Indra
ja też mam tendencje ekshibicjonistyczne, a wlaściwie moja podświadomość. Ale moje to z gatunku "humor". I w życiu i w rozwoju każdy problem/zagadnienie rozgrzebuję do podstaw. Analizuję, oglądam pod lupą, rozgaduję się o tym, bo wtedy podświadomość czuje się doceniona i wylatują z niej wszelkie niuanse. Potem jest zalapanie glownej istoty/intencji i ...totalnie zapominam o procesie dochodzenia, zupelnie jakby nie istnial jakbym w ogole w życiu się tym nie zajmowala. Wiec czasem znajomi przychodza z rozwiązaniem kwestii, jaką "męczyłam" ich jakis czas temu, a ja robię wielkie oczy i albo nie wiem, o czym w ogole do mnie mówią, bo przecież kwestia jest taka oczywista albo mowię im, jak to załatwić na skróty:) Ich reakcje-bezcenne:D
Dlatego czasem wyskakuję jak szczypiorek-nie umiem ukryć radości, że coś wiem i to coś jest korzystne:)dlatego gratuluje dziewczynom ciąż, gdy o nich jeszcze nie wiedzą etc Ale uczę sie, że każdy ma swoje tempo w odkrywaniu Siebie