Po 4 dniach w nowej pracy jestem bardzo zadowolony. Najpierw okazało się, że warunki samej pracy są ponadprzeciętnie dobre - m.in. aż 3 przerwy po 15 minut zamiast tylko jednej jak w każdej innej pracy biurowej, co piątek wspólne śniadanie na koszt firmy będące dodatkową, półgodzinną przerwą, brak nadgodzin niezależnie od ilości pracy (w firmie wręcz nie można przebywać po 17, wiec max można do godziny wydłużyć swój pobyt jak np. chce się odrobić jakieś wolne), gratisowe dni wolne w długie weekendy i mnóstwo podejścia przyjaznego pracownikom na wielu płaszczyznach. Współpracownicy są bardzo fajni, mili i luźni. Nie ma ciśnienia z niczym, każdy pracuje sobie we własnym tempie i sam organizuje prace.
Już pierwszego dnia zostałem przywitany tekstami w stylu "cieszymy się, że jesteś z nami", a handlowcy wręcz dziękowali mi za to, że przyszedłem pracować. To było bardzo miłe, fajnie było poczuć się docenionym już na samym starcie, nim się zdążyło cokolwiek jeszcze zrobić. Niesamowite jest to, że zostałem przyjęty na stanowisko specjalisty do pozycjonowania stron internetowych w jednej z największych firm w mieście w tej branży i chyba mającej najlepsze opinie dotyczące właśnie traktowania pracowników, gdy moje doświadczenie było jednak dość skromne i miałem spore braki w wiedzy czysto technicznej. Okazało się że jednak to nie problem i wystarczyło samo moje obycie w branży plus dobre sprzedanie się na rozmowie kwalifikacyjnej

Już od pierwszego dnia dostaje dość ambitne zadania i okazuje się, że potrafię sam zrobić rzeczy, o których nie wiedziałem że potrafię sobie poradzić. Co rusz muszę coś modyfikować na stronach klientów i jakoś po prostu potrafię dojść samemu do tego, jak zrobić daną rzecz. Fajne jest to, że jest to też docenianie i dzisiaj np. dostałem kopię maila od klienta, który był niesamowicie zachwycony podstronami, które mu wczoraj cały dzień dłubałem

Jest też trochę stresu, bo mimo wszystko muszę przyswoić sobie ogromną ilość informacji, już dostałem własnych klientów pod opiekę, a wciąż nie wiem wielu rzeczy o funkcjonowaniu firmy, ale fajnie jest tak się rozwijać i przezwyciężać kolejne trudności i wyzwania. W końcu się czuję że się rozwijam w pracy, a to co robię - ma jakiś sens. No i najlepsze jest to, że klienci nie mogą do mnie dzwonić bezpośrednio, co też jest dość wyjątkowe w tej branży. Większość kontaktu jest przez mail, a telefon tylko wtedy kiedy ja zadzwonię - dzięki czemu przynajmniej nie muszę siedzieć jak na szpilkach czekając na wściekłych klientów - to już jest zmartwienie biura obsługi klienta.
Ogólnie jest bardzo fajnie i pozytywnie
