Autor Wątek: Zabieg Rozpuszczanie Światłem oraz Odzyskiwanie-Zwrot fragmentów energii  (Przeczytany 46771 razy)

Dariusz

  • Wiadomości: 147
  • Płeć: Mężczyzna
  • Dariusz Łuszcz
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-04-25, 19:32:12 »
Hydruś, po zapoznaniu się z Twoją stroną mogę powiedzieć, że zaprojektowałaś ją uroczo i przejrzyście.
Jedynie ze smutkiem odnotowałem, że cena za zabieg rozpuszczania światłem poszła w górę no ale tak to już jest z towarem wysokiej klasy.


Felicite

  • Gość
[#]   « 2012-04-25, 18:18:10 »
Hydrozagadka, świetna strona! Bardzo mi się podoba :)
Powodzenia w dalszej działalności :))

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-04-25, 17:37:03 »
Od razu widać, że strona projektowana przez kogoś, kto się tym zajmuje profesjonalnie - jak kiedyś będę zakładał własną, to już wiem do kogo się zgłosić :)

Szafirowy Błękit

  • Wiadomości: 617
  • Płeć: Kobieta
  • W "wątku numerologicznym" nie wykonuję analiz dat urodzenia.
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-04-25, 17:17:40 »
Hydruś
Przepiękna wizualizacja - afirmacja związku i miłości, bardzo głęboko mnie poruszyła... łezka mi się zakręciła
Bardzo też mi się spodobało w jaki sposób napisałaś o sobie, fajnie, z dużą otwartością, szczerością. Króciutki opis ale czytając go czułam, że to jest wszystko co "powinno być" bo nic więcej nie jest potrzebne... przekaz bardzo prawdziwy
Napiszę, bo odczuwałam to dosyć mocno, patrząc na Twoje zdjęcie czuje się dużo sutelności, delikatności, ładnych kobiecych energii - nawet takie w pierwszym momencie miałam odczucie, trudno to uchwycić słowami...ale tak jakbym widziała "nową Asię" ;)jeszcze trochę inną niż tą ze zdjęcia na forum, towarzyszące uczucie odrodzenia, nowej radości życia :)

No i ten cudny błękit na stronce.... ;))

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-04-25, 17:17:04 »
tak, strona jest super wizualnie i zgrabna taka:-)).
 I logo swietne;-).

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2012-04-25, 17:15:34 »
Mnie też się bardzo podoba, ładna i do tego przejrzysta i  czytelna w odbiorze :))

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-04-25, 16:27:45 »
Asia

Stronka jest bardzo ładna:))
Jedna z ładniejszych "duchowych" jakie widziałam.
Gratuluję.

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-04-25, 15:49:40 »
Założyłam swoją stronę na temat zabiegu i innych usług http://uzdrawianieswiatlem.pl

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-03-26, 22:47:47 »
Ingo, płacisz za ten czas, który wypisałam w mailu, niezależnie od tego, jak długo później płynęła energia.

Inga

  • Gość
[#]   « 2012-03-26, 19:05:13 »
To znaczy że zgadza się czas za który płacę. energia płynęła do mnie przez cały czas za który ja płacę.

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-03-26, 18:27:59 »
Ingo - kolejność jak najbardziej się zgadza.

Co do czasu trwania - energia płynie często dłużej, niż trwa sam zabieg robiony przeze mnie - było tak zresztą już w przypadku kilku osób, sama też tak wiele razy czuję.

"Asia zakończyła zabieg o 11.19 a o 11.34 zakończyła pisanie maila."

Pisanie maila de facto skończyłam później (o 11:58), zaś sam zabieg zakończyłam o - 11:19, zgadza się, jednak jakieś 5-10 minut jeszcze siedziałam i medytowałam.

"Nie wiem jak to rozumieć i kto mi te czakramy uzdrawiał."

Czakramy uzdrawia twórcza energia miłości, czyste światło miłości - czyli de facto Bóg, WJ, czy jak kto nazwie, tak nazwie. Ja tak naprawdę w trakcie zabiegu jestem kanałem dla tej energii, która płynie z boskości, nie ze mnie, jako ego.

Ingo
"To negatywne co napisałaś zgadza się wszystko. Z pozytywów ja nie czuję niczego."

Myślę, ze warto uwierzyć, ze te pozytywy naprawdę są, pozwolić sobie dopuścić je do siebie.

Ingo, to co piszesz o reakcji kaszlowej - niech się oczyszcza i uzdrawia w zgodzie z Najwyższym Dobrem. Daj mi proszę znać jeszcze w ciągu najbliższych dni, co się dzieje u Ciebie, dobrze?
Napiszę jeszcze do Ciebie na maila.


Inga

  • Gość
[#]   « 2012-03-26, 17:34:50 »
Moja relacja z zabiegu
10. 30.
Czuję otwieranie czakramu korony na Bożą energię w celu umożliwienia jej przepływu do niższych czakramów po to aby je można było uzdrowić.
Czuję że się zapadam w ciemność, w otchłań i zaczynam znikać. Zaczynam się bać bo znikają coraz to kolejne moje części osobowości i  boję się że zniknę do końca. To lęk przed śmiercią, przed tym że podczas śmierci umrze wszystko, że nie zostanie żadna część mnie. Okazało się że na końcu coś ze mnie jednak zostało i nadal istnieję.
Czuję wspaniałe energie, to wybuch życia, widzę wybuchający gejzer energii co wygląda jak wyrzucana woda w górę z fontanny a każdy strumień ma inną wspaniałą barwę. Tworzenie nowego życia jest czymś najwspanialszym i najpiękniejszym. Żyję na ziemi.
Jesteśmy w czakramie serca
Czuję smutek, bo się rozglądam po moim sercu i widzę że jest puste. Nie ma tu niczego, pustka i smutek
Około 11
Robię się mokra ze strachu, jesteśmy w czakramie splotu. To ten mój stały codzienny lęk, który czuję co chwila. Teraz widzę że to strach przed zabiciem mnie. Zgodnie  z planem karmicznym w niemowlęctwie miałam zostać zabita przez ojca. Ja jednak bardzo chcę żyć. Czuję że coś się zmienia, są robione jakieś przetasowania w świecie duchowym, są podejmowane nowe decyzje, moja karma zostaje zmieniona, nie umieram a zostaję tylko mocno podduszona przez ojca.
Strach mija.
Czuję to okropne uczucie na splocie, zżerania mnie, takie jakie miałam w niemowlęctwie oraz przez całe życie a szczególnie w okresach gdy chciałam popełnić samobójstwo. Przechodzi.
Czuję ucisk w nosie i w głowie. Taki ucisk mam często przez całe życie. Nie wiedziałam że pochodzi z momenty duszenia mnie. Długo to trwa ale w koncu mija.
Odrzucam siebie, nie chcę siebie, czuję do siebie nienawiść, obrzydzenie. Nie akceptuję siebie takiej jaka jestem, nie chcę być taka. Odwracam się od siebie i przestaję siebie zauważać. Mój wzrok jest utkwiony w nieskończoność, nie widzę siebie, ja dla siebie nie istnieję.
Czuję lęk przed powrotem do siebie, bo się boję uduszenia. Boję się że jak wrócę do siebie to zostanę uduszona. Nie chcę wracać bo nie ma do czego, ja takiej jaka jestem nie chcę.
11.15
Przechodzimy do czakramu sakralnego.
Ja od pasa w dół nie istnieję, tej części mnie nie ma, ona została całkowicie wykasowana jako niepotrzebna.
Czakram sakralny nie istnieje, został spalony, unicestwiony, pozostał z niego tylko popiół. Nie ma możliwości aby go zregenerować, bo nie zostały nawet po nim informacje. Nie da się go odtworzyć. W tej części nie czuję niczego. Wiem tylko że jest próba uzdrowienia go ale niczego nie czuję.
Swojej seksualnośći pozbyłam się całkowicie w zakonach, bo mi przeszkadzała w dojściu do nieba. W niebie nie ma seksu więc zniszczyłam to co mi nie jest potrzebne.
Nie chcę mieć seksualności po to aby już więcej nie byś gwałcona i sprzedawana do burdeli, nie chcę być narzędziem w rekach mężczyzn, nie chcę aby się na mnie wyżywali.
Nie chcę mieć energi seksualnej bo nie chcę nią karmic różnych pasożytów i wampirów, astrali. Nie chce być rozdzierana na kawałki po to aby się mną inni żywili. Jak nie będzie czego ze mnie brać to mi dadzą spokój.
Czuję się źle, mam takie okropne uczucie że nie dam rady tego wytrzymać, że muszę uciec. To samo uczucie mam podczas terapii na sesjach oddechowych.
Dochodzi 11. 30.
Teraz szybciutko przechodzimy do cz kramu podstawy bo czas już się konczy.
Czuję wstyd przypominając sobie jak ojciec w niemowlęctwie oglądał moje narzady płciowe z lubieżnością, jak je dotykał a ja bylam bezsilna.
11.34
Koniec sesji. Wstaję z łóżka.
Asia zakończyła zabieg o 11.19 a o 11.34 zakończyła pisanie maila.
Nie wiem jak to rozumieć i kto mi te czakramy uzdrawiał.
Po zabiegu zaczęłam kaszleć, teraz bierze mnie przeziębienie i kaszlę coraz mocniej. Nie kaszlałam od kilku lat. Czuję się nie najlepiej.
Asiu .
To negatywne co napisałaś zgadza się wszystko. Z pozytywów ja nie czuję niczego.

Inga

  • Gość
[#]   « 2012-03-16, 19:35:05 »
A ja bedąc pewna że się obraziłaś i to na śmierć i w związku z tym cały czas rozmyslając dlaczego tak postąpiłam, odkryłam coś ważnego na swój temat, na temat powrotu do Boga.
Więc dobrze się stało że mi tak odpisałaś.
Wczoraj pisałam że potrzebuję jakiegoś impulsu do zmian, więc go dostałam.

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-03-16, 19:13:10 »
Nie no nie obrazilam sie, za co:). Napisze potem maila jak zwykle, wczoraj bylo juz pozno.

Inga

  • Gość
[#]   « 2012-03-16, 18:09:20 »
Tak myślałam że się obraziłaś.
Napisałam bezmyślnie a potem już było za późno.
Miałam na myśli osoby osoby nie bedące w temacie, które mogłyby się przestraszyć że po tym oczyszczaniu zamiast lepiej, jest gorzej.
Widocznie to oczyszczanie wpłynęło również na naszą relację.