Jestem w trakcie urlopu pod hasłem rekompensaty braków z dzieciństwa

Fajnie jest załatać lukę w pragnieniach, których się nie doświadczyło albo przeżyć od nowa sytuacje, które kiedyś były traumatyczne.
Przedwczoraj podszkoliłam się w pływaniu i przez 6 godzin pływałam, nurkowałam i zjeżdżałam z różnego rodzaju zjeżdżalni wodnych. Nigdy nie miałam okazji tego robić, bo pomijając fakt, że ze względów finansowych nie jeździłam nigdy z rodzicami do aquaparków, to strasznie bałam się wody, a szczególnie momentu wpadania do niej z zawrotną szybkością:p W dzieciństwie przy okazji nauki pływania topiłam się, nauczycielka nie wskoczyła do wody bo nie chciała się pomoczyć więc kazała ratować mnie mojej rówieśniczce, która ze strachu wywołanym całą tą sytuacją ciągnęła mnie za nogi, przez co topiłam się jeszcze bardziej. Od samego początku sama nauka pływania przysparzała mi sporo stresu i w wodzie nie czułam się bezpiecznie, strasznie się spinałam i nie umiałam poczuć nawet cząsteczki luzu jeśli ktoś bliski nie był obok. Dopiero kilka lat temu zaczęłam się przełamywać, nauczyłam się pływać jako tako, ale lęk powracał z każdym pójściem na basen, a nie robiłam tego zbyt często.
No i teraz miałam mega przełom, wyszły ze mnie pewne ciężkie emocje, stawiłam im czoła , po czym przez resztę dnia śmigałam po całym ośrodku. Czułam się jak delfin, towarzyszyło mi cudowne bezpieczeństwo i luz. I pomyśleć że przecież jakiś czas temu bałam się zanurzyć po szyję w wodzie, bo paraliżował mnie strach… To okropne jak w wielu aspektach życia i jak często moje działania są kontrolowane i ograniczane przez strach.
Chcę pozbywać się wszystkich lęków które paraliżują moje swobodne funkcjonowanie:) Chcę otwierać się na spokojne, przyjemne, bezpieczne funkcjonowanie, tak żebym mogła bez ograniczeń robić to co sprawia mi dużo szczęścia i tym samym czerpać przyjemność z życia.