Mnie się z Tresury spodobała wypowiedź, że John Lenon był generatorem

, robił co kochał i tylko wtedy działał
podobnie u mnie
nie czuje czegoś nie wchodzę ale często kiedy nie do konca czuje i pojmuje a czuje ze moge spróbowac to tez w cos wchodze na próbę bo czuję, że tam jednak coś zatrybi jeśli nauczę się 1 , 2 rzeczy , także nie do końca nalezy skreslac propozycje na poczatku
wychodzi na to ze bywam jednym wielkim czuciem i nawet jak czytam na forum wypowiedzi to nie działaja one dla mnie tak obrazowo jak wtedy gdy słysze głos osoby, widzę jej gesty ale to chyba normalne dla kazdego kto wyposazony jest w zmysly i nimi chłonie swiat ?
ale nie czuje sie do konca tylko generatorem- to jest trzon , reszta mam wrażenie ze jest modalna
jestem genratorem ale zwykle czekam na oferty i zaproszenia z zewnatrz albo inspiruje sie ludźmi choć w tłumie się męczę niesamowicie, za to chadzać jak kot i poznawać wśród ludzi jest już ok
Jak sobie robicie piramide to tam pojawia się jeszcze profil to też odgrywa jakas role
i z tego co usłyszałam na tresurze co mówi Andrzej, ze on potrzebuje isc do lasu i ma odpowiedź , nie jest generatorem a ja mam dokładnie tak samo jak on nie jestem typem takim jak Andrzej
takze czuje i widze ze human design jest super pomocny w okreslaniu głównego nurtu ale tych pobocznych juz nie bardzo ale nie mam czasu sie zagłebić jeszcze

nie mniej ciekawa analiza
Wiem dlaczego nie moge zdac prawa jazdy- nie kocham tego

jupiii
ale czuje ze pokocham , hehe paradoks
ale do tego potrzebuje spokojnego podejscia instruktora, długiego oswajania, na spokojnie z naciskiem na długie zapoznawanie się , pogładzenie auta, dostrzenie komfortu jazdy, wygodnego fotela, podziwiu dla funkcjonowania maszyny itp. musze czuc przyjemnsoc z jazdy i tadam, zatrybi na pewno ale pojawia się presja ze ja musze je miec to prawko i juz i tak sie presjuje , nie zdaje z nerwow bo nie ma przyjemnosci z jazdy jak mnie egzaminuja, odcinam się od przyjemnosci i finał, czuje po 15 minutach ze nie, nie chce tak, wysiadam .