DoktorX
Wiesz co ,ja uważam ,ze twój tatuś bardzo chce uzdrowić z tobą relację ,on tak naprawdę uważa ,że jesteś fajny koleś ,a te podpytywanie ,on chce znaleźć z tobą wspólny język ,obydwoje macie już dość jakiś karmicznych potyczek.Ty potrzebujesz czułości i on ,ty potrzebujesz uczuć jego ,on też ,ty bardzo chcesz z nim żyć w przyjacielskich układach ,chcesz zeby on akceptował twój rozwój duchowy ,ale mam wrazenie ,ze trochę uważasz ,że musisz coś zrobić np w rozwoju duchowym ,aby on cię docenił ,zobaczył ,że jesteś wartościowy.On cię kocha naprawdę takiego jakim jesteś ,tylko ty prowadzisz jakąś grę i mam wrażenie ,że ,boisz się uczuć i bliskości ,i ciągle odrzucacie się nawzajem.Wiesz moja rada ,uspokój się ,a zobaczysz ile już odniosłeś w rozwoju duchowym,rozwijaj się w swobodzie i dojrzałej wierze ,ze to co robisz ,jest w porządku.Zaakceptuj swojego tatę ,to ,ze jest jaki jest ,a zobaczysz ,ze jest ciekawy ,bo sam by tak chciał ,kiedyś się rozwijał ,duchowo ,ale droga wojownika przerwała ten rozwój ,teraz chce odnaleźć tą ścieżkę.A ty jesteś pięknym tego przykładem i dla niego natchnieniem.On cię ceni w głębi duszy ,naprawdę.