ania.82
Piękno fizyczne to pojęcie względne. Zdarzało się że faceci umierali z miłości do mojej urody, żeby w innej sytuacji usłyszeć jak ktoś mówi do mojego (byłego) faceta – stary sorry, ale trafiłeś jak kulą w płot:’D Gdybym miała się przejmować różnymi opiniami na mój temat i się do nich przywiązywać to na zmianę śmiałabym się i płakała:D A tak na poważnie – jestem ogólnie osobą o dość oryginalnym typie urody, że tak powiem:D Teraz nawet tego tak nie odczuwam, ale kiedyś szczególnie w czasach szkolnych, to były tylko dwie opcje w moich kontaktach z mężczyznami - albo zakochany, ale zniesmaczony:D Kwestia gustu i na pewno też odbioru. Bo to jak kogoś postrzegamy fizycznie również zależy od naszych głębszych uczuć, odpowiedniej harmonii, czy energii jaką ta osoba emanuje.
Pamiętam, mówiono mi kiedyś, że pewność siebie u kobiety wzrasta kiedy ubierze seksowne majteczki, nikt nie wie że ona je ma, ale ona o tym wie i czuje się zajebiście. Ale przecież nie o gacie tu chodzi, tylko o odpowiednie nastawienie, miłość i akceptację dla siebie.
Koleżanki w pracy malują się codziennie, a ja i moja przyjaciółka nie, bo nam się nie chce:D Kiedyś nie wyobrażałam sobie wyjść z domu bez makijażu, a teraz uważam że bez pomalowanych oczu wyglądam dużo śliczniej. Pociski od mężczyzn były wtedy kiedy nie czułam się w porządku z tym jak akurat wyglądam. Przyciągałam sobie takich z jakimi dogrywały się moje intencje wobec mnie. Z kolei kiedy czułam się super otaczałam się adoratorami. Niby ta sama osoba, a takie skrajności i gdzie tu wygląd fizyczny?
Problem rozwiązał się kiedy przestałam warunkować moje samopoczucie i poczucie atrakcyjności od tego co inni o mnie myślą. Czuję się ze sobą naprawdę dobrze, bo w końcu nie muszę nikomu nic udowadniać. Nie jestem pociskana, a nawet jeśli to już tego nie odczuwam, bo nie dociera to do mnie. Z kolei nadmiernego adorowania też już nie potrzebuję. Wszystko jest na swoim miejscu:)
Jesteś piękna. Może i nie jestem facetem i nawet nie wiem jak wyglądasz, ale cóż z tego?

Odbieram Cię jako piękną osobę, mimo że nie zawsze jesteś tego pewna. Możesz poczuć to samo w każdym momencie. Może to czego brakuje Ci od mężczyzn czy rodziny, tak naprawdę potrzebujesz poczuć od siebie?