Dla mnie ten wątek jest kolejną oznaką agonii tego forum - mam wrażenie że robi się po prostu zwykła powtórka z CUDu, gdzie znowu doszło do tego, że zamiast rozmawiać o naszej praktyce duchowej, własnych przemyśleniach czy wątpliwościach dominuje spamowanie treściami zewnętrznymi (nie własnymi), walki duchowych kogutów o to, kto jest mądrzejszy i czyja prawda jest prawdziwsza. Nie da się normalnie rozmawiać o swoim rozwoju, bo pojedyncze posty osób które próbowały napisać coś od siebie, często były zaspamowywane jałowymi dyskusjami, w morzu których te pojedyncze wypowiedzi ginęły. Sam nawet miałem ochotę się czymś podzielić jakiś czas temu, ale post przepadł w kilkustronicowej dyskusji o totalnych pierdołach, na poziomie tych o tym czy facet bez brody jest prawdziwym facetem czy już tylko protezą faceta.
Skrywanego wąsa w sobie duszę raczej, w rolę księcia na koniu ratującego biedne kobiety też nie zamierzałem wchodzić. Po prostu jest mi szkoda tego forum, "wychowywałem" się na CUDzie, a potem tutaj i jest mi trochę przykro że miejsce, które służyło ludziom, którzy chcieli coś zrobić ze swoim życiem, po raz kolejny zamieniło się w zwykły burdel, gdzie spora część ogarniętych ludzi się zmęczyła i po prostu sobie poszła w cholerę. Szkoda, że ludzie którzy naprawdę chcieliby coś ze sobą zrobić, a nie tylko toczyć pianę czy bawić się w niekończące teoretyzowanie o wszystkim zostali pozbawieni miejsca do swobodnego wzrastania.
A doszło do tego, że jak już nawet część użytkowników chciała sobie swobodnie o czymś pogadać bez ryzykowania że ich posty utoną w tonie bullshitu, to oczywiście nie można im na to pozwolić, tylko trzeba przenieść bicie piany do nowo powstałego wątku - attention whores podążają za uwagą, bo bez publiki nie ma po co uderzać pięściami w klatę i rywalizować o to, kto ma najdonośniejszy głos...
Obawiam się, że niestety bez ostrej moderacji, duchowe fora nie mają prawa bytu na dłuższą metę - taka już specyfika "branży", że przyciąga zbyt wielu oszołomów, "miszczów", krzykaczy, teoretyków od jedynej słusznej prawdy, itd.