Autor Wątek: Jak kobiety widzą kobiecość?  (Przeczytany 13174 razy)

Sylvia

  • Wiadomości: 2 128
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia A. Tender Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-02-23, 17:10:50 »
A teraz zamienić to na pozytywy:))

Zaczynam:
mam prawo do swojego ciała,
moje ciało jest moje,
ufam odpowiedniemu dla mnie mężczyźnie,
ufam mężczyznom godnym zaufania,
znam swoje potrzeby,
wiem czego chcę i to jest atrakcyjne.

Aż przyjemnie się robi od takich przekonań:)



« Ostatnia zmiana: 2016-02-23, 17:14:04 wysłana przez Sylvia »

furyah

  • Wiadomości: 571
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-02-23, 14:11:11 »

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-12-21, 10:43:48 »

Tess :)
masz rację :)
uległość kojarzy się ze słabością, brakiem woli i własnego zdania, a poddanie się jest aktem woli

Tak. Dokładnie.

I w ogóle ciekawe są te przemyślenia kobiet :)  na temat tego jak KOBIETY postrzegają  swoją  KOBIECOŚĆ... :)   

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-12-21, 10:27:48 »
jest między nimi różnica?
różnica jest pewnie tylko w moim odczuciu,



furyah

  • Wiadomości: 571
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-12-21, 09:30:49 »
Boga czy tez jeszcze częściej mojemu Wyższemu Ja
jest między nimi różnica?

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-12-21, 09:16:07 »
Uległa osoba może poddac sie woli Boga, ale czy może skutecznie realizowac jego wolę?
Realizacja woli Boga wymaga czasem zrobienia czegos co nie podoba sie wielu? Osoba uległa ulegnie innym.
Moim zdaniem do realizacji woli Boga (mówie o realizacji woli,A NIE BIERNYM PODDANIU SIE JEGO WOLI),
potrzebna jest odwaga i zaufanie. I wola.
Takie jest moje zdanie na ten moment.

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-12-21, 09:10:37 »

Jak naprawdę zaufasz Bogu tzn. poddasz mu swoje myśli, uczucia, działania i całe swoje życie to wierzysz, że jak coś czujesz to jest to ważne, jak o czymś pomyślisz to również nie przez przypadek, jak coś zrobisz chociaż by się to komuś nie podobało to również jest to ważne i własnie to miałaś zrobić. Z czasem jak idziesz w to coraz głębiej coraz mniej się przejmujesz co pomyslą inni i czy się to komuś spodoba. Stajesz się narzędziem w rękach Boga. No ale do takiej wiary i ufności dochodzi się przez lata, ja cały czas się tego uczę i czasem się dziwię jak coś zrobię dziwnego czy kontrowersyjnego, ale z czasem widzę, że było to dobre. :)

I za to Cię podziwiam Karina :))



Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-12-21, 09:01:24 »
W kwestii "poddania się woli Boga" największe znaczenie ma chyba to gdzie tego Boga widzimy. Jeśli go widzieć tak jak każe chrześcijaństwo - na zewnątrz to faktycznie może odrzucać od takiego poddania się, ale jeśli wychodzimy z założenia że Bóg jest w nas (jest nami) no to taki Bóg krzywdy nie może zrobić a co więcej chce dla nas jak najlepiej. Wtedy PŚ łatwiej się poddać.

No wlaśnie ja tak mam :)
I jeżeli poddaję się prowadzeniu Boga czy tez jeszcze częściej mojemu Wyższemu Ja to zupełnie nie odczuwam twego jako uległość, tylko jako działanie w zgodzie ze sobą.
W odróżnieniu od działania z poziomu programów podświadomości, które nie są mną - tylko programami.

Inga

  • Gość
[#]   « 2015-12-21, 08:20:49 »
Zanim kobiety zaczną myśleć o poddawaniu się, powinny najpierw skoncentrować się na budowaniu swojej niezależności, bo kobiety od urodzenia uczone są że mają ustępować, być słabsze i posłuszne.
Tak samo lepiej jest zamiast próbować komuś wybaczać, - uzdrawiac z nim relację.
Nie wydaje mi się aby kobiety miały większe trudnośći niż mężczyźni z poddawaniem się temu w sobie co nas prowadzi do rozwoju, zmian ze właściwym kierunku, czyli budowania swojej prawdziwej natury.
Ja często muszę stosować takie poddawanie się temu do czego dąży moje wnętrze w procesie uzdrawiania, a czego ja za chiny ludowe nie chcę zrobić, bo mam tak duże opory.
Ostatnio jest to zmiana stosunku do mojego byłego partnera którego przez całe życie ja nienawidzę, natomiast moja dusza widzi go zupełnie inaczej.

tod

  • Wiadomości: 261
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-12-21, 00:13:34 »
Aha...

...

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2015-12-20, 23:50:08 »
A mężczyźni?

Mężczyźni nie muszą.       Są Bogami :D

tod

  • Wiadomości: 261
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-12-20, 23:35:16 »
Uległość to bardzo ważna cecha w rozwoju duchowym!
Kobiety zbunowane przeciw uległości, nie potrafią poddać się Bogu. Następnie wymylają, że intuicja, to właśnie to, czego ONE chcą. I takim sposobem skręcają na manowce egotyzmu.

Reakcja na uległosć zależy od programów podświadomości, a nie od czynników obiektywnych!

A mężczyźni?

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-12-20, 23:07:27 »
I nie ma to nic wspólnego z poddaniem się czyjejś woli, jak mężczyźni niektórzy by chcieli;), poddajesz się woli Boga i nauczenie rozróżniania tego to podstawa

Mężczyźni wręcz powinni się nauczyć ufac kobietom i słuchać, bo to one zwykle są prawdziwsze i mają lepiej rozwiniętą intuicję i kontakt z tym co jest słuszne. A kobiety powinny nauczyć się dzielić swoimi wglądami i przeczuciami z mężczyznami, bo włąsnie do wdrażania tych wglądów i przeczuć w działanie mężczyźni są niezastąpieni i dużo skuteczniejsi.
« Ostatnia zmiana: 2015-12-20, 23:13:51 wysłana przez Karina »

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-12-20, 23:01:25 »
I wiem to może przerażać. ;)

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-12-20, 22:58:21 »
Lilliole

Jak naprawdę zaufasz Bogu tzn. poddasz mu swoje myśli, uczucia, działania i całe swoje życie to wierzysz, że jak coś czujesz to jest to ważne, jak o czymś pomyślisz to również nie przez przypadek, jak coś zrobisz chociaż by się to komuś nie podobało to również jest to ważne i własnie to miałaś zrobić. Z czasem jak idziesz w to coraz głębiej coraz mniej się przejmujesz co pomyslą inni i czy się to komuś spodoba. Stajesz się narzędziem w rękach Boga. No ale do takiej wiary i ufności dochodzi się przez lata, ja cały czas się tego uczę i czasem się dziwię jak coś zrobię dziwnego czy kontrowersyjnego, ale z czasem widzę, że było to dobre. :)
« Ostatnia zmiana: 2015-12-20, 23:02:34 wysłana przez Karina »