Autor Wątek: Seks  (Przeczytany 181770 razy)

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-01-09, 23:53:41 »
Hmm, chyba przyda mi afirmacja, że "potrafię zachować jasność i przytomność umysłu w obecności atrakcyjnych seksualnie kobiet"

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-01-09, 23:15:16 »
"wyobraź sobie takiego naje..nego babona który wychodzi z imprezy (na pewno takie widziałeś, czy znasz) i Ci oznajmia że ma ochotę na seks z Tobą. Czy w praktyce nawet jakby była ładna, to byś się zgodził na seks z taką osobą?"
No w sumie to nie bardzo. W pierwszej chwili się zawahałem nad odpowiedzią, a potem sobie wyobraziłem taką osobę i jednak obrzydzenie byłoby silniejsze od podniecenia. No, ale zawsze się może trafić trzeźwą dziewczyna, ale np. emocjonalnie powaloną i to już nie wiem czy samo energetyczne obrzydzenie byłoby na tyle silne, aby przy bardzo ładnej dziewczynie i przy dużym podnieceniu bym się opanował :P

A co do prezerwatyw - nasłuchałem się już trochę historii o pękających gumkach(wiem że to bardzo rzadko, ale jednak - choćby znajoma mojej siostry tak wpadła) i wiele razy słyszałem przekonanie że prezerwatywy nie gwarantują 100% skuteczności. Muszę też rodziców zapytać czy wpadli ze mną dlatego, że byli głupi czy antykoncepcja zawiodła :D

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2012-01-09, 23:00:26 »
punkt pierwszy - wyobraź sobie takiego naje..nego babona który wychodzi z imprezy (na pewno takie widziałeś, czy znasz) i Ci oznajmia że ma ochotę na seks z Tobą. Czy w praktyce nawet jakby była ładna, to byś się zgodził na seks z taką osobą?

Punkt drugi - jest antykoncepcja, są prezerwatywy - te są nieskuteczne jedynie gdy fizycznie się je uszkodzi (albo się zsuną itd.) - ale jest to kwestia sposobu ich użytkowania a nie tego na ile są same w sobie skuteczne.

Znane mi osobiście "wpadki" wynikały albo z tego że nie używano antykoncepcji, albo właśnie np. się zsunęła prezerwatywa. Czyli wpadka była taka, że się nie pomyślało:) A realnie zagrożenia w zasadzie nie ma. Zresztą większości to i tak bez różnicy :))

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-01-09, 22:40:07 »
Ciekawa afirmacja i chętnie bym się wziął za nią od razu, ale poczekam z tych trochę, aż moja pś zaakceptuje z grubsza afkę "seks jest dla mnie w pełni bezpieczny, naturalny, niewinny i korzystny".

Na razie zauważyłem dwa głównie powody, dla których moja pś broni się przed seksem.
1. Strach, że pożądanie będzie silniejsze od rozsądku i jeśli pojawią się kobiety chętne na seks, ale nieharmonijne i syfiące, to ja ulegnę pokusie (z braku laku).
2. Lęk przed wpadką ciążową, przekonanie że nawet najlepsza przyjemność nie jest warta takiego ryzyka.

Na pierwszy problem powinna mi pomóc zarówno ta afirmacja i jak pewne treści z medytacji, a na drugi mam nadzieje że starczy sama afirmacja.

Mirek

  • Wiadomości: 299
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-01-09, 22:14:57 »
Clint

Jeśli chcesz czegoś mocniejszego,  spróbuj afirmacji: "Ja.... zawsze spotykam atrakcyjne, młode kobiet, które chcą uprawiać ze mną seks". Ta afirmacja może przynieść kosmiczne przyspieszenie w pracy z wzorcami seksu i nie tylko seksu. Tyle, że może naprawdę ostro wywalać.

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-01-09, 21:54:02 »
Od dziś afirmuje że "jestem wystarczająco przystojny i atrakcyjny seksualnie" nie tylko przez pisanie, ale także przez mówienie sobie tego do lustra. To o wiele głębiej działa, gdy patrzę na siebie i obserwuje swoje reakcje związane z oceną tego co widzę.

Na razie nie tylko mi nie wywaliło, ale wręcz poczułem się całkiem atrakcyjny, bo jednak moja buźka ma swój potencjał, który aż się prosi o wykorzystanie :D

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-01-09, 09:44:35 »
wystarczajaco dobra- to dla mnie  by znaczylo najlepsza dla mnie- najwyzszej jakosci:)

"Bog ma dla mnie wszystko co najlepsze, najwyzszej mozliwej jakosci"

Clint

Inspirujesz mnie tym co Ci wywala, zaczynam się oswajac z tematem, zeby go ruszyć.
Moje wyrzekanie sie seksu wynika chyba z tego, ze jak bedzie taka potrzeba to bedzie nie zaspokajana na bierzaco i meczaca, bede czula niespelnienie ciagle. Uzalezni mnie tez to od partnera, a jak nie ma to nie ma i nie ma tez problemu. Jak jest partner to sie pojawia. Bo tak obecnie mam. Potrzeba pojawia sie gdy jest harmonijny aniolek obok i mozliwosc realizacji:-)
Ale jakies leki blokujace mam, aby mi sie za bardzo nie spodobalo.
« Ostatnia zmiana: 2012-01-09, 09:48:31 wysłana przez Laka »

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-01-09, 01:02:04 »
Dokopałem się do kolejnego śmiesznego i tragicznego w skutkach wzorca. Nie mogąc pozbyć się podniecenia i pożądania seksualnego, stwierdziłem że będę poprzez seks dokonywał rzeczy tak strasznych i okropnych, że Bóg mi za karę odbierze całą seksualność i wtedy będę miał święty spokój z tym całym seksem. Jakoś mi seksu nie odebrał, a ja tylko nabawiłem się ogromnego poczucia winy za różne okropieństwa i kompletnego pomieszania w sferze seksualności.

Greg

  • Gość
[#]   « 2012-01-06, 18:52:22 »
@Olga: :)))

Mi afirmacje też średnio tu pomagała. Dla mnie atrakcyjność to temat jest zbyt szeroki, abstrakcyjny i subiektywny, żeby zamknąć go w jednym, dwóch, trzech zdaniach.

Ostatnio do re-programowania umysłu na atrakcyjne kobiety używałem… mind mapy :)
Tak wiem: strasznie geek’owe. Ale już przy samym rysowaniu czułem jak mi PŚka łapie negatywne i pozytywne relacje, reakcje i kierunki działania. Jak uświadamiają mi się łańcuchy przyczynowo-skutkowe. Piękna sprawa. Moja PŚka łapała treści jak młody pelikan :)))

No tak. W tym wieku ma się już swoje "zboczenia". Niedługo będę pisał afirmacje w UML'u....
« Ostatnia zmiana: 2012-01-06, 18:54:56 wysłana przez Greg »

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-01-06, 16:23:20 »
A właśnie się skapnąłem, że przecież dodając słowo "wystarczająco" dodaje dolną granicę mojej atrakcyjności, a nie górną. Właśnie pisząc ogólnie o atrakcyjności może mi wywalić "no dobra, jestem atrakcyjny, ale nie na tyle aby mieć to i tamto", a dodając słowo "wystarczająco" wiem, że mam jej w sobie na tyle dużo, aby mieć wszystko czego mi trzeba. Jednocześnie nie ograniczam tego poziomu atrakcyjności i nie zaprzecza to temu, że mogę być najatrakcyjniejszym facetem na świecie dla mojej partnerki :)

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-01-06, 15:58:35 »
Greg,
14:25
thats right!
:))

Szczególnie gdy piszesz o stanie umysłu.
Nie umiem afirmować, notabene, takich sformuowań, raczej gdy je uświadamiam sobie, że tak powinno być, to moja ps od razu to kuma i mówi " ok wchodzimy w to" ot tak:) i troszczę sie potem o ten stan umysłu, aż w końcu staje się częścią mnie.
Bardzo fajnie piszesz:)

Greg

  • Gość
[#]   « 2012-01-06, 15:57:12 »
Clint: jak Ci wystarczy, to dobrze :))) ważne abyście oboje byli zadowoleni.
No mi akurat w tym temacie by nie wystarczyło :)))

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-01-06, 15:54:32 »
A, już wiem skąd to całe pomieszanie. Większość ludzi spotykała się z czymś takim, że dostawała czegoś za mało jak na ich potrzeby, a otoczenie (głównie rodzice) wciskali kit, że to właśnie jest wystarczająco. Potem rzeczywiście pś może się buntować, że "wystarczająco" to za mało i potrzeba więcej :D

Ja definiuje "wystarczająco" jako "tak dużo, że więcej jest zbędne" :)

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-01-06, 15:47:57 »
Tylko, że tu jest inny cel tej afirmacji. Nie afirmuje, że jestem wystarczająco atrakcyjny dla konkretnej osoby, ale że ogólnie już teraz, taki jaki jestem - jestem wystarczająco atrakcyjny. Tu chodzi o to, aby docenić swoją obecną atrakcyjność i zaprzestać wysiłków, aby być uznawanym za bardziej atrakcyjnego - przestać się dostosowywać do wyobrażeń otoczenia na temat atrakcyjności.

"jeśli moja partnerka jest wystarczająco atrakcyjna to znaczy, że są inne, znacznie bardziej atrakcyjne kobiety, ale ja poprzestanę na tej."
No i co w tym złego? Jeżeli jest dla Ciebie wystarczająco atrakcyjna, to nie ma potrzeby zmieniania jej na lepszy model. Kto powiedział, że musisz dążyć do osiągnięcia maksimum we wszystkim? Przecież to tak jakbym ja powiedział, że nie mogę uznać zarobków w wysokości miliona złotych miesięcznie za wystarczająco dobre, bo przecież inni mogą zarabiać dwa miliony. Stanie się coś jeśli poprzestanę na milionie?

To samo tyczy się atrakcyjności seksualnej - moja partnerka może mieć jakieś drobne niedoskonałości np. czysto fizyczne czyli lekko krzywe zęby czy fałdka na brzuchu. I wtedy ja mimo tych wad mogę uznać ją za wystarczająco atrakcyjną i mimo istnienia piękniejszych kobiet, chcieć być właśnie z nią - bo cała reszta jest tak wspaniała, że te pierdoły nie mają znaczenia.

A przypominam, że mówimy tylko o atrakcyjności seksualnej, a nie całościowej.

Greg

  • Gość
[#]   « 2012-01-06, 15:29:20 »
Rozwijając poprzednią myśl:
Jestem wystarczająco dobrym kierowcą - aby jeździć moim samochodem. I nie czuję potrzeby rozwijania tych zdolności. Znam swoje ograniczenia, wiem w jakie sytuacje się nie pakować bo są dla mnie niebezpieczne. Nie zgłaszam się do rajdu polski. Jak potrzebujesz zawodowca - zadzwoń do Hołowczyca.
Jestem wystarczająco dobrym kucharzem - potrafię coś tam smacznie i zdrowo ugotować. Ale szefem kuchni nie zostanę, do takiego poziomu mi daleko. Ale i nie czuję potrzeby rozwijania się w tym kierunku. Gotowanie zawodowe zostawię Makłowiczowi i mojej żonie :)

idąc dalej tym tokiem myślenia:
Jeśli jestem wystarczająco atrakcyjny dla mojej partnerki - to dla mnie znaczy, że są znacznie bardziej atrakcyjni faceci a ona z jakichś powodów (lenistwo? brak docenienia tematu?) poprzestaje na mnie.
I odwrotnie - jeśli moja partnerka jest wystarczająco atrakcyjna to znaczy, że są inne, znacznie bardziej atrakcyjne kobiety, ale ja poprzestanę na tej. Bo mi na dzisiaj wystarczy. Nie podoba mi się taka wizja związku.

W tym temacie słowa "wystarczająco atrakcyjny" kłócą mi się z "najbardziej harmonizującą" czy "w pełni harmonizującą".
Albo "w pełni" albo "wystarczająco". Np.: ja z moją żoną mamy 100% harmonii w seksie i jest to jedyny stan na jaki jestem skłonny przystać ;-) Nic poniżej mnie nie interesuje. Więc jesteśmy dla siebie atrakcyjni. I już.

No dobra, wystarczy rozważań nad semantyką słowa "wystarczający" ;) Dla każdego coś miłego :))
« Ostatnia zmiana: 2012-01-06, 15:35:35 wysłana przez Greg »