Ostatnio w moim życiu wydarzyły się ciekawe, wręcz niezwykłe rzeczy. Najpierw w profilu jednego uzdrowiciela(trafiłem tam "przypadkiem" przez znajomych znajomych:) w rubryce o sobie były przepiękne słowa, fragment jakiegoś wiersza, w każdym razie mnie zachwycił, gdyż lubię dobrą poezję. Postanowiłem treść skopiować do google, by dowiedzieć się o utworze czegoś więcej. No i okazało się, że znalazłem ten wiersz w całości ale tylko na dwóch stronach - obydwie o aniołach. Na jednej z nich był narysowany przepiękny portret kobiety anioła. Następnie w tv (a rzadko oglądam) poleciały dwie różne reklamy z aniołami. Później na jednym z portali ezoterycznych na facebooku zauważyłem ich najnowszy wpis: Czy wierzysz w anioły? W tym momencie poczułem jakąś taką wyjątkową opiekę mojego Anioła Stróża(mam tu na myśli opiekuna duchowego) i jakby większe zaufanie do niego. Tak jak by otulił mnie płaszczem swojej miłości i opieki - takie bardzo fajne uczucie. Pomyślałem sobie, że wszystko ładnie, ale ja gdy się modlę, to zwracam się bezpośrednio do Boga, po co mi opiekun. Jednak po otrzymaniu tylu znaków stwierdziłem, że widocznie jednak ten opiekun(we własnej istocie) ma mi coś ważnego do przekazania, jakby sam chciał się przede mną ujawnić. Postanowiłem się pomodlić do Opiekuna Duchowego i w modlitwie zapytałem: czy pewne moje plany na przyszłość są OK, czy mają szansę powodzenia i poprosiłem o jakiś znak. Następnego dnia niespodziewanie spełniła się dosyć potężna kreacja, która pozytywnie "powaliła" mnie, partnerkę i najbliższą rodzinkę. Wreszcie dostałem maila od koleżanki z info, że nasza wspólna znajoma otrzymała nagrodę Anioł Wolontariatu - dostałem zdjęcie tego anioła. Tak więc przeżyłem w ciągu kilku dni istny "atak" Opiekuna Duchowego, "Atak Aniołów"

Oczywiście tego było więcej, wszędzie widziałem anioły

Nigdy wcześniej nie miałem aż tak dobitnego doświadczenia z aniołami i za bardzo anielskich tematów(zarówno tych o Opiekunach jak i aniołach z pochodzenia) nie zgłębiałem, gdyż nie było mi to potrzebne w rozwoju duchowym. Ograniczałem się jedynie od czasu do czasu, do krótkiej modlitwy do swojego Opiekuna, ale raczej zwracam się do Boga.
Teraz mam pytania:
1) Po co Opiekun uprzedził mnie wcześniej, o tym że coś się wydarzy, pomimo iż to bardzo dobra wiadomość(wspomniana kreacja), przecież i tak bym się dowiedział...
No chyba, że to ten ZNAK o który prosiłem w modlitwie. Znak faktycznie dobitny ale jednocześnie ta kreacja nie ma jakiegoś specjalnego związku z tymi moimi planami na przyszłość, o które pytałem, choć oczywiście na pewno się przyda, chociażby pośrednio. No i sama kreacja da nam nowe możliwości.
2) Czy ktoś miał podobne doświadczenie, że Opiekun chciał się w jakiś sposób ujawnić, przekazać dobrą wiadomość, dawał jakieś znaki? I co z tego wynika?