muszka91
na mój gust jesteś całkiem w porządku z tym wszystkim co czujesz i wybierasz, a czasem największym i w sumie jedynym problemem jest wywieranie na siebie presji, więc po prostu puść wszelkie presje - tłumienia/ odczuwania/ wyrażania/rozliczania/ uzdrawiania/doganiania innych/porównywania się/ zaspokajania potrzeb z przeszłości/przepracowywania ograniczeń/dorównywania ojcu czy komukolwiek/ etc. czyli
czujesz gniew? spoko, tłumisz go ze strachu że zranisz ojca? też fajnie, nie wiesz co z tym robić? super , targają tobą sprzeczne emocje? no i co z tego, nie wiesz jak to się puszcza? no i dobrze ...etc.
może zwyczajnie poczuj się dobrze i bądź dobra dla siebie ( możesz nazywać to wewnętrznym dzieckiem jak masz taka potrzebę) niezależnie od wszystkiego , czuj się w porządku z tą obecną sytuacją i z taką przeszłością jaka była , z takimi a nie innymi reakcjami jakie się pojawiają, relacjami, w tym sprzecznymi intencjami i pragnieniami, emocjami , lękami, z tym wszystkim co było i należy do przeszłości i z tym co się ciągnie oraz co cię spotyka ze strony innych - żeby poczuć się dobrze z sobą naprawdę nie musisz z tym wszystkim nic robić , kompletnie nic... zwyczajnie przestań się od tego wszystkiego uzależniać i tworzyć z tego problem : )
i jak tak poczujesz że faktycznie nic z tym nie musisz robić co się pojawia i w czym tkwisz, to wtedy tak bez ciśnienia i o ile będziesz jeszcze czuła potrzebę zmiany spójrz co z tego co zaburzało ci tą czystą dziecięcą niewinność możesz zmienić i wtedy zmień to co chcesz i na tyle ile możesz, czując się z tym dobrze , a co do reszty... znowu puść wszelkie presje zmiany i robienia z tym czegokolwiek i też poczuj się w tym dobrze... bez zbędnych presji i uzależniania tego od czegokolwiek, bez konieczności wdrażania w życie dziwacznych idei uwalniania się, związanych z nimi wyobrażeń o sobie , technik i klimatów, ot tak zwyczajnie świadomie i po prostu bądź ciut odrobinkę bardziej dobra dla siebie
: )