Autor Wątek: Emocje  (Przeczytany 16093 razy)

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-11-13, 09:34:47 »
Obecnie żyjemy w czasach rozprzestrzeniającego się kultu miłości, serduszka, buziaki i insze szczególnie na Fb. I co ma zrobić obywatel, który akurat czuje nienawiść, a czyta kochaj, kochaj i jeszcze raz kochaj. Oczywiście poczuje się fatalnie i stłumi te uczucia nienawiści i złości.  Poczuje się gorszy od innych, zły. W dzisiejszych czasach istnieje rozprzestrzeniająca się nieakceptacja "morderczego". Dlatego horrory o patologicznych mordercach o psychopatach cieszą się coraz większą popularnością. Ale lepiej jest nie czekać, aż nieakceptowalne "mordercze" będzie tak głęboko zepchnięte do podświadomości, że pewnego dnia zacznie żyć własnym życiem.

Inga

  • Gość
[#]   « 2015-11-13, 09:25:25 »
No i powiało niechęcią do emocji jako czegoś gorszego i świadczącego o niskim poziomie duchowym.
Więc wstyd się przyznać że się je jeszcze ma, tylko trzeba gdzieś w ukryciu się ich pozbywać.

Inga

  • Gość
[#]   « 2015-11-13, 07:43:10 »
Sylwia
A ty odczuwasz jeszcze emocje?

Sylvia

  • Wiadomości: 2 128
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia A. Tender Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2015-11-12, 18:01:29 »
medżikowsky
Też miałam doświadczenie z taki światłem, gdy ktoś mi bliski nagle umarł. Bardzo pozytywne doświadczenie widzieć jak dusza jest zaopiekowana i zjednoczona w taki sposób.
Co nie zmienia faktu, że wtedy miałam jeszcze do przepracowania wzorce straty i przechodziłam przez klasyczne etapy żałoby.

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2015-11-12, 16:56:12 »
Smutek wypływa z przywiązania i własnego poczucia straty, może go nie być również przy takich okazjach. I to co pisze Sylvia - dusza nie umiera, nadal ma wspaniałą przyszłość przed sobą.

medżikowsky

  • Gość
[#]   « 2015-11-12, 16:50:30 »

I nie zgadzam się z tym, ze miłość wyklucza całkowicie pewne emocje. No bo jak ktoś jest w środowisku miłości, a umiera mu ktoś bliski to nie powinien odczuwać smutku? Czy brak odczuwania smutku w tej sytuacji będzie oznaką przepełnienia miłością czy raczej wyparcia smutku i emocjonalnego odrętwienia?




Ja na pogrzebie osób trochę mi dalszych choć znanych, widziałem/czułem energię -raz były to słupy światła, w innym wypadku energia miłości połączona z poczuciem obecności tej osoby, ale nie jako duch, a bardziej jej transcendentalna świadomość..  Trudno czuć smutek/stratę, gdy się nadal czuje obecność. Udzieliła mi się tylko troche ogólna atmosfera smutku od innych osób wokoło. Sam pogrzeb odebrałem bardzo pozytywnie.
« Ostatnia zmiana: 2015-11-12, 16:54:04 wysłana przez medżikowsky »

Sylvia

  • Wiadomości: 2 128
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia A. Tender Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2015-11-12, 15:20:58 »
Gdy jest się w środku miłości, to jest przepełnienie miłością, a nie smutek i wolność do czyjegoś odejścia.
I zaufanie do Siły Wyższej, że dusza jest nieśmiertelna.



Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-11-12, 14:02:55 »
Szukanie przyczyn dla każdej z emocji uważam za bezsensowne. bo tych przyczyn jest nieskończona ilość i dla każdego co innego będzie daną emocje wyzwalało.
Negatywne emocje po prostu są i będą się pojawiać dopóki człowiek nie będzie pełen miłości.
W środowisku miłości raczej nie pojawi się gniew czy smutek.

Może niefortunnie używamy słowa negatywne emocje. Bo czy smutek jest negatywną emocją?

I nie zgadzam się z tym, ze miłość wyklucza całkowicie pewne emocje. No bo jak ktoś jest w środowisku miłości, a umiera mu ktoś bliski to nie powinien odczuwać smutku? Czy brak odczuwania smutku w tej sytuacji będzie oznaką przepełnienia miłością czy raczej wyparcia smutku i emocjonalnego odrętwienia?

Ja nie uważam, że przyczyn jest nieskończona ilość. Moim zdaniem wcale nie jest ich wiele.

Wniebowziecie Grubego

  • Wiadomości: 2 288
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-11-12, 13:56:50 »
Michał486

Dziękuję

Cytuj
Michał486

[#]   « 2015-11-12, 11:48:11 »
Naukę przeżywania emocji moim zdaniem dobrze jest zacząć od wdzięczności.
Każdy ma powody do wdzięczności a to jest dobre uczucie i dodaje nam energii.
Można sobie np. założyć dziennik wdzięczności i zapisywać w nim za co jest się wdzięcznym.
Można zacząć od na prawdę drobnych rzeczy. Np dziękuje sobie za umycie rano zębów, za przygotowany obiad, za spacer z psem. Za słońce na niebie, za deszcz.
Za wszystko można być wdzięcznym.
wystarczy zacząć nad tym myśleć a uczucia popłyną za tym z czasem.

Od wdzięczności naturalnym przejściem jest radość a potem miłość.

Do pracy z ukrytymi uczuciami polecam ćwiczenia i medytację oddechowe.

Jak Tosia przecudnie wyśpiewuje o wdzięczności , można posłuchać :
https://www.youtube.com/watch?v=30begPfOmR8

Inga

  • Gość
[#]   « 2015-11-12, 13:53:45 »
Ja sobie z tą niemożnością publicznego czucia emocji radzę tak, że wtedy ją tłumię, ale potem siadam, przypominam sobie zdarzenie i wszystko przeżywam aż do ucichnięcia.

Michał486

  • Wiadomości: 802
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-11-12, 13:45:18 »
Szukanie przyczyn dla każdej z emocji uważam za bezsensowne. bo tych przyczyn jest nieskończona ilość i dla każdego co innego będzie daną emocje wyzwalało.
Negatywne emocje po prostu są i będą się pojawiać dopóki człowiek nie będzie pełen miłości.
W środowisku miłości raczej nie pojawi się gniew czy smutek.

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-11-12, 13:31:43 »
Może by ktoś coś napisał o przyczynach powstawania negatywnych emocji?
Niezaspokojona potrzeba? Czy też coś co kojarzy się z dawną niezaspokojoną potrzebą?

To dobry pomysł! Można stworzyć liste takich negatywnych emocji i próbować znaleźć przyczyny dla każdej z nich :-)

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-11-12, 13:30:30 »
Gdy naruszane są nasze granice to rodzi się gniew.
Jeżeli nie możemy zaspokoić jakiejś naszej potrzeby to wydaje mi się, że bezsilna złość.

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-11-12, 13:28:05 »
Ja po naczytaniu się mądrych poradników, wyraziłam publicznie emocje wobec swojej kierowniczki. Nie opłąciło mi się to bo doczekałam się od niej dozgonnej nienawiści i wylecenia z pracy.
Tak że warto próbowac wyrażać ale wcześniej trzeba mieć przemyslane konsekwencje lub duże poczucie bezpieczeństwa.

No i liczyć się z programami jakie mamy w podświadomości dotyczących tych emocji i intencjami. Pewnie wcześniej warto je sobie uświadomić i ewentualnie zmienić.

Czyli najpierw pracujemy nad poczuciem bezpieczeństwa, poczuciem wartości i programem podświadomości, a potem dopiero wyrażamy emocje :))

Inga

  • Gość
[#]   « 2015-11-12, 13:25:42 »
Może by ktoś coś napisał o przyczynach powstawania negatywnych emocji?
Niezaspokojona potrzeba? Czy też coś co kojarzy się z dawną niezaspokojoną potrzebą?