Autor Wątek: Sposoby na pielęgnację urody  (Przeczytany 39578 razy)

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-07-08, 00:01:21 »
Miałam wtedy naście lat- to było apogeum;) tak sie ciagnelo do 21. Teraz mam 29:)

Dzis myslalam zeby zmienic afke wlasnie na taka ze bycie szczupla i piekna, seksowna jest dla mnie bezpieczne nieiwnne w porzadku:)
Malo tego nie czuje sie bezpiecznie gdy mam wysokie energie, boje sie destrukcyjnych osob, nagle gdy sie pojawiaja takie w moim otoczeniu, a sie pojawiaja, gdy sie otwieram na wysokie wibracje, zaczynam czuc sie slaba, glupia itd. A niby powinnam byc taka jak one.


Kolega mi kiedyś powiedział, że byłam karmicznie Heleną Trojańską.
To mnie troche zdziwiło. Lubię Troję, bardzo bardzo i tamtejsze klimaty. Wzorce karmiczne by nawet pasowały. Ale bez przesady:) Ja nic takiego nie pamiętam, choć przypomniałam sobie kulty "bogini matki" jakies pierwotne, gdzie robilam za taka "piękność".
Potem był jeszcze etap chrześcijanskiego i bialego prania mozgu:) To tez zrobilo swoje i wplynelo na moje intencje do ciala i wygladu. No i seksu, bycia seksowną.

Semira

  • Gość
[#]   « 2012-07-07, 23:53:39 »
Laka dlaczego piszesz,ze tak milas jak bylas mloda??:)przeciez wydaje mi sie ,ze wiekowo jestesmy podobne?

Semira

  • Gość
[#]   « 2012-07-07, 23:51:45 »
Wlasnie ja sie tego boje ,ze faceci nie beda chcieli poznac mojego wnetrza,to jaka jestem naprawde tylko beda mnie oceniac po wygladzie.Dlatego tez nie lubie zwracac uwagi na siebie,bo mam zakodowane ze w telewizji wszystkie te pieknosci,gwiazdki sa tylko ladne z zewnatrz a w glowie pustka..

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-07-07, 23:46:29 »
Semira

Ja Cię doskonale rozumiem. Gdy byłam nastolatką miałam bardzo duze "powodzenie", ludzie mnie na ulicy zaczepiali, malo kto przechodzil z mezczyzn, czy chlopakow obojetnie. Sama nie wiem czy bylam taka ladna, czy takie mialam wzorce i emanowałam jakimiś energiami. Ja  nawet teraz wiem, jak przestawic sie na te wibracje, ale mi sie juz nie chce.  Nie chce mi sie tez by sie za mna ludzie ogladali, zaczepiali. Nieprzyjemne sa dla mnie proby podrywu ze strony mezczyzn. Bo ja juz bardziej wiem jakiego partnera chce, jaki jest dla mnie atrakcyjny, a cala reszta tylko meczy, nieprzyjemne energie, niechciane przeze mnie mi wysyla.
Rozprasza to moja energie, ja wrecz negatywnie to odbieram, jako zabieranie mi energii, uwagi, czasu.
Czasem sie zdarza, że ktos krotko cos na ulicy mówi: jaka ladna pani, albo jest pani piekna kobieta, lub cos w tym stylu.
To zwykle dojrzalsi mezczyzni. Na mlodych chlopakow, ja z kolei patrze z przymroznieniem oka i mnie nie interesuja w ogole.  Nie chciałabym tez by w jakikolwiek sposob na mnie zwracali uwage.


Mhh ostatnio pracuje na cialem, wygladem no i chyba wlasnie z powyzszych powodow nie chce tez byc ladna, seksowna, byc szczupla. Bo kiedy jestem szczupla to jestem duzo ladniejsza, i mam swietne ksztalty, bardzo zgrabne i seksowne. Tego sie obawiam, ze ludzie znow zaczna mnie tak postrzegac, pod kontem pieknej dziewczyny, seksownego, kuszacego ciala.
A ja tego nie chce. Poza tym mam jeszcze lek przed ludzmi ogolnie i nie lubie gdy ktos na mnie zwraca uwage.

Kiedys, gdy bylam mlodsza mnie to krecilo i dowartosciowywalo. Ale tak sobie mysle, ze lecialo na mnie sporo chlopakow, ktorzy wcale nie byli ze mna harmonijni, ale wyglad zalatwial wszystko. A ja sama nie wiedzialam czego chce i czasem dawalam sie złapac na takie zabiegi, a tak naprawde o moj wyglad im chodzilo, albo dowartosciowywanie sie jaka maja laske.
Bleeee

Dodam jeszcze, ze ja wtedy czulam sie ladna i seksowna. Mialam przekonanie o wlasnej atrakcyjnosci. I lubilam swoje cialo.
Moze nie bylo to wszystko super czyste, ale bylo niezle. Moze o to tez chodzi w tym emanowaniu pewna energia o ktorej pisalam, miedzy innymi.. Teraz sie lapie na tym, ze nie chce czuc sie dobrze ze soba, bo znow bede atrakcyjna i beda sie mnie czepiac i postrzegac mnie przez pryzmat tego.
« Ostatnia zmiana: 2012-07-07, 23:49:37 wysłana przez Laka »

Semira

  • Gość
[#]   « 2012-07-07, 23:31:28 »
Laka

Ja mam znowu odchyl w druga strone.Nie wiem dlaczego,ale jak fajnie sie ubiore ,makijaz i te sprawy, jak wygladam bardzo kobieco to sie denerwuje ze za duzo facetow na mnie patrzy!Wiem chore to jest bo powinna sie cieszyc raczej z tego a nie martwic tym:(

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-07-07, 23:24:21 »
Kinga

Hahaha:) Za mną się nastolatkowie nie oglądają, raczej Ci dojrzali. Od jakiegoś czasu dojrzałe i starsze kobiety, mężczyźni też traktują mnie z szacunkiem, jako "panią". No ok, wygodne to, ale z drugiej strony pś na to " to ja już tak staro, sztywno, poważnie i zblazowanie wyglądam?":)
No tak mi się kojarzy. Pewność siebie kojarzy mi się również z czymś złym.

A wracając do sukienek to ja się w podstawówce zupełnie zablokowałam z powodu nienormalnych chłopaków( taki trochę margines) , których było sporo w klasie mojej i szkole. Obmacywali dziewczyny, to było straszne. I nikt na to nie reagował. Była nawet sytuacja po lekcjach, że taka grupa chłopaków napadła na swoją znajomą i zaczeli ją molestować seksualnie!
Tak, chodziłam do chorej szkoły, gdzie margines był normą.
Dopiero po długim czasie się odblokowałam:) Już po liceum sporo.

Tulia

  • Wiadomości: 538
  • Płeć: Kobieta
  • Katarzyna Jezierna, www.zyciezaniolami.pl
  • Status: Regreser
[#]   « 2012-07-07, 09:50:31 »
Laka
Do sukienek zawsze można załozyc pończoszki;-) będzie ciepło a przy tym jakże kobieco!

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2012-07-07, 06:49:20 »
Laka, ja się też długo nie mogłam zdecydować: kobieta czy dziewczynka ;))). Tym bardziej, że nadal młodo wyglądam (zresztą widziałaś mnie na żywo, mam bardzo drobne i szczupłe ciało), aczkolwiek teraz już mnie nikt nie traktuje mało poważnie. Ja chciałam pozostać małą dziewczynką, bo się bałam odpowiedzialności za siebie, wolałam by ludzie wokół  zajmowali się moimi sprawami, bo się bałam że sobie sama nie poradzę. A jak się okazało, że sama sobie doskonale ze wszystkim radzę, to mi się spodobało bycie dorosłą :). I postrzeganie innych wobec mnie zmieniło się całkowicie. Na przykład zupełnie inni mężczyźni spoglądają na mnie, zaczęłam się podobac mężczyznom dojrzałym, poukładanym życiowo i duchowo, bo wcześniej (pomijając mojego partnera), to się za mną oglądali 15stolatkowie ;p I to nie było fajne ;)))).

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-07-06, 21:25:12 »
Amelka

:)

Kinga

Ja też bardzo lubię sukienki i spodnice od jakiegoś dłuzszego juz czasu. Kiedyś głównie toporne spodnie;)
Nie lubię za to rajstop, więc sukienki zostawiam na cieple dni:-)

A mam teraz ochote na dluga jednokolorowa spodnice. Baardzo mi sie podobaja. Moze upatrze na przecenach:-)
Kinia Ty też taka bardziej kobieca-dziewczęca( tak wypośrodkowane) jesteś, to widać:) Fajne to bardzo. Ja się w pś jakby nie mogę zdecydować" byc dorosłą kobietą, czy dziewczyną.

Jak dziewczyna to mi bardziej sie podoba niz taka ciezka kobiecosc, ktora zle mi sie kojarzy. Ale  mam przekonanie, ze dziewczyn sie nie szanuje, nie traktuje powaznie. Troche nie dojrzale. Ale to moje wzorce.

Uświadomiłam sobie też, że dla mojej pś wartościowa i ważna, szanowana jest KOBIETA lat 30-50, taka troche zblazowana, damulka sztywna, odpowiedzialna poukladana, albo "pani domu" przy kości, co sie zna na materii.
Masakra;P

Mi sie to bardzo nie podoba, ale mam przekonanie, że warto bo wtedy będę własnie wartosciowa, szanowana przez innych i co za tym idzie bezpieczna.
Bycie piękną, zgrabną seksowną nie jest dla mojej pś bezpieczne.
« Ostatnia zmiana: 2012-07-06, 21:28:10 wysłana przez Laka »

Amelka

  • Gość
[#]   « 2012-07-06, 18:46:12 »
Laka,

dziekuje za obszerny opis :-) i za to ze pokazalas mi druga strone medalu, ze tak sie wyraze :-) Ciekawe to co napisalas i fajne, podoba mi sie.
Wysoka dobra jakosc wewnetrznych energii sprawia ze brzydota staje sie bardziej "mild"...czyli ze jest dla mnie jakas szansa jeszcze :-))   /zart taki/

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2012-07-06, 18:17:16 »
Feli :))

Laka, niech puszcza :))
Co do wyglądu, to mnie się od jakiegoś czasu zmienił zupełnie styl ubierania. Nigdy wcześniej nie chodziłam w sukienkach i spódnicach, a teraz prawie tylko w tym, świetnie się czuje w długich, zwiewnych kieckach z naturalnych materiałów :)).

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-07-06, 16:09:11 »
Amelka

Mhh chodzi o pewną czystość, oczyszczenie intencji, wzorców( za tym idzie też ciało, to czym emanuje, jak sie przejawia, takze twarz), nie o jakies konkretne cechy ciala(chyba). Jest pewne piekno w takiej osobie, takie proste, taka fajna energia piekna:) Proste i bardzo atrakcyjne zarazem. Twarz jest bardziej neutralna, ladna i bez napiec, bez wysilku. Nie odbijaja sie na niej wzorce. I to jest juz bardzo fajne. Jest harmonijna, bez wzgledu na naturalne rysy jakie ma dany czlowiek:)
Są potem jeszcze energie osobiste, wibracje itd. co jest charakterystyczne dla kazdego. I wtedy bardziej swojskie i ciagnie, jest atrakcyjne i przyjemne tym bardziej. Ale nawet jesli jest ktos kto w pelni z nami nie harmonizuje, ma inne energie, a jest oczyszczony to jego cialo, uroda, wyglad wydaje nam sie fajne i w porzadku:)( to wlasnie czujemy to przepracowanie pewnych tematow, czystosc intencji itd). Jesli osoba ma rozne obciazenia, wtedy mozemy je czuc i odbierac niemilo, nawet jesli ten ktos jest z nami bardzo harmonijny.
Choc tu nie wiem na ile to, ze czujemy czy postrzegamy kogos nie milo, nie zalezy tez od nieuzdrowionych podobnych problemow w sobie. BO gdyby bylo to uzdrowione, to by nie bylo w nas negatywnych odczuc, czy oceny. Raczej: to mi nie pasuje, nie kreci, akceptuje ze ktos to ma, wole cos innego, bo bardziej mnie do tego ciagnie. Tak zaobserwowałam ostatnio.
« Ostatnia zmiana: 2012-07-06, 16:11:22 wysłana przez Laka »

Amelka

  • Gość
[#]   « 2012-07-06, 15:50:52 »
Laka,

"No i przy okazji sobie uświadomiłam o co mi chodzi w urodzie:) Bo ostatnio nad ciałem pracuję i urodą też. Zastanawiało mnie, co to dla mnie znaczy być ładną i jaka miałabym być by się sobie w pełni podobać. Na czym to niby polega:)"

Laka, moglabys to rozwinac? :-)

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-07-06, 10:59:58 »
Kinga

No to efekt jest niesamowity, zupełnie inaczej wyglądasz:)

A widzisz, bo ja mam ten temat o którym piszesz do przepracowania. Właśnie na tapecie. Już trochę odreagowałam, ale widzę, że jest tego jeszcze sporo. Czyli zasługiwanie:-)
Tak zobaczyłam Cię wczoraj na fotkach i poczułam: też tak chcę:) Zmotywował mnie jeszcze bardziej Twój przykład.
W samą porę:) Pś dostała marchewkę by puszczać.

No i przy okazji sobie uświadomiłam o co mi chodzi w urodzie:) Bo ostatnio nad ciałem pracuję i urodą też. Zastanawiało mnie, co to dla mnie znaczy być ładną i jaka miałabym być by się sobie w pełni podobać. Na czym to niby polega:)
« Ostatnia zmiana: 2012-07-06, 11:04:35 wysłana przez Laka »

Felicite

  • Gość
[#]   « 2012-07-06, 10:58:34 »
Troche się czuje jak "długo oczekiwany gość" tutaj na Ziemi, mam wrażenie, że wszystko wokoło dzieje się tylko po to, by mnie jak najbardziej uszczęśliwić ;).

Cudownie coś takiego przeczytać :)))))) Ale mi się "micha" śmieje :D
Wspaniale, Kinga! :D