle osób, które są bardziej zainteresowane pomaganiem ludziom na tym etapie ich rozwoju i potrafią to robić skutecznie.

Więc ja powiem nieco złośliwie, ale krótko - jak zabraknie Leszka, to wyjdzie na to, kto chciał sobie naprawdę pomóc, a kto po prostu chciał leźć konkretnie za Leszkiem.


Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-03-19, 17:36:17 »
To może zróbmy jakąś ankietę z rubrykami pt. status związku, praca, miesięczne dochody, żebysmy mogli się tu wzajemnie ze sobą porównywać.

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-03-19, 16:12:28 »
ciekawi mnie na ile siedzenie/zagladanie na forum wynika z braku połówki i po prostu szukania kontaktu z jakimiś duchowymi ludźmi. Większość tutaj to chyba osoby któe nie są w związku? czy może się mylę? ;p

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-03-19, 11:44:38 »
Macie takie wspaniałe narzędzie, a chęci do posługiwania się nim słabną....
Tymczasem w rozwoju duchowym ważne jest dzielić się tym, co sami osiągnęliśmy lub zrozumieliśmy. W ten sposób ugruntowujemy w sobie nasze urzeczywistnienie :)
No i przy okazji poruszamy się dalej :)

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-03-19, 11:26:08 »
Jakiś czas temu sama produkowałam mnóstwo postów i byłam głównym forumowym jęczybułą, albowiem gdyż przechodziłam etap Cierpień Młodego Wertera i cierpiałam za miliony, którym to faktem czułam się w obowiązku dzielić z resztą forumowiczów ;D
Teraz produkuję mniej, bo ten etap szczęśliwie jakoś tam przekroczyłam, w dużej mierze z pomocą tu piszących. Serio, gdyby nie Wy to byłoby mi o wiele gorzej i kto wie, w jakim miejscu rozwoju siedziałabym teraz. Ja tam to forum bardzo lubię, za jego sprawą otrzymałam i nadal otrzymuję wsparcie, kiedy tylko jest mi potrzebne. Bardzo jestem wdzięczna Oldze, Kindze, hydrozagadce, Sebastianowi i wielu innym, którzy wyciągali do mnie rękę, kiedy byłam w czarnej dupie.
Jest nieco inna specyfika niż na starym cudzie, ale to normalne, wszystko się zmienia, wszystko ewoluuje. Większość z forumowiczów faktycznie jest już w rozwoju dość wysoko i widocznie nie mają potrzeby udzielać się tak, jak to było w okresie największych rewolucji. Teraz jest po prostu dojrzalej i spokojniej.
Ale żeby nie było, założę dziś nowy wątek w temacie, który mam obecnie na tapecie :D pojęczę sobie trochę, a co! :)

poledwica

  • Wiadomości: 385
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-03-19, 11:12:23 »
Lynd,
Może i jestes stary, nie mnie to oceniać;) - możesz nie mieć potrzeby dzielenia się tym, że "już chodzisz", tylko doświadczać, ale doga jaką przebyłeś i praca jaką włożyłeś w tą naukę, zapewne nie jedną osobę by bardzo interesowała;)

Kaja:)

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-03-19, 11:09:02 »
Kaja,
dobry pomysł, aby wszystkie posty, które w takich wątkach dostają kilka odpowiedzi lub jedną ciekawą od razu zostały przeniesione, a wątki same z siebie służyły jako poczekalnia:)

Kaja

  • Wiadomości: 473
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-03-19, 11:06:52 »
Polędwica ja to tak samo odbieram, też nie byłam na cudzie.
Poza tym też byłabym za tym żeby usystematyzować bardziej wątki, bo wszystko jest praktycznie w paru wątkach (pytania do..) i znalezienie czegoś co nas na tą chwilę interesuje staje się przez to bardzo trudne.

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-03-19, 10:57:04 »
Kornelia & Polędwica,
też mam podobnie, kiedyś dużo wypisywałem. Tu jakoś tylko połowicznie czuję się częścią społeczności, może też za stary jestem na takie rzeczy;) I tak to się trochę napędza, nikt nie pisze więc inni nie piszą. Clint i Seba tylko piszą:D

Swoją drogą, to nie zawsze jest sens dzielić się tym co się osiągnęło. Z czasem staje się to tak oczywiste, że raczej nie postanowi człowiek założyć wątku pt. "Jak się cieszę, że nauczyłem się chodzić!";)

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-03-19, 10:38:46 »
to i tak trafi to w próżnię.

To oddaje moje odczucia. Ale myślałam że wynika to z mojego zaburzenia którego istotą jest poczucie próżni w sobie.

poledwica

  • Wiadomości: 385
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-03-19, 10:30:56 »
Mi osobiście tego czego najbardziej brakuje na tym forum, to chęci dzielenia się (szczególnie od "starszych" i bardziej doświadczonych w rozwoju) doświadczeniami, przepracowaniem wzorców, z czym się borykali, co i jak przepracowali, od czego zaczynali:)

Być może jest też tak, że jak ktoś pracuje nad soba kilka lat, to wiekszość tematów jest dla
Niego zupełnie oczywista, dla ludzi, którzy pojawiaja się nowi (tak jak ja:) większość tego co pojawia się na forum jest zupełnie nieznana. dlatego pozostaje mi szukanie na własna rękę.  A co do więzi to ja nie wyczuwam jej tutaj nie wiem jak było na Cudzie, bo nie byłam:)

KorneliaX

  • Wiadomości: 848
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-03-19, 10:22:20 »
Ja na Cudzie czułam potrzebę pisania osobistych postów i miałam poczucie wspierającej wspólnoty, a tutaj coś jakby zanikło. Mam wrażenie, że jak coś napiszę, to i tak trafi to w próżnię. Może brak podobnych istot, a może czuję się tak unikalna, że aż nierozumiana, LOL.

p.s. Mariomar, 10, 20 lat?? Co tak skąpo :D ??

Mariomar

  • Gość
[#]   « 2013-03-19, 10:18:56 »
Chciałbym poruszyć trudną kwestię, ale zaczęła mi chodzić po głowie. Jeśli kogoś to dotknie, to od razu przepraszam, ale chyba trzeba wszystkie kwestie poruszyć. Zastanawiałem się, co się stanie, gdy kiedyś - za 10-20 lat Leszka zabraknie. Wiadomo, na każdego przychodzi czas, Leszek pewnie przestanie się wówczas inkarnować, to czy RD w Polsce legnie w gruzach, rozsypie się i pozostanie garstka nas, którzy będziemy próbowali sami, w małych ilościach, próbować działać dalej. Bo jakoś mam na razie przeczucie, że mimo wszystko, Leszek swoją osobą scala RD wielu osób w Polsce, jest łącznikiem-pomostem. Co się stanie, gdy go zabraknie - czy damy radę iść dalej?
Leszku, proszę, nie obraź się, ale coś czułem, że taki temat memento mori też trzeba poruszyć. Może żebyśmy się ocknęli i w porę zebrali do kupy?

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-03-19, 08:17:17 »
Mariomar,
Praca jak praca, ale zauważyłem że rzeczą która najbardziej odciąga ludzi od forum bywają... związki ;) Zazwyczaj po odnalezieniu kogoś osoba wsiąka na kilka miesięcy. Czasem potem wraca, albo kiedy się przyzwyczai, albo kiedy zacznie iść krucho.
To akurat specyfika for tematycznych: ludzie najczęściej piszą, kiedy potrzebują z czymś pomocy. (Na tej samej zasadzie można wejść na dowolne forum linuksowe i stwierdzić, że to najgorszy system operacyjny wszechczasów, bo w 90% wątków coś się psuje;) Kiepskie finanse i kiepskie związki to "generatory problemów", które tworzą ich sporo. No i dodatkowo gdy jest się z kimś, to prędzej porozmawia się z nim, niż na forum, i często tam znajdzie się odpowiedź.

Clint,
Też uważam, że w środowisku "regresingowym" minęła pewna moda. Możliwe że też trochę się zastało.

Małgosia,
Różnie bywa z tym "życie mnie uczy". Jasne, są ludzie którzy używają tego jako zwykłej wymówki, bo są tak zabiegani że nie mają czasu na "rozwój." Ale często też są sytuacje (zwłaszcza dla karmicznych ascetów) w których rzucenie się w wir życia zdecydowanie przynosi świetne rezulaty. Różnicę zazwyczaj widać po jakimś czasie, w tym czy realnie zmieniła się komuś jakość życia.
Osobiście mi teraz z regresingowych rzeczy całkowicie wystarcza jeden warsztat miesięcznie i jedna osoba do pogadania. Na inne imprezy nie chodzę, pozostaje właśnie owo "życie" :)

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2013-03-18, 23:19:49 »
Cytuj
Wiem, że jedyna pewną rzeczą w życiu jest zmiana, tylko mam wrażenie, że ta zmiana jest na gorsze - odeszło sporo ludzi, którzy mieli parcie na rozwój. Znikły grupowe medytacje, imprezy, rozmowy, klimat. Jakaś część mnie nie może się z tym pogodzić


Jakaś część mnie bardzo chce zacząć organizować jakieś spotkania, zloty, niekoniecznie w formie warsztatów z prowadzącym mentorem, a raczej takie które mógłby poprowadzić kto ma ochotę w danej chwili. wiem czy w takiej formie jest to do ogarnięcia. Mnie coraz bardziej ciągnie do zorganizowania luźnych warsztatów w rodzinnej atmosferze, gdzie ceną jest zrzuta na dobre jedzenie, tylko nie umiem tego pogodzić z tym że nie chcę wychodzić na mentora i lidera (a gdzieś w karmie jednak chcę;) )

Przychodzi mi to kolejny raz podczas sesji rebirthingu, więc myślę że temat będzie się klarował i...

Myślę że najpóźniej w ciągu roku temat mi się wyklaruje