Tess : )
Po węzłach potrafi mocno wywalać (choć nie zawsze tak się dzieje : ) Stan "bez kija nie podchodź" jest całkowicie w normie : )) i jest "fazą przejściową", którą dużo łatwiej "przejść" (puścić), gdy się skorzysta z regresingu właśnie : )
Dla mnie regresing jest ogromnie pomocny po węzłach i widzę, że wiele osób po zabiegu wypalania węzłów potrzebuje sesji regresingu.
Sesja regresingu w jakimś temacie przed zabiegiem wypalania węzłów sprawia, że obciążenia związane z tym tematem, wyrażające się (zawarte) w węzłach, będą bardziej widoczne i uchwytne dla osoby wypalającej węzły. Ponieważ z węzłami jest tak, że ty możesz wiedzieć, że masz jakieś obciążenia, ale one nie koniecznie w danym momencie będą uchwytne dla osoby chcącej je wypalić. Dlatego właśnie warto robić zabiegi u kilku osób, bo każda zauważa coś innego.
To, że każda osoba zauważa coś innego, wynika przede wszystkim z innych doświadczeń karmicznych każdej z osób i tym samym większej umiejętności uchwycenia, zauważenia pewnych obciążeń.