Autor Wątek: Węzły i krzyże karmiczne  (Przeczytany 116904 razy)

Inga

  • Gość
[#]   « 2015-03-11, 17:26:42 »
Ja też raczej obawiam się jakichś istot które podawały się za Boga siadając mi na czakramie korony.
Odważna w jakim sensie?

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-03-11, 17:24:20 »
Podobnie czułam.
Latami ! :)
Tylko nie o Boga mi chodziło a o jakieś  badziewie, czy cuś - takie bliżej nieokreślone, ale niedobre.
I nie wiem czy już bym sie odważyła.
Odważna jesteś :)

Inga

  • Gość
[#]   « 2015-03-11, 17:03:20 »
Leszek, again :)UFNOŚĆ - ZAUFANIE BOGU, DO BOGA - jakże przydatne :)
I jak trudne w realu...

A ja dzisiaj chcąc oczyszczać czakram korony, czułam dużą niechęć do tego, bo się bałam że jak otworzę kanał dostępu, to przez niego może do mnie podejść Bóg i zacząć mnie kontrolować.

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-03-11, 16:48:44 »
Leszek, again :)
Cytuj
Kiedy nauczymy sie pokłądać ufność w Intuicji (albo jak inni mówią w Bogu), DOPIERO wówczas karma zanika. Całkowita ufność w bożą opiekę, ochronę, w bożą miłosc, mądrośc i moc,   
UFNOŚĆ - ZAUFANIE BOGU, DO BOGA - jakże przydatne :)
I jak trudne w realu...

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-03-11, 16:43:42 »
Od Leszka - ważne !
Cytuj
To może być ważne, kiedy chcemy zrozumieć, jak działa karma i jakie są korzyści z wypalania węzów karmicznych. No i przede wszystkim, kiedy karma znika i co trzeba zronbic, by się jej całkiem pozbyć.
Zapis karmiczny istnieje w polu informacyjnym. Nie jest więc czymś, co pozostaje poza materią, skoro wpływa na materię. Ale nie tylko na materię. Również na nasze zachowania, myśli, emocjje itd.
Jeśli zapis karmiczny jest informacją, to podlega zmianom. Bo ciągle napływają do nas nowe informacje, a stare się dezaktualizuja. Sami też stwarzamy nowe informacje.
Jeśli karma jest skutkiem zgromadzonych informaccji, to podlega zmianom. Od czego te zmiany zależą?
Karma to gra intencji. Intencje się zmieniają. Kiedy się zmieniają, zmienia się karma.
I teraz teoretycznie - gdyby nasze intencje wypaliły się do zera, wówczas i karma wypaliłaby się do zera.
Tymczasem... jest wielu ludzi, którym się wydaje, ze im się karma wypalia, że ktoś im wypalił karmę. Taki zabieg wypalenia karmy (jak się dowiedzialem), kosztuje 30 tysiecy zł! A jak z jego skutecznością?
Intencje nadal się tworzą, osoby oczyszczone powracają do starych intencji itd. I po pół roku cała robota na nic... Tyle wystarczy, żeby te osoby stworyły sobie nowa karmę. Bo... wcale nie zmieniły intencji. Albo zmieniły je w niewielkim stopniu.
Owszem, jest z tego pożytek, bo stara karma, ta wypalona, już im się nie materializuje w życiu. Ale bez zmiany intencji znow dochodzą to podobnych obciążeń karmicznych i podobnego życia, jakie wiedli dotąd.
Zabieg usuwania obciążeń karmicznych z zewnątrz może być bardzo pomocny, ale nie jest panaceum na pozbycie się karmy.
Pozbywanie się karmy następuje wraz z rozszerzaniem świadomości, wraz z podnoszeniem jakości naszych myśli, idei, wyobrażeń, ale przede wszystkiom doświadczeń.
Kiedy nauczymy sie pokłądać ufność w Intuicji (albo jak inni mówią w Bogu), DOPIERO wówczas karma zanika. Całkowita ufność w bożą opiekę, ochronę, w bożą miłosc, mądrośc i moc, sprawia, ze karma znika całkiem. Póki tego etapu nie osiągniemy, mamy do czynienia wyłacznie ze zmianami w karmie. Te zmniany moga być na lepsze lub na gorsze, zależnie od naszych intencji oraz ich spełniania.
Aby nie wracać do tego, od czego uwalniamy sie podczas usuwania zapisu karmicznego, trzeba przede wszystkim zmieniać intencje. A do tego słuzą afirmacje, medytacje w temacie, wizualizacje, ale też modlitwy i gleboka medytacja, oraz inne sposoby przekonywania podświadomosci o zmianach na lepsze :))
 

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-03-11, 15:27:48 »
Vanilla,
Myślę, że najważniejsze jest to, żeby - jednak - połączyć sesje regresingu z wypalaniem.
W dowolnym odstepie czasu.
Optymalnym dla kazdego indywidualnie.

Tak jak nie ma jednej diety dla każdego.
Tak sposób tych sesji powinien być indywidualnie dopasowany.

VanillaOrchard

  • Wiadomości: 140
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-03-11, 15:17:53 »
Właśnie taki opis, jaki dał Clint i jaki przytoczyła ponownie Tess, by się przydał. Może ktoś ma inne/podobne doświadczenia? A może Clint ma jakiś update w kwestii węzłów i krzyży?

P.S. Kogo polecacie jako "wypalacza" ;) poza Leszkiem i Olgą? Znacie kogoś, kto się tym zajmuje i jest godny polecenia? Można odpowiadać na priv, jeżeli ktoś się wstydzi ;)

VanillaOrchard

  • Wiadomości: 140
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-03-11, 15:14:49 »
Co realnie zmienia się po wypaleniu węzłów? Czy ktoś może się podzielić swoimi doświadczeniami?
Bardzo proszę, nie piszcie rzeczy typu: "Kiedyś było źle, a teraz trochę lepiej". To mnie nie nakieruje w żaden sposób.
Byłabym wdzięczna za konkretne opisy odczuć, emocji, zdarzeń.
Z góry dziękuję.

Tola

  • Wiadomości: 147
  • Płeć: Kobieta
  • Anna Wolska-Maślanko, sesje BARS, regresing, uzdrawianie duchowe, anna.maslanko@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2015-03-11, 08:21:53 »
Tess

Fajnie, cieszę się  :  )

Tak "po" lub "przed", albo w ogóle niezależnie od tego zabiegu, gdy chcemy zrozumieć o co nam chodzi lub co się w naszym życiu realizuje, choć wcale (świadomie) tego nie chcemy  :  )
« Ostatnia zmiana: 2015-03-11, 08:32:15 wysłana przez Tola »

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-03-10, 23:39:56 »
Czuję, że to jest teraz ważne - nie tylko dla mnie.
Cytat Clinta.

Cytuj
"Zaczęło się od wielkiej wściekłości, wręcz nienawisci. Wzorce zduszenia w gardle itp. Kiedy zaczęło puszczać, ujawniły się przyczyny - walka o honor i sprawiedliwość: "mogę nie mieć kobiety, mogę nie mieć giermka, ale walki nie odpuszczę". i "walka o honor jest ważniejsza od wylegiwania się i osobistego szczęścia" (czy coś w tym guście, bo dokładnie nie pamiętam). Na to nałożone były wzorce potępienia i pogardy wobec szlachty, która już wówczas zapomniała, co to znaczy honor i sprawiedliwość. "
Minął prawie miesiąc od węzłów i tego jak mi Leszek powyższe rzeczy wypalał i ze zdziwieniem zauważyłem, że gdzieś mi wyparował ogromny ładunek nienawiści do ojca. Najwyraźniej podtrzymywałem to jeszcze tylko po to, aby walczyć o jakąś durną sprawiedliwość za krzywdy z dzieciństwa i nie wywiązanie się z rodzicielskich obowiązków.

Teraz nie tylko czuje luz i ulgę w temacie, ale wręcz zacząłem dostrzegać że mój ojciec obecnie ma nie tylko same wady, ale także swoje zalety i że są pewne płaszczyzny na których możemy się dogadać. Wcześniej tego nie widziałem, bo byłem zbyt zajęty skupianiem się poczuciu krzywdy, rozdrapywaniu starych ran i wkurzeniu nawet na te rzeczy, których już dawno nie robi.

Na szczęście już teraz osobiste szczęście wydaje mi się znacznie atrakcyjniejsze i to na nim skupiam z każdym dniem coraz większą uwagę. Po raz kolejny jestem wdzięczny za niesamowitą moc działania wypalania węzłów i za moją otwartość na uzdrowienie :)

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-03-10, 22:31:07 »
Wyjasnienie Clinta,
Cytuj
Tak jak my się przejawiamy na różnych poziomach jednocześnie (fizycznym, mentalnym, astralnym, itd.), to tak samo się przejawiają nasze obciążenia. Między wcieleniami część naszych ciał ulega wymianie, a cześć nie. Zapis obciążeń w niewymienialnych ciałach wystarczy, aby w ciałach wymienialnych odnawiały się odpowiednie efekty.

Przykładem może być obciążenie związane z odrzuceniem nas przez ukochaną osobę. Na poziomie astralnym to będą jakieś emocje, na mentalnym decyzje że nie chce więcej związków, a kobiety to zUo, na poziomie energetycznym blokady przepływu energii w okolicach serca, a fizycznie się to może przejawić jako bóle na sercu czy jakiś zawał.

Dlatego uzdrawiając karmę trzeba patrzeć całościowo i uzdrawiać na różnych poziomach jednocześnie :)


Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-03-10, 21:44:26 »
Tola,
Dziękuję :)
To wiele mi wyjaśnia.
I nie tylko mi :)
Cytuj
Ponieważ z węzłami jest tak, że ty możesz wiedzieć, że masz jakieś obciążenia, ale one nie koniecznie w danym momencie będą uchwytne dla osoby chcącej je wypalić. Dlatego właśnie warto robić zabiegi u kilku osób, bo każda zauważa coś innego. 
- bardzo ważna praktyczna uwaga na chwilę obecną.
Czyli PO lub PRZED.
I uspokoiłaś mnie co do tego stanu "bez kija nie podchodź" u osoby, która jest mi bardzo bliska. Bo już myślałam, że coś nie tak działa :)


Tola

  • Wiadomości: 147
  • Płeć: Kobieta
  • Anna Wolska-Maślanko, sesje BARS, regresing, uzdrawianie duchowe, anna.maslanko@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2015-03-10, 17:08:03 »
Tess  :  )

Po węzłach potrafi mocno wywalać (choć nie zawsze tak się dzieje :  )  Stan "bez kija nie podchodź" jest całkowicie w normie  :  ))  i jest "fazą przejściową", którą dużo łatwiej "przejść" (puścić), gdy się skorzysta z regresingu właśnie  :  )
Dla mnie regresing jest ogromnie pomocny po węzłach i widzę, że wiele osób po zabiegu wypalania węzłów potrzebuje sesji regresingu.

Sesja regresingu w jakimś temacie przed zabiegiem wypalania węzłów sprawia, że obciążenia związane z tym tematem, wyrażające się (zawarte) w węzłach, będą bardziej widoczne i uchwytne dla osoby wypalającej węzły. Ponieważ z węzłami jest tak, że ty możesz wiedzieć, że masz jakieś obciążenia, ale one nie koniecznie w danym momencie będą uchwytne dla osoby chcącej je wypalić. Dlatego właśnie warto robić zabiegi u kilku osób, bo każda zauważa coś innego.
To, że każda osoba zauważa coś innego, wynika przede wszystkim z innych doświadczeń karmicznych każdej z osób i tym samym większej umiejętności uchwycenia, zauważenia pewnych obciążeń.


Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-03-08, 14:36:50 »
Pytanie które zadał Doktor -X

Cytuj
Czy mozna robic sobie sesje wypalania wezlow u roznych uzdrowicieli.? Spotkalem sie z opinia ze lepiej robic u jednej osoby.
 

Odpowiedź Leszka
Cytuj
  A ja uważam, że u kilku. Bo każdy co innego zauważa :)

I moje pytanie:
Jak uważacie, czy lepiej zrobić najpierw sesję regresingu a dopiero potem wypalanie.
Czy też wypalanie może się odbywać jako wyłaczna praktyka.

Czy to normalne, że po wypalaniu wychodzi takie wkurzenie, że bez kija nie podchodź ?
Czy to tylko faza przejściowa ?
Mam nadzieję, że to drugie oczywiście :)

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2015-01-06, 19:26:50 »
fajnie Tulia, dzięki :))