Autor Wątek: Seks  (Przeczytany 180856 razy)

ontoja

  • Wiadomości: 1 228
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-01-08, 14:32:38 »
Chyba więcej szkody w rozwoju robi negatywne nastawienie do stanu podniecenia niż same podniecenie.Ono samo odpadnie gdy się do tego "dorośnie", natomiast ciągłe presje na siebie i poczucie jakiegoś skalania i grzechu są ku temu największą przeszkodą.
W większości przypadków lepiej najpierw popracować nad poczuciem niewinność Z nim.W końcu nikomu się krzywda nie dzieje jak partner chce tego samego .
Sam wzwód to się pojawia gdy w ogóle energia większa płynie przez ciało np. w medytacji nawet.

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2017-01-08, 13:22:34 »
Doktor-x, owocnych eskeprymentów ;)))

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-01-08, 12:53:10 »
Po tej dyskusji tutaj zacząłem obserwować swoje reakcje na widok seksownych dziewczyn i zauważyłem że ja w ogóle nie odróżniam podniecenia od seksualnego pobudzenia, poprostu robi się przyjemnie tam w dolnej czaksze, choć ta przyjemność nie do końa jest taka jakbym chciał i w sumie zawsze taka była. Zacząłem eksperymentować i próbować odczuwać to co widze na sercu, chyba nawet udało mi się to tam na chwilę uchwycić. Jakość była zupełnie inna, na sercu nie było napięcia tylko przyjemność ale z drugiej strony czegoś mi brakowało. Gdy odczuwałem sercem czułem się za bardzo niewinny wręcz nie męski. Zobaczymy co wyjdzie z moich dalszych eksperymentów :)

Michał486

  • Wiadomości: 802
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2017-01-05, 11:21:04 »
dla mnie podniecenie nie powinno w czystej postaci wiązać się z żadnymi napięciami. jest tak kiedy czuje sie poczucie winny i próbuje się te podniecenie opanować a ono chce aby je pościć wolno:).
Tak to czuję.
Zastrzegam, że mogę być daleki od prawdy, nie wiem ile mam tu czystych spostrzeżeń a ile jest fałszu.
Nie mniej na pewno nie zaszkodzi nikomu jak oczyści swoje intencje co do podniecenia.
Jesteśmy istotami cielesnymi i czujemy głód, tak samo pewnie jest i z podnieceniem wyrzekanie sie go może być gwałtem na naszym człowieczeństwu.

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2017-01-05, 11:10:18 »
Michal
Nie jestem pewny bo sam mam jeszcze nieczysto w temacie, ale wydaje mi sie ze do wzwodu wystarczy seksualne pobudzenie, ktore w ogole nie musi wiazac sie z podnieceniem. Zdarzalo mi sie to np podczas wspolnego patrzenia sobie w oczy z partnerka w stanie glebokiej milosci. Bylo tak przyjemnie ze czulem to seksualne pobudzenie i tam na dole bylo wszystko twarde jak skala, ale nie bylo w tym ani krztyny podniecenia, przede wszystkim nie trzeba bylo tego rozladowywac jak przy podnieceniu. Nie musialo do niczego dojsc, a swietne samopoczucie pozostawalo i nie mialo sie zadnego niedosytu.

Jesli wzwodowi towarzyszy podniecenie to zawsze pojawia sie jakis dyskomfort, nawet minimalny ze do niczego nie doszlo. Przynajmniej ja tak mam, nie wiem jak inni.

W kazdym razie warto rozroznic zdrowe pobudzenie seksualne (energia seksualna plynie naturalnie, swobodnie i spontanicznie) od podniecenia (napiecia, wymuszanie, przymusy)

Michał486

  • Wiadomości: 802
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2017-01-05, 10:54:50 »
ciekawe co piszecie ale czy podniecenie nie umożliwia/ułatwia wzwodu facetowi?
wiem, że sprawy sexu mam pokręcone jeszcze i może się wypowiadam mało przytomnie ale mam skojarzenie podniecenie=wzwód. Może tak też jest fizjologicznie??
Może kobiety nie potrzebują podniecenie a faceci tak?

Fakt, że podniecenie może zaciemniać obraz sexu, na pewno zmniejsza przytomność ale też bym go nie demonizował.
Odbieram podniecenie jak swoistą energię, której nie należy tłumić, nie powinno się też jej ulegać ale powinno się raczej ukierunkować.


Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2017-01-05, 10:50:54 »
Doktor-X

Warto tez zwrocic uwage na motywacje do relacji z kobietami - one maja do zaoferowania duzo wiecej niz seks i warto je poznawac tez z innych powodow :)

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-01-05, 10:46:13 »
No faktycznie o tym nie pomyślałem :) bardzo przejżyscie to napisałaś, chyba zupełnie zapomniałem że motorem napędowym jest głownie przyjemność !
Z tej perspektywy faktycznie po co komu podniecenie :D
Szybka zmiana zdania :p

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2017-01-04, 16:09:06 »
co bedzie pchalo ludzi by sie ze sobą bzykać ?

będzie ich pchała przyjemność. Przyjemność, to nie podniecenie, choć podniecenie może być "przyjemne". Z czasem, człowiek od napięcia się odzwyczaja. Odzwyczaja od napięcia w życiu, w ciele i również w seksie. Zmienia się jakość doświadczeń, więc zmieniają się też motywacje. Wcześniej żył w napięciu, działał z wysiłkiem i seks uprawiał, by rozładować skumulowaną energię. A teraz, żyje dla przyjemności, działa dla przyjemności i seks uprawia dla przyjemności :).
Clint, fajnie napisał :).

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-01-04, 12:39:35 »
Seks bez podniecenia ? Po co to komu potrzebne ?
Jestem jak najbardziej za tym by podnosić wibracje właczac do seksu miłość, boskosc i wznosic go na wyzszą jakość ale bez pozadania, podniecenia co bedzie pchalo ludzi by sie ze sobą bzykać ? Jeśli nie podniecały by mnie kobiety to nie szukał bym seksu nie miał bym ochoty żadnej poznawać, może coś poplątałem ale ta część o podnieceniu zupełnie mi nie leży

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2017-01-04, 01:34:01 »
Ten art. to fajne świadectwo pozytywnych doświadczeń Autora. Cieszy, że doszedł do tych wniosków dzięki pracy nad sobą. A jego wnioski są podobne do tego, co od setek lat jest znane w TANTRZE seksualnej :)

Uwago Clinta też cenne.
Wszystko w swoim czasie, bez wymuszania :)
(A to ostatnie jest  niezrozumiane nawet przez wielu zaawansowanych rozwojowców).

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2017-01-02, 19:31:17 »
Mi się ten artykuł podoba :)

Seks bez podniecenia jest jak najbardziej możliwy, aczkolwiek uwalnianie od podniecenia to też proces i tutaj warto zaakceptować że to podniecenie się pojawia i jeszcze przez jakiś czas będzie się pojawiać. Nie demonizowałbym tego również jako coś złego, bo seks wolny od wszelkich podniet to już trochę wyższa szkoła jazdy, więc fajny, zdrowy seks z ukochaną osobą, w którym czuje się podniecenie to żaden powód do zmartwienia :D

Podniecenie przeszkadza jedynie na tyle, na ile odczuwasz jego negatywne skutki np. kompulsywne zachowania, ciągłe myślenie o seksie, itp. rzeczy. Uczuciem podniecenia które nie jest nie wiadomo jak mocne i częste, które nie przeszkadza w życiu codziennym bym się nie przejmował. Takie rzeczy transformują się też naturalnie i odpadają samoistnie w swoim czasie.

Ja bym wręcz pozwolił sobie na taką tezę, że nie warto zbyt szybko i sztucznie wymuszać wolności od podniecenia, bo to może wręcz zabić seksualność w związku. Do wszystkiego trzeba dojrzeć.

Najlepiej korzystać w zgodzie z własnymi odczuciami. Wraz ze swoją partnerką nieraz urozmaicamy sobie seks różnymi ciekawymi zabawami, dodatkowymi smaczkami które siłą rzeczy są podniecające i to podniecenie nakręcają. Nie widzę w tym nic złego, bo całe życie seksualne się wokół tego nie kręci, a jest to po prostu fajnym i przyjemnym urozmaiceniem z którego nic złego nie wynika. Jest w tym wszystkim miejsce i na czuły, delikatny akt miłości w którym dwie duszę stapiają się w jedno, a jest i na nieco drapieżności i podniecenia.

Dopóki jest w tym wszystkim wzajemny szacunek i miłość to według mnie nie dzieje się nic złego. W końcu to tylko zabawa. Ja wychodzę z założenia że już zbyt wiele wcieleń zmarnowałem na ascezę i celibaty, żeby odmawiać sobie teraz prawa do podniecenia i pożądania próbując na siłę bawić się w seks wolny od wszelkich podniet. Mam do siebie zaufanie, że w swoim czasie wszystko przyjdzie i nie muszę niczego wymuszać. W międzyczasie doceniam i korzystam z tego co jest :)

Michał486

  • Wiadomości: 802
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2017-01-02, 18:31:35 »
Co sądzicie o tym co jest napisane w tym artykule:
http://duchowa.pl/tn/artt6.php

Czy możliwy jest sex wolny od podniecenie, czy podniecenie przeszkadza w rozwoju duchowym? itp.

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-10-03, 16:20:17 »
Michał486

Tak. Popracuj nad tym. Odreaguj  co trzeba. Przeafirmuj.

Przede wszystkim, że nie jesteś tylko ciałem, ale i szacunek do swojego ciała i innych ciał.
Temat rzeka ale warto.
Wymiana płynami potrafi być bardzo fajna :)) Wspólny orgazm, zabawa sexem. Idealna osoba która potrafi dzielić tę radość. To wszystko jest tego warte.
A jak dojdzie jeszcze do tego czysta miłość to już jest spełnienie.

Dasz radę. Tak naprawdę to nic trudnego :)

Michał486

  • Wiadomości: 802
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-10-03, 13:33:47 »
Chciałem się nie co bardziej na sex otworzyć. Jak tylko to pomyślałem to przyszła taka myśl, że sex to pułapka.
Poprowadziłem ze sobą dialog na ten temat. Powiedziałem sobie, że nie może być zły skoro Bóg nas takich stworzył, odpowiedź, że nie to jest dla wszystkich, trzeba być odpowiednio dojrzałym do tego.

Najgorzej, że sex nie kojarzy mi się z prawdziwą czystą miłością i nad tym powinienem chyba popracować.