Do tej pory nie moge sie uspokoić. Każdy większy hałas wywołuje we mnie lęk. troche też wczoraj popiłem i dziś nie czuje sie najlepiej. Nie potrzebnie też skopałem tego chłopaka co wywołał we mnie te lęki. Teraz boje sie że będzie chciał sie zemścić.
Prosze o jakie kolwiek wsparcie i rady bo zwątpiłem że uda mi sie przepracować te lęki samemu. Napewno chętnie poczytał bym coś o uzdrawianiu traum lękowych. Jeden z najgorszych lęków lub najgorszy jaki czułem w życiu. Nigdy niechciał bym tego powtórzyć. Nie wiem co mam z tym zrobić, jestem rozbity. Wiem że traumy z dzieciństwa sie za mną ciągną i akurat wczoraj był ten dzień że przypomniały o sobie w całej swojej rozpiętości.
lol, to normalne że po piciu a nawet przebywaniu w głośnym miejscu (a mniemam , że w takim mogłes byc ) , niewyspaniu, jest się nerwowo inaczej nastrojonym, to pewnie dla tego mistrzowie duchowi nie piją i nie biją się na dyskotekach

no ale tak serio to w połączeniu z twoją wyuczoną chęcią "pracowania" z emocjami to możesz teraz być lekko przerażony tym , że nie idzie nic zrobić, trochę potrwa zanim twoja fizjologia się uspokoi i organizm wypocznie, a ty zaczniesz dostrzegać że to tylko emocje
to co zrobiłes kolesiowi też cie gryzie to druga sprawa
ogólnie uważałbym jeśli by np przyszło ci do głowy korzystać z technik oddychania a jednocześnie być skłonnym pić itd nie łączyłbym ze sobą tych dwóch "dziedzin" bo możesz np zostac opętany
możesz spróbowac EFT na to nakręcenie ktore czujesz, czy te emocje, jak nie ogarniesz jak robić ustawienia możesz po prostu robic runda po rundzie po tych punktach mając na uwadze to co chcesz zniwelowac