Clint. Zaprzestań całkiem. Przeczytałem wczoraj rozdział bardzo dosadnej książki o byciu facetem i ona mnie przekonała że nie warto. Nie będę Ci pisał całego ale zacytuję fragmenty: "Nie ograniczaj, nie rób tego nawet raz w miesiącu czy raz w roku - po prostu odrzuć to na wieki! Zapomnij że coś takiego istnieje!" "To jak często się masturbujesz lub czy to robisz w ogóle, jest silnie skorelowane z dwiema rzeczami: poziomem Twojego libido oraz poziomem Twojego testosteronu. Jak wiesz - jedno i drugie napędza nas na co dzień do działania. Nie tylko do działania pt. Poznawanie i flirtowanie z kobietami, ale także do działania jakiegokolwiek. Jeśli się onanizujesz, to poziom testosteronu i libido spadają. Przez to stajesz się wycieńczony, bardziej leniwy, bardziej ospały, nie masz na nic siły, nic Ci się nie chce, nie masz na nic ochoty, zniekształcasz ważność priorytetów w Twoim życiu, spada Twoja samoocena, chodzisz rozdrażniony, szybciej się denerwujesz i mógłbym tak wymieniać bez końca." "Masturbując się uczysz samego siebie że musisz to robić, ponieważ nie jesteś w stanie znaleźć kobiety, która będzie Ci pomagać w pozbyciu się napięcia." "Właśnie to napięcie, które towarzyszy facetom w stanie "przedmasturbacyjnym" jest niesamowite. Ponieważ początkowo wiąże się ono z rozdrażnieniem, każdy interpretuje je jako coś negatywnego. Jednak ten stan nakręca nas, napędza, pobudza, motywuje, powoduje że jestesmy bardziej radośni, że trudniej nas zdenerwować, itd. itp"
"Jeśli nie przekonują Cię te argumenty ... - Gdy się masturbujesz, przyzwyczajasz się do reakcji na pewne, specyficzne bodźce które sam wywołujesz. Określony uścisk, dotyk itp. Nie zdziw się więc gdy w kontaktach seksualnych z kobietami coś nie będzie Ci grać i one nie będą Cię zupełnie podniecać. Miliony mężczyzn przeżywają ten problem, a później biegają po seksuologach żeby im pomogli. Moja rada, aby temu zapobiec: przestań obierać banana"
To do mnie przemawia.
Zaprzestanie masturbacji wiąże się z puszczeniem ten energii w obieg a ona bezlitośnie uderza w blokady, w moim przypadku dzisiaj we wzorce społeczne. Na grupie terapeutycznej do której uczęszczam jest dziewczyna która dzisiaj kończyła terapię a ja ją bardzo polubiłem i czułem złość na cały świat że nie umiem wyrażać uczuć i w spokoju pozwolić jej odejść. To coś "nowego", bo od wielu lat twierdziłem że nie przywiązuję się do ludzi. Przeglądam na oczy

Jeszcze od siebie Ci powiem, że zacząłem się intensywniej masturbować kiedy w moim związku partnerskim miałem problemy z seksem - dziewczyna nie chciała mi dawać. Zamiast zawalczyć o nią albo ją zmienić, zacząłem się więcej masturbować, bo coś trzeba było zrobić z tym podrajcowaniem. I wtedy właśnie stawałęm się coraz mniej atrakcyjny w oczach innych dziewczyn, przedtem licznie na mnie leciały.