Autor Wątek: Kobiecość i męskość - wzorce, przekonania  (Przeczytany 42346 razy)

Piotr

  • Wiadomości: 788
  • Płeć: Mężczyzna
    • Kultura aryjska
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-01-07, 14:40:47 »
Nie chodzi o to aby to było piękne czy rmantyczne tylko aby było prawdziwe. Należy dążyc do prawdy, i to prawda jest piękna. Piekno jest w prawdzie.

Dobrze, ale nadal nie wiemy, co przemawia za tym, że to, co napisałaś jest prawdą: że tak powinno wyglądać współdziałanie męskości i żeńskości.

Inga

  • Gość
[#]   « 2016-01-07, 14:15:48 »
Piotrze
Nie chodzi o to aby to było piękne czy rmantyczne tylko aby było prawdziwe. Należy dążyc do prawdy, i to prawda jest piękna. Piekno jest w prawdzie.

Piotr

  • Wiadomości: 788
  • Płeć: Mężczyzna
    • Kultura aryjska
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-01-07, 13:57:46 »
Ani pięknie ani romantycznie.
Tak powinno wyglądać współdziałanie energi kobiecej i męskiej, i w każdym człowieku i na większą skalę w świecie.

To niedobrze. Niedobrze dla Ciebie, Ingo. Bo gdyby to chociaż było piękne, to byłby to jakiś argument. A skoro nie jest, to dlaczego niby tak powinno wyglądać współdziałanie siły męskiej i żeńskiej? Bo Inga tak zadecydowała?

Tak. To ma sens.

Ma swój sens, ma także swoje skutki. Pytanie, czy potrafimy te skutki właściwie ocenić.

Cytuj
Tak. Wg tego schematu mężczyźni najpierw tworzą niebezpieczeństwo walcząc między sobą i jeszcze wciągając w to kobiety, a potem je bronią przed innymi mężczyznami. Bo o atakach smoków na kobiety to przyznam się, że nie słyszałam. Przynajmniej z wiarygodnych źródeł.

Za to widziałam w bajkach Disney'a ;-)

A ja znam to z bajek słowiańskich, po których popłuczynami są zresztą bajki disneyowskie.

Mężczyźni tworzą niebezpieczeństwo... Jest inaczej: kobiety po prostu go nie dostrzegają. Takie mamy różne sposoby widzenia.
« Ostatnia zmiana: 2016-01-07, 14:01:43 wysłana przez Piotr »

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-01-07, 13:51:03 »
Kobieta mówi: „To właśnie czuję”. Mężczyzna odpowiada: „Słyszę cię. Co mogę dla ciebie zrobić?”. Na to ona: „Pragnę tego i tego”. A on: „W porządku, zdobędę to dla ciebie”. Czy taki dialog prowadzi twoja Anima z Animusem?

No więc jest to to samo co ja zobaczyłam wewnętrznym okiem, że kobieta stoi i patrzy na siebie, wyznacza cele, a mężczyzna to dla niej zdobywa.


Tak. To ma sens.

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-01-07, 13:48:47 »
Na Wschodzie było inaczej. Tutaj był bohater, który dokonuje wielkich czynów: pokonuje wrogów, walczy ze smokami. Przy nim jest wierna i oddana mu kobieta, która go wspiera i jest jego siłą. On oczywiście dba o nią, broni jej, zapewnia jej byt. On imponuje jej swoimi czynami, ale to on decyduje, co czynić. A ona za nim podąża.

Tak. Wg tego schematu mężczyźni najpierw tworzą niebezpieczeństwo walcząc między sobą i jeszcze wciągając w to kobiety, a potem je bronią przed innymi mężczyznami. Bo o atakach smoków na kobiety to przyznam się, że nie słyszałam. Przynajmniej z wiarygodnych źródeł.

Za to widziałam w bajkach Disney'a ;-)
« Ostatnia zmiana: 2016-01-07, 13:52:55 wysłana przez Lilliole »

Inga

  • Gość
[#]   « 2016-01-07, 13:40:54 »
Ani pięknie ani romantycznie.
Tak powinno wyglądać współdziałanie energi kobiecej i męskiej, i w każdym człowieku i na większą skalę w świecie.

Piotr

  • Wiadomości: 788
  • Płeć: Mężczyzna
    • Kultura aryjska
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-01-07, 13:29:31 »
Kobieta mówi: „To właśnie czuję”. Mężczyzna odpowiada: „Słyszę cię. Co mogę dla ciebie zrobić?”. Na to ona: „Pragnę tego i tego”. A on: „W porządku, zdobędę to dla ciebie”. Czy taki dialog prowadzi twoja Anima z Animusem?

Wygląda pięknie, nieprawdaż? I tak romantycznie.

Traktowanie kobiecych pragnień jako celów to matriarchat, który przyszedł do nas z zewnątrz. Ta forma konkretnie wywodzi się z ideałów zachodniego rycerstwa: szlachetnego rycerza, który służy damie swojego serca. Te ideały po przeniknięciu do mieszczaństwa stworzyły zachodni model 'dżentelmena' (gentleman - dosł. delikatny, miły mężczyzna). Mężczyzny, który dogadza kobiecie i stara się jej przypodobać. To jest obecnie model obowiązujący.

Na Wschodzie było inaczej. Tutaj był bohater, który dokonuje wielkich czynów: pokonuje wrogów, walczy ze smokami. Przy nim jest wierna i oddana mu kobieta, która go wspiera i jest jego siłą. On oczywiście dba o nią, broni jej, zapewnia jej byt. On imponuje jej swoimi czynami, ale to on decyduje, co czynić. A ona za nim podąża.

Inga

  • Gość
[#]   « 2016-01-07, 13:05:04 »
Nie wiem, czy nie ma większych autorytetów w sprawach męsko-żeńskich niż Marek T. Ani treści ani energii, przecież tego nie da się słuchać; no właśnie, a jakie samopoczucie pod tym wpływem? Wszystko jest OK?
 .
A może nie da się słuchać dlatego że tak dużo jest do uzdrowienia?

Inga

  • Gość
[#]   « 2016-01-07, 12:41:04 »
Kobieta mówi: „To właśnie czuję”. Mężczyzna odpowiada: „Słyszę cię. Co mogę dla ciebie zrobić?”. Na to ona: „Pragnę tego i tego”. A on: „W porządku, zdobędę to dla ciebie”. Czy taki dialog prowadzi twoja Anima z Animusem?

No więc jest to to samo co ja zobaczyłam wewnętrznym okiem, że kobieta stoi i patrzy na siebie, wyznacza cele, a mężczyzna to dla niej zdobywa.
Obecnie na świecie to mężczyźni wyznaczają cele, kierunek rozwoju a potem to zdobywają. A kobiety służą do tego aby im w tym pomagać.
« Ostatnia zmiana: 2016-01-07, 12:43:54 wysłana przez Inga »

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-01-07, 12:13:54 »
Artykuł o tym jak ważna jest harmonia pierwiastków męskich i żeńskich w człowieku.

"nie nauczono nas, w jaki sposób męska i żeńska energia, odpowiednio złączone, mają funkcjonować w naturalny sposób.

Kiedy brak nam równowago między nimi, każda z tych energii działa w szkodliwy dla nas sposób.

Wówczas męskiej energii używamy się raczej do tłumienia i kontrolowania kobiecej intuicji, niż do jej rozwijania i wyrażania. To nasza część, która pragnie mieć władzę, to ego przerażone kobiecą mocą. Jego zadanie polega na utrzymaniu za wszelką cenę naszej indywidualności i odrębności. Na zewnątrz ktoś taki działa jak maszyna, opanowany, bez emocji, a w środku, odcięty od prawdziwego źródła mocy, czuje się samotny i zagubiony.

Z kolei niezintegrowany z męskim żeński pierwiastek jest bezradny. Jego siła nie może bezpośrednio przenikać do świata. Stłumiona uzewnętrznia się jako manipulacja, choroba, emocjonalny kryzys, wybuchy niekontrolowanej złości, brak samodzielności i skuteczności."

http://zwierciadlo.pl/psychologia/zrozumiec-siebie/ile-w-tobie-kobiety-ile-mezczyzny

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-01-06, 14:06:59 »

Piotr

  • Wiadomości: 788
  • Płeć: Mężczyzna
    • Kultura aryjska
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-01-06, 13:58:15 »
Kibuce można porównać raczej do PGR-ów, a nie do osad na wzór starosłowiański. To zupełnie co innego, gdyż są to odgórnie zarządzane twory społeczno-gospodarcze, pozbawione pierwiastka duchowego.

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-01-06, 13:28:46 »
Piotr
Cytuj
to znowu wrzucanie wszystkiego do jednego wora. Pisaliśmy o osadzie w Rosji, gdzie ludzie żyją według starosłowiańskich zwyczajów i bez cywilizacji.
Kibuce to zupełnie inna bajka, podobnie jak zapadłe współczesne wioski w Polsce.
co ciekawe choć  one różnią się np. stopniem integracji członków wspólnoty, wyznawanymi wartościami i ideologiami , ale istnieje bardzo dużo podobieństw między nimi - również  istotnych z punktu widzenia samorealizacji   
to są jakby wspólnoty będące w różnych fazach, niektóre ( np. kibuce) nie tak dawno przechodziły te doświadczenia w które wchodzą ci którzy tworzą wspólnoty oparte na zwyczajach słowian ( oczywiście te wspólnoty to zupełnie coś innego, nieziemskiego... wg zwolenników haha) 

kibuce i ich ewolucja, to dobry przykład fajnie odnoszący się do odtwarzanych wspólnot słowiańskich jako, że w założeniu kibuce oparte były na etosie powrotu do ziemi swoich przodków-rolników, co ciekawe - i jaka zbieżność  z czasami przedchrześcijańskimi w Polsce - żyjących tam 2 tysiące lat temu, uprawie ziemi i kolektywnym decydowaniu, brzmi znajomo? : )

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-01-06, 13:09:51 »
Na szczęście te poglądy na temat kobiet i energi żeńskiej wyrażają mężczyźni. W iinym wypadku byłyby tu od razu komentarze że kobiety dostają wscieku macicy lub coś podobnego.


To dowodzi, że na poziomie podświadomości patriarchat ma się jeszcze całkiem dobrze zarówno w umysłach mężczyzn jak i kobiet.

Piotr

  • Wiadomości: 788
  • Płeć: Mężczyzna
    • Kultura aryjska
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-01-06, 13:06:01 »
Kobieta to pomysł, idea,  a mężcyzna energia i działanie czyli wykonywanie idei.

Ja widzę to tak, że kobieta jest taką fontanną pomysłów tryskających na wszystkie strony. To siła nieukierunkowana.

Zadaniem mężczyzny jest zebranie tych idei, uporządkowanie ich, ustalenie planu działania oraz wdrożenie go w życie.

Stąd stwierdzenie, że kobieta daje natchnienie, a mężczyzna wyznacza kierunek.

Frisky,

Cytuj
no to poczytaj sobie o tym jak żyli w takich prostych osadach np. kibucach na początku (choćby w linku który zapodałem) i co z tego wynikało dla nich , albo zwyczajnie przejedź się po polskich wioskach, w których jeszcze ludzie żyją w prosty sposób  i jak to się ma do tego wyidealizowanego obrazu,  jaki tu zapodajesz

to znowu wrzucanie wszystkiego do jednego wora. Pisaliśmy o osadzie w Rosji, gdzie ludzie żyją według starosłowiańskich zwyczajów i bez cywilizacji.

Kibuce to zupełnie inna bajka, podobnie jak zapadłe współczesne wioski w Polsce.
« Ostatnia zmiana: 2016-01-06, 13:08:56 wysłana przez Piotr »