Przeglądam te helfy i przeglądam zazdroszcząc siostrze i koleżankom, że nie mieszkam już we Wrocławiu i nie mogę sobie po prostu podjechać po to, co mi pasuje;). Gdy im o powiedzialam o tym sklepie wszystkie zrobiły mega zakupy.
Pytanko do Was-co byscie poleciły stamtąd na przebarwienia pobliznowe? Może macie jakieś doswiadczenia?
Uzywam obecnie olejku arganowego na same blizny, zaczynam 3 miesiąc. Wczesniej stosowalam nagietkowy, wrócę do niego chyba w listopadzie. Jesli chodzi o same blizny wszyscy mi mowią, ze po owych 10 miesiącach jest znaczna poprawa, ale ja je nadal widzę i trudno mi uwierzyć, zeby się miały dalej zregenerowac, no ale miałam bardzo wielkie dzioby i generalnie uważam, ze moja skóra jest nadal tragiczma. teraz sa ponoc płytsze, ale trudno mi to oceniać bo widzę siebie codziennie i przyglądam im się z lustrem przed samym nosem martwiąc, ze się jeszcze nie zregenerowało.
Jesli chodzi o włosy-a wlasciwie odrośnięcie ich po wypadnieciu wiele lat temu- mam wywahane 100% korztysności z płukanek skrzypowych-stosuję od 2 tygodni i na razie bede sie wypowiadać ostrożnie, bo u mnie istnieje brzydka własciwosć zapeszania. Ale rokowania na razie nie są złe...