Autor Wątek: Terapia wewnętrznego dziecka  (Przeczytany 189697 razy)

Monika Korbut

  • Gość
[#]   « 2012-07-22, 23:00:42 »
Szafirowy Błękit
Dziękuję za mile słowa ,lubię miłe słowa i każde miłe słowo jest dla mnie cenne.Ja Ciebie tez odbieram bardzo pozytywnie ,wręcz lekko i zwiewnie ,typowa energia kobieca.
Ja ostatnio pracuję z najwyższą świadomością różnych cech i uczuć i naprawdę jestem zachwycona,i bezpośrednio dotykam istoty świadomości.Poprzez bezpośrednią pracę ze świadomością odczuwa się różnych cech i uczuć naraz.Ostatnio po takiej pracy wyjrzałam przez okno,gdzie odczułam oświecające słońce ,które dało mi świadomość ,a raczej otuliło mnie swoją jasnością ,poprzez którą uświadomiłam sobie ,ze jestem światłem ,że nic poza tym bogactwem mi nie potrzeba ,że mam wszystko ,to było piękne ,to było miłością,świadomość istnienia ,jest tak jasne ,że ,aby zobaczyć bogactwo ,trzeba przemienić każdy stan w stan światła ,po prostu.I wtedy człowiek sobie uświadamia ,że Ja Jestem jest najważniejszą świadomością ,najważniejszym bezpieczeństwem ,Ja Jestem jest każdą świadomością istnienia.
Zamieszczam krótką medytację ,którą ułożyłam ,może kogoś zainspiruje.

                                                     Medytacja Świadomości
Jestem świadomością.Tu jest spokój i cisza ,której potrzebuję.Przyjmuję spokój i
ciszę ,który wypływa ze świadomości.Jestem oddechem świadomości.Uzyskuję spokój ze
świadomości.Świadomość płynie w każdej mojej komórce.Jam Jest Najwyższą świadomością
istoty bezpieczeństwa.Świadomość jest wszystkim czego potrzebuję.Świadomość jest
wszystkim co najlepsze ,a czego potrzebuję.Jam ustalam bezpieczeństwo tam gdzie
jestem,i bezpieczeństwo już jest tam ,gdzie Ja.Jam Jest najwyższą świadomością
istoty bezpieczeństwa.Rozpływam się w świetle bezpieczeństwa.Dotykam istoty
bezpieczeństwa.Staje się nią.Już jestem świadomością bezpieczeństwa.Poznaję ,pragnę
poznać istotę bezpieczeństwa.Tak.Już scalam się z istotą bezpieczeństwa.Jestem istotą
bezpieczenstwa.
Istoto żywa ,Ty która masz zawartą w sobie każda siłę Boga naucz mnie siebie ,naucz
mnie być bezpieczną ,pokaż mi tą świadomość ,pragnę ją poznać ,nauczyć się jej .Chcę
być wieczna ,wiecznie młoda i bezpieczna.Istoto świadomości bezpieczeństwa pokaż mi
jak już teraz patrzysz prze ze mnie poprzez miłość ,,jak jesteś przejawem we mnie ,jak
jesteś we mnie ,jak żyjesz we mnie ,jak się przejawiasz we mnie ,.Istoto żywa świadomości
bezpieczeństwa pokaż mi jak mówisz poprzez mnie,Pragnę Cię poznać ,bo jesteś we
mnie,pokaż mi siebie ,Pokaż mi jaka jestem naprawdę .Jestem.Jestem milością Jestem
świadomością światła.Tak w bezpieczeństwie się narodziłam ,w świetle.

Szafirowy Błękit

  • Wiadomości: 617
  • Płeć: Kobieta
  • W "wątku numerologicznym" nie wykonuję analiz dat urodzenia.
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-22, 23:00:24 »
Indruś :)
To cieszy :) Możliwe że te metody które stosowałaś stopniowo działały, w mniejszym lub większym stopniu a po czasie czujesz efekt całości tych działań. Pojawiła się inna energia, większa przestrzeń. Ja czasami mam podobnie, oczyszczam, oczyszczam i nie widzę końca, wydaje mi się że niewiele się zmienia na lepsze a później nagle zaczynam odczuwać jak wiele zeszło i się zmieniło i najczęściej to zauważam wówczas gdy mam oddech od tematów nad którymi pracuję lub nagle po jakimś czasie widzę że zupełnie inaczej reaguję na pewne sytuacje, że dużo się zmieniło
« Ostatnia zmiana: 2012-07-22, 23:02:17 wysłana przez Szafirowy Błękit »

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-22, 22:52:46 »
Szafirowy Błękit
Tak, dlatego je palę:) Lubię patrzeć, jak się palą, lubię zapach dymu, kojarzy mi się to z oczyszczeniem : ) w ogóle od wczoraj czuję, że coś się zmieniło, coś we mnie się zmieniło w tym moim telenowelowym temacie. Jest jakoś inaczej. Jestem spokojniejsza, jakby... wolna..?

Szafirowy Błękit

  • Wiadomości: 617
  • Płeć: Kobieta
  • W "wątku numerologicznym" nie wykonuję analiz dat urodzenia.
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-22, 22:47:47 »
Monika:)
Jeszcze oprócz tego co niżej napisałam, to chciałam dopytać jak na Ciebie działa ta afirmacja "Jam Jest" i w jaki sposób ją stosujesz? Bo dosyć często słyszę że ona ma bardzo silne działanie i nie każdy może ją stosować

Indra :)
Palenie takich listów też jest bardzo oczyszczające ;)

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-22, 22:44:04 »
Ja też piszę listy :) To zresztą jedna z technik Radykalnego Wybaczania. Można skorzystać z techniki 3 listów, albo pisać jak się chce i już. Potem moje listy palę, podobnie jak arkusze.
Ileż tego w ostatnim czasie zrobiłam, to wręcz niewiarygodne! A ile potem popiołu na balkonie ;)

Felicite

  • Gość
[#]   « 2012-07-22, 22:28:28 »
Miśki kochane :)
Czyli jednak prostota :)))
jupiiiii

Pewnie :) Prostota rulezzz :)))


Może tylko powinnam szukać analogii z dzieciństwem?

Inga,
zobacz, co napisałaś całkiem niedawno:

Chciałam jeszcze napisać z włąsnego dośwaidczenia że nie warto tracić czasu na uzdrawianie ralacji z innymi ludźmi niż rodzice. Bo w każdym człowieku widzimy odbicie, obraz naszego rodzica. I przez to że uzdrawiamy relacje z rodzicami, jednocześnie uzdrawiamy z kazdym człowiekiem.
Ja przez 4 lata terapii jestem skoncentrowana wyłacznie na rodzicach, bo oni są dla nas prawzorami wszystkich ludzi.
Na regresingu uzdrawiałam wiele relacji i chyba nic mi to nie dało.
W każdym bądź razie z nikim nie udało mi się jej uzdrowić, bo te same prpblemy ciągle wracały.

Myślę, że całkiem słusznie. Więc może posłuchaj sama siebie? :)

Szafirowy Błękit

  • Wiadomości: 617
  • Płeć: Kobieta
  • W "wątku numerologicznym" nie wykonuję analiz dat urodzenia.
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-22, 22:27:36 »
Monika :)

Tak, te wizualizacje Ewy May i uzdrawianie "Pola Życia" energią Uzdrawiającego Światła jest bardzo fajne. Ogólnie mi się dobrze Jej słucha,ma ciepły i spokojny głos a w połączeniu z wizualizacją i muzyką bardzo fajnie wycisza, relaksuje ale też ma działanie uzdrawiające.
Ja również bardzo lubię takie metody działania przez światło, wysokie wibracje, dlatego też korzystam min. z esencji energetycznych. Wysokie wibracje, pozytywna energia "wyrzuca" na zewnątrz to co jest do uzdrowienia, różne wzorce, blokady, emocje itp. ale też wypełnia te miejsca i wpuszcza pozytywy, uzdrawia.
Przy okazji wspomnę że kiedyś też doświadczyłam fajnego odczucia i uświadomienia po rozmowie z Tobą, pisałaś bardzo fajnie, wysokowibracyjnie i jakiś czas po tej rozmowie to się pojawiło:) To było dla mnie bardzo cenne doświadczenie :) A teraz chciałam Ci to napisać :))

Monika Korbut

  • Gość
[#]   « 2012-07-22, 19:17:07 »
Szafirowy Błękit
To właśnie z tej płyty ta praktyka oczyszczająca,na mnie to działa.Lubię też usiąść w kręgu ze świec ,ustawiam wokół siebie mnóstwo świec ,np sto i siedzę tak ,aż świece się wypalą ,to genialnie oczyszcza różne dziwne rzeczy ,a później po takim wypaleniu czuć ,ze coś sie w relacjach poprawiło ,a przy okazji pracuję z afirmacją Jam Jest ,ale naprawdę genialnie sie czuje po takim oczyszczaniu ,jest też miło i przyjemnie ,fajnie robić przed snem ,ogień fajnie otula i wyciąga delikatność.Czasem mówię np taką formułkę.
Ja świadomie uzdrawiam relację z mamą ,tatą ich przodkami ,zwracam sobie całkowitą wolność od wszelkich energii ,które mnie związały z nimi i zwracam im wszelką wolność ode mnie ,niech między nami od teraz zapanuje światło Bożej miłości ,nieograniczona zgoda,zgoda wewnętrznego Ja.Niech Anielska przewodnia energia poprowadzi mnie do mojego serca ,tak abym znalazła tam wolność wszechmocną ,moje Wyższe Ja i przyczynę prawdziwą pozytywną ,wyboru moich obecnych rodziców.Niech miłość ,moc będzie uzdrowieniem wszystkiego.Niech tak się stanie.

Inga

  • Gość
[#]   « 2012-07-22, 19:12:42 »
Napisałam list do siostry która mnie nie lubi i atakuje i się zdziwiłam. To jest list do kochanki dla której chcę zrobić dużo i której przyjaźni pragnę.

Szafirowy Błękit

  • Wiadomości: 617
  • Płeć: Kobieta
  • W "wątku numerologicznym" nie wykonuję analiz dat urodzenia.
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-22, 18:49:51 »
Monika, to co piszesz o tej wizualizacji którą sobie robisz, to mi się kojarzy z takim podobnym ćwiczeniem, wizualizacją którą proponuje Ewa May, bardzo to podobnie jest prowadzone (forma dialogu z drugą osobą). Na płytce jest kilka wizualizacji w różnych tematach i do tego bardzo fajnie dobrana relaksacyjna muzyczka.
Pisanie listów też jest fajną formą uzdrawiania. Jest dosyć często polecana przez terapeutów.

Monika Korbut

  • Gość
[#]   « 2012-07-22, 18:26:06 »
BlackRose
Aha fajny pomysł .Spróbuję.Ja czasem wizualizuję sobie ,że jestem w białym pokoju na biało ubrana i wchodzi osoba na biało ubrana ,której chcę coś przekazać ,czegoś się dowiedzieć ,i wtedy toczy się dialog ,pytam o to ,o co bałam się zapytać w rzeczywistości ,oczywiście wszystko dzieje się bez presji ,pytam jakie były motywy działania tej osoby i przychodzi zrozumienie.

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-07-22, 18:05:22 »
Monika Korbut,

nie, nie wysyłam. Myślę, że moje listy są na zbyt wysokim poziomie, abym mogła to zrobić. Poza tym nie mam już ochoty, aby większość z tych osób mnie zrozumiała i zmieniła swoje myślenie. Odechciało mi się ich uczyć. Po prostu piszę, to co chciałabym powiedzieć, przekazać przykładowo ojcu. Ja osobiście piszę o żalach, pretensjach, o tym czego od niego oczekiwałam. Tutaj można pozwolić sobie na dowolność. Większość z napisanych listów jest irracjonalna, dziwna, czasem z obecnymi przekleństwami. Nie staram się tego oceniać, tylko piszę i piszę. Potem mogę z tego wyłuskać moje problemy, zaślepienia, gniewne emocje. Podczas samego pisania wiele schodzi. Poniżej listu najczęściej piszę od razu ustawienia z EFT. Nawet jeżeli myślę to i tamto o ojcu, to i tak mogę kochać lubić, szanować, akceptować siebie. Pisania listów, do rodziny i ważnych osób uczono mnie jeszcze na studiach. Często jest tak, że nie mamy kontaktu z różnymi osobami, członkami rodziny, a chcemy coś z siebie wyrzucić, powiedzieć. Listy są ku temu doskonałą okazją. Przynajmniej u mnie się sprawdziły gdy chciałam powierzchownie oczyścić zaślepiające mnie emocje w stosunku do rodziny.

Monika Korbut

  • Gość
[#]   « 2012-07-22, 17:39:19 »
BlackRose
Czy wysyłasz te listy do tych członków rodziny?Co piszesz w takich listach?

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-07-22, 17:30:33 »
Chciałabym zwrócić uwagę jak skuteczną metodą wspomagania terapii jest pisanie listów. Mam na myśli listy pisane do różnych członków rodziny, osób z którymi łączyło nas coś emocjonalnego. Sama od kilku tygodni piszę listy do rodziców, do babci i na bieżąco sobie uświadamiam obciążające emocje. Na początku wychodziła nieprzytomna agresja, złość - potem było lżej. To widać w treści listów, że jest różnica. Inaczej to wygląda, wypowiedzi są bardziej świadome i ukierunkowane na moją samodzielność i bycie odpowiedzialną. Jeżeli jest coś bardzo silnego pracuję z oddechem, EFT. Często w trakcie pisania jest dość emocjonalnie. Niby proste, a dla mnie skuteczne. Polecam. Dobrze przy solidnej pracy nad sobą, np co tydzień pisać taki list. To pomaga, uświadamia, przynosi ulgę :)

Inga

  • Gość
[#]   « 2012-07-22, 17:06:50 »

Przedstawię to na przykładzie: Kogoś bardzo denerwuje osoba X. Uwalnia złość na tę osobę bez wchodzenia w przyczyny tej emocji, ale to nie uwalnia jej od przyczyny problemu, bo ta złość, to nie była złość na osobę X, ale np. na matkę, którą ten ktoś "widział" w osobie X (to bardzo częste zjawisko). Tak więc złość na osobę X znika, bo nie o nią chodziło, ale nie znika źródło problemu, więc złość "odnawia" się, ale w odniesieniu do innych osób.
Tak więc trzeba się bacznie obswerwować, żeby nie wykorzystywać mechanizmu nazwijmy go "uwalnianiem bez wchodzenia w przyczyny", jako ucieczki od siebie i swoich probmelmów. Wszystko w swoim czasie :)

Mam właśnie podobny do tego problem.
W pracy mam kogoś kogo nie lubię i kto mi przypomina ojca. Bardzo mi to przeszkadza bo się go boję i jest mi przez to  w pracy źle.
Zastanawiam się czy zająć się uzdrawianiem relacji z nim, bo to by spowodowało poprawę naszych stosunków.
Boję się że jak z nim uzdrowię relację to zaraz się zjawi ktoś inny kto znów bedzie mi przypominał ojca i do którego znów skrycie będę czuć nienawiść i znów będą problemy.
Bo dopóki głowny problem, to znaczy moje dzieciństwo nie jest uzdrowione, to ciągle bedzie się pojawiał ktoś kto będzie te wzorce wyciągał na wierzch.

Dzisiaj zajmowałam się tym cżłwiekiem i na razie uświadomiłam sobie że go nie lubię i że kojarzy mi się z diabłem. To samo czuję do ojca.

Może tylko powinnam szukać analogii z dzieciństwem?