Autor Wątek: Obywatelskie opinie o świecie dla rozwoju - kącik oczyszczania  (Przeczytany 301692 razy)

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-03-14, 23:15:58 »
Frisky
 Specjalnie dla Ciebie w kwestii rozważań nad karmą narodu:
Wspólny atak WiN i UPA na Hrubieszów 27/28 maja 1946 r.
https://historiamniejznanaizapomniana.wordpress.com/2015/05/27/atak-win-i-upa-na-hrubieszow/

jaskier

  • Wiadomości: 908
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-03-14, 21:08:45 »
Dziś po wiadomościach Kaczyński gadał, gadał, gadał a Cholecka nie śmiała mu przerwać, ani nie został przeniesiony do TVP Info, PiS przestraszył się sondażu wg którego 74% polaków jest za tym żeby opublikować wyrok trybunału w dzienniku ustaw.

Kolesiostwo w PiS kwitnie jak glony na wiosnę http://polska.newsweek.pl/lista-nominacji-pis-w-spolkach-skarbu-panstwa-i-instytucjach-panstwowych,artykuly,381794,1.html

http://polska.newsweek.pl/kadry-pis-krewni-dzialaczy-pis-z-posadami-w-panstwowych-spolkach-i-instytucjach,artykuly,381762,1.html

Wielu rozwojowców jęczało jak robiła to poprzednia ekipa, dlaczego teraz jest tak cicho?
« Ostatnia zmiana: 2016-03-14, 21:12:55 wysłana przez jaskier »

kopergamin

  • Gość
[#]   « 2016-03-14, 17:40:20 »
Wybór prawd podstawowych (Jacek Fedorowicz 12.03.2016)

"Jeżeli chcesz być oddanym zwolennikiem PiS, czyli prawdziwym patriotą, uczciwym, głęboko moralnym obywatelem, wzorowym katolikiem, a także dobrze płatnym prezesem czegoś, na czym się kompletnie nie znasz, powinieneś pamiętać i przy każdej okazji powtarzać, że:

1. Trwa zmasowany atak całego świata na Polskę.

2. Świat boi się Polski, bo nabroił, i teraz, gdy Polska wstała z kolan, może światu przyłożyć.

3. Komisja Macierewicza bezstronnie i fachowo dojdzie do prawdy, tzn. ogłosi, ile dokładnie bomb podłożył Tusk.

4. Trybunał Konstytucyjny już dawno próbował zabrać po 500 zł każdemu dziecku, nie tylko drugiemu, i za te pieniądze jeździć po Chinach.

5. Trybunał Konstytucyjny zniszczyła Platforma Obywatelska, ale szczęśliwie udało się to naprawić. Żadnego problemu już nie ma. Komisja Wenecka i Parlament Europejski idą na pasku agresorów (patrz pkt. 1.), ale my im pokażemy.

6. Protesty KOD się kończą.

7. Protesty KOD są opłacane z zagranicy i mają niewielką liczbę uczestników. Co to znaczy masowa demonstracja, pokaże dopiero nasz marsz poparcia dla rządu, gdy wyprowadzimy na ulice milion oceniony przez policję na pięć milionów.

8. Polacy mają prawo poznać prawdę o swojej historii. Porozumienia Sierpniowe 1980 r. podpisywali założyciele "Solidarności", tzn. Lech Kaczyński z bratem. Niestety agent SB Lech Wałęsa zniszczył ich dorobek przy Okrągłym Stole, zakładając esbecko-niemiecko-rosyjskie kondominium pod mylącą nazwą "III RP". Na szczęście zrywem wyborczym 25 października 2015 r. Naród skruszył kajdany i Polska odzyskała niepodległość.

9. Unia Europejska nas wydoiła.

10. Głosowanie w Sejmie inaczej, niż głosuje PiS, jest podważaniem wyników demokratycznych wyborów.

11. Wszystko, co robią politycy opozycji, wynika z żalu za korytem, od którego zostali oderwani. (Uwaga! Na czas sprawowania rządów przez PiS koryto przestaje być korytem, staje się miejscem bezinteresownego działania dla dobra Narodu. Miejsce to wróci do nazwy "koryto" zaraz po przejęciu władzy przez opozycję).

12. Ale to czysta teoria. Do przejęcia władzy przez opozycję Naród nie dopuści. Wola Narodu stoi ponad prawem. Wolę skasowania wyborów Naród wyrazi we właściwym czasie ustami Jarosława Kaczyńskiego.

Uwaga! Jest jeszcze pkt 13., ale należy go na razie jedynie zapamiętać. Jego wygłaszanie rozpoczniemy dopiero wtedy, gdy uda się nam już na dobre wyrwać Polskę z łap Unii Europejskiej.

13. Ten Putin jest całkiem sympatyczny. "

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-03-14, 11:19:00 »
dla antyfanów Grossa sprowadzających problem do jego ponoć antypolskiej postawy i patrzących na temat przez pryzmat jego osoby, krótka recenzja z książki która bynajmniej nie opiera się na tym co Gross zapodał, ale na źródłach historycznych, a co ciekawe idąca o wiele dalej we wnioskach:

Ostrzegam czytelnika: w tej wydanej bez rozgłosu książce tyka bomba, której siła rażenia jest potencjalnie większa niż w "Sąsiadach" czy "Strachu". Bo to, co Jan Tomasz Gross przedstawiał jako wołający o pomstę do nieba skandal, w tej zbiorowej pracy - wywiedzionej z solidnych źródeł i udokumentowanej naukowo - jawi się jako okupacyjna codzienność. Owszem, są tu opowieści o zbrodniach na Żydach: gwałtach, rabunkach, szantażach, morderstwach. Bandyci jednak trafiają się wszędzie. Więc nie ich działalność poruszyła mnie podczas lektury tej książki najbardziej tylko, zapamiętane przez ocalałych z Zagłady Żydów, niewinne z pozoru sceny. Tłumy Polaków gromadzących się na balkonach i w oknach mazowieckich miasteczek, gdy wysiedlano ich żydowskich sąsiadów do większych gett lub wprost do obozów śmierci, tłumy patrzące na to jak na atrakcyjny spektakl. Albo ból ukrywających się Żydów, którzy podchodząc do swych dawnych domów widzą, że znowu kwitnie w nich życie: kobiety pielą grządki, mężczyźni naprawiają zniszczone budynki. Tylko, że to już nie są żydowskie domy, zajęli je polscy sąsiedzi. Przyznam, że aż do lektury tej książki nie wiedziałem, że podczas okupacji działało legalne polskie sądownictwo, mające moc rozstrzygania we wszystkich sprawach nie dotyczących Niemców. Tylko sporadycznie jego wyroki były uchylane przez władze okupacyjne, a hitlerowską lustrację (której głównym kryterium był stosunek to tzw. kwestii żydowskiej) pomyślnie przeszła połowa przedwojennej polskiej adwokatury. Zaś w kompetencji tych sądów była m.in. kwestia tzw. pożydowskiego mienia, a więc de facto prawne sankcjonowanie odbierania Żydom ich własności. Jednak nawet nie to zrobiło na mnie największe wrażenie. Tylko parokrotnie cytowana w książce relacja dzielnej i dobrej - choć chyba nieprzesadnie rozumnej - Polki, która podczas okupacji ukrywała Żydów żyjąc w nieustannym strachu nie tyle przed Niemcami, co przed Panem Bogiem. Bała się bowiem, że pomagając zaszczuwanym Żydom, występuje wbrew boskim przykazaniom, nakazującym -jej zdaniom - pomoc w zagładzie narodu "zabójców Chrystusa".
http://www.holocaustresearch.pl/index.php?show=327&strona=401
http://www.holocaustresearch.pl/index.php?show=327&strona=0


Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-03-14, 11:00:20 »
Leszek
walka propagandowa ma sens, zwłaszcza gdy dociera do tych którzy  podlegają wpływom które są niezgodne z naszymi interesami, więc najlepiej byłoby ją prowadzić w Ameryce bo jak to w przypadku propagandy  często nie wpływa ona pozytywnie na rozpoznanie faktów, czy jak w tym przypadku odkrywanie rozmiaru karmy narodu... i jak to uświadamiał niedawno pobratymcom  z PISu Donald Tusk nie podważając sensu wywierania w ten sposób wpływu na innych  - problem powstaje wtedy gdy zaczynamy wierzyć w swoją propagandę : )

więc rozumiem że tak to tam w Ameryce może wyglądać i ktoś próbuje z tymi zjawiskami walczyć, tylko że wyżalając się na to w Polsce , ale nie jest to głos podważający opisywane przez polskich historyków powszechne postawy Polaków wobec Żydów, co nie? 
nawet jeśli nie były to jednorodne postawy  to istniały grupy ludzi wystarczająco wpływowych i skutecznych na tyle,  by reszta społeczeństwa miała duży problem z zapobieganiem temu co robili ci Polacy Żydom, nawet gdy pewnej części Polaków się to nie podobało, a potem całość narodu z pewnymi wyjątkami uczestniczyła przez wiele lat świadomie lub nie w ukrywaniu tego i udawaniu, że nic takiego się nie stało, więc w ten czy inny sposób stało się to wyparcie i zakłamanie problemem całego narodu i póki co nie dotyczy tylko bezpośrednich oprawców i ich ofiar,

pytałeś o to czy była to norma czy niechlubne wyjątki, więc była z Twojej strony statystyka oparta na wycinkowych danych, do tego postawa zamknięcia na informacje mogące zmienić Twój punkt widzenia,  dopóki ktoś Ci ich nie przedstawi, czyli dziwny brak inicjatywy własnej etc.,  więc ciekaw jestem co traktujesz jako normę w przypadku przytaczanych już wcześniej danych z jednego raptem powiatu, interesuje mnie co wg Ciebie w tamtym powiecie było normą np. z punktu widzenia Żydów, Polaków, czy też patrząc z boku i skąd to ewentualne przekonanie, że było to wyjątkiem w skali kraju (nie wiadomo czemu tak się tam stało, bo wszędzie indziej była tylko pomoc):

"Dąbrowa Tarnowska to powiat, jakich wiele. Udało mi się udokumentować losy 277 Żydów, którzy starali się przeżyć na jego terenie okupację. Z tej liczby 239 zginęło, a 38 ocalało. Z tych 239, którzy ponieśli śmierć, prawie wszyscy zostali wydani Niemcom przez Polaków, dużo mniej zamordowanych zostało polskimi rękami. W mniej niż 5 procentach wypadków Żydów znaleźli sami Niemcy. Najczęściej przyczyną śmierci Żydów były donosy, wydania, morderstwa i działalność granatowej policji"
http://wiadomosci.onet.pl/kraj/polscy-historycy-o-udziale-polakow-w-przesladowaniach-zydow/qhvkt


Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-03-14, 03:24:45 »
Frisky:
Poziom amerykańskich nauk historycznych, które teraz są odkrywane przez "polskich" historyków (a w zasadzie rewizjonistów historycznych):
Żydzi w opowieści o II wojnie światowej są „good guys”, a Polacy są „bad guys”.
A Niemcy są abstrakcją.

- See more at: http://www.bibula.com/?p=62190#sthash.FK66Wd3O.dpuf

W zalinkowanym tekście zwróciła mą uwagę wzmianka:
" zamordowani 31 marca 1945 r.".
Tak więc, potomkowie i krewni banderowców mogą się wykazać zadośćuczynieniem. I niech nikt nie śmie nas przekonywać, że to karma Polaków!
Tu, przy okazji, warto podkreślić, że ci ludzie przetrwali całą okupację. Nie byłoby to możliwe bez pomocy ze strony Polaków!
« Ostatnia zmiana: 2016-03-14, 03:31:08 wysłana przez Leszek.Zadlo »

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-03-13, 23:52:54 »
a tu dla tych których karma rodowa ( i narodowa) jest tym obciążona, być może jakaś okazja do pewnej formy zadośćuczynienia:
Zbiórka środków na upamiętnienie zamordowanych z Gniewczyny i Kańczugi
http://www.holocaustresearch.pl/index.php?mod=news&show=312


myślę, że bardzo dobre podsumowanie:

- Nikczemność jest ponadnarodowa. Niemcom wysługiwała się znienawidzona przez Żydów, bo okrutna policja żydowska, pilnująca porządku w gettach...
- Tylko że o nich się mówi głośno - zresztą ogromna większość żydowskich policjantów zginęła w komorach gazowych. Współcześni Żydzi biją się za nich w piersi i mówią o rozlanym przez nich oceanie łez. Tyle tylko że kim innym jest współpracujący z Gestapo Żyd mający nadzieję na uratowanie życie swego lub bliskich (choć to nie usprawiedliwia nikczemności jego czynów), a kim innym osoba dobrowolnie i dla osobistej korzyści wydająca Żydów okupantom... I jeszcze jedno... Drażni nas opinia obecna wśród amerykańskich (ale nie tylko) Żydów, że Polacy są „genetycznymi antysemitami”. A przecież ona wzięła się właśnie z lat 1942-1944, gdy po lasach snuły się niedobitki żydowskie tropione przez małą, wyzutą z sumienia grupę chciwców. Ci z Żydów, którzy przeżyli i wyjechali na Zachód, mówili o tym, co widzieli: Niemcy mordowali masowo, Polacy - „detalicznie”. I było to tym bardziej okrutne i bolesne, że zabójcami nie byli najeźdźcy, okupanci, ale swoi, osoby znane z imienia i nazwiska. Mordowani nie prosili: Nicht schiessen!, oni błagali: Stasiek, daruj życie! To zostawia głębokie rany...

- Ale też to Polacy mają najwięcej drzewek w ogrodzie Yad Vashem...
- Tym większa cześć tym, którzy odważyli się pomóc Żydom w tamtych realiach. Przecież ci bohaterowie nie tyle bali się żandarmów, co sąsiadów, którzy za worek kartofli, za spodnie ściągnięte z żydowskiego trupa lub za sto papierosów gotowi byli zadenuncjować ich Niemcom. Nie ma narodów moralnie czystych, bez żadnej winy. Oświecony patriotyzm buduje się na poczuciu własnych triumfów, ale i świadomości swych słabości. Wskazanie ich i uznanie winy własnej oczyszcza, pozwala wysoko nosić głowę. Nie zmusza do krzyku mającego zagłuszyć wyrzut sumienia, gdy ktoś za nas mówi o naszych grzechach. Jak chora jest sytuacja lęku przed przyjęciem prawdy, dowodzą badania etnologiczne, podczas których respondenci wskazują brzózki czy bagienka, pod którymi lub w których ich sąsiedzi (bo nie oni!) zakopali lub utopili Żydów, by zagarnąć ich mniejsze czy większe dobra... Ale ta wiedza nie jest przedmiotem debat społeczności lokalnych - choćby okolic Dobrego czy Prostyni. Oni żyją z nią, przekazują innym. Ta wiedza ich nie uwiera, nie dręczy! Sądzę, że najwyższy już czas, by mówić o podłościach głośno, by z jednej strony jeszcze wyżej nosić głowę chlubiąc się bohaterstwem naszych przodków, z drugiej zaś umieć pochylić ją ze wstydu za tych, co bohaterami nie byli. W każdym narodzie wciągniętym w wir wojny był margines kanalii...

- Czego zatem boją się pomstujący na „Spiegla” - przecież prawda wyzwala?
- Ten krzyk jest skutkiem kalekiego patriotyzmu, jaki wpajano nam w szkole, że okres okupacji to czas apoteozy naszego bohaterstwa, a wszystko to w aurze niepokalaności tego wizerunku. Powtarzam, skazy nie niszczą całości obrazu, przeciwnie - uwydatniają to, co w nim szlachetne, piękne, bohaterskie...
http://www.zagladazydow.org/index.php?show=503
« Ostatnia zmiana: 2016-03-13, 23:55:17 wysłana przez Frisky »

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-03-13, 23:34:40 »
Leszek
akurat ten przykład 20 miejscowości w których dokonano 60 pogromów to jedne z wielu przykładów, które wcześniej podawałem, niedawno przytaczałem teksty gościa który opisał 128 takich wsi w tym jedną w której mieszkała jego rodzina, bo to go najbardziej interesowało, a reszta wyłoniła się jakby przy okazji,  gdzie indziej były to kolejne dziesiątki przykładów pogromów, czy analizy 300 relacji z procesów powojennych z tym związanych, gdzie indziej pewna pani etnograf przypadkiem natrafiła na jakieś szczątkowe relacje i tak potem ze zdumieniem odkrywała , chodząc po różnych wsiach i w ramach swoich etnograficznych badań (bodajże w latach 70tych tamtego wieku) i przy okazji zaczęła podpytywać mieszkańców o te ciemne sprawki, więc okazywało się, że w każdej mieścinie gdzie żyli Żydzi na mniejszą lub większą skalę miało to miejsce  itd. itp.
 
oczywiście jak się ograniczasz do Grossa i umiejscawiasz to w kontekście walki z syjonizmem , a na to jeszcze nakładasz  różne próby wyłudzania kasy i manipulowania tym tematem również przez Żydów, co podnosi ciśnienie i budzi emocje,  to możesz odczytywać mówienie o tym  jako zmyślenia na potrzeby manipulacji , coś co ktoś próbuje nam wmówić, wywoływać poczucie winy i oszukać, wykorzystać  itp. , tylko że im bardziej się ci różni badacze  zagłębiali w temat, tym mniej w tym było mitu a wyłaniający się obraz był dla nich samych szokiem - takie reakcje to częsty, jeśli nie powszechny, motyw  tych relacji

 "opis Zagłady w Generalnej Guberni nie powinien ograniczać się wyłącznie do analizy doświadczenia żydowskiego losu z kilku gett odciętych murem, takich jak Warszawa czy Kraków – choć nawet i w tych wypadkach nie było mowy o całkowitej izolacji. Ogromna większość polskich Żydów żyła w gettach otwartych bądź pół-otwartych, gdzie fizyczne oddzielenie od strony aryjskiej (drewniane płoty, drut kolczasty) było czynnikiem o wiele mniej istotnym od izolacji psychologicznej od zewnętrznego świata. Trzeba także pamiętać, że setki tysięcy polskich Żydów uniknęły zamknięcia w gettach; znaleźli się oni w dzielnicach zamkniętych dopiero wiosną i latem 1942 r., w przededniu deportacji do obozów zagłady. O izolacji tych Żydów nie było więc mowy. Co bardziej istotne, wywózki polskich Żydów, czyli tzw. akcje likwidacyjne (Aktionen), przeprowadzane według jednakowego scenariusza w setkach polskich miejscowości, stały się publicznym spektaklem, oglądanym przez miliony Polaków. Akcje stanowiące orgię przemocy, w trakcie których ulice miast i miasteczek dosłownie spłynęły krwią, odbyły się przy aktywnym współudziale wielu Polaków, przyczyniających się na różne sposoby do śmierci swoich żydowskich sąsiadów. Tysiące „gapiów” towarzyszyły pędzonym do pociągów Żydom w ostatniej drodze, tysiące innych wzięły udział w przeszukiwaniach dopiero co opróżnionych gett, rabując żydowskie mienie i wyciągając z bunkrów i schowków ukrywających się Żydów. A obok tych obserwatorów w proces eksterminacji w sposób bardziej zorganizowany włączyli się granatowi policjanci, strażacy i junacy z Baudienstu. Nawet zupełnie powierzchowna lektura relacji żydowskich z Tarnowa, Działoszyc, Miechowa, Dąbrowy, Szczebrzeszyna, Węgrowa, Stoczka, Sokołowa, Siedlec i mnóstwa innych miejscowości, których nie sposób tu wyliczyć, dostarcza przekonujących i niepodważalnych dowodów na to, że Zagłada w Polsce nie była „odizolowana od miejscowej ludności”
http://www.holocaustresearch.pl/index.php?mod=news&show=316

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-03-13, 18:46:52 »
Piszesz na podst ok. 20 kresowych miejscowości,że pogromy Żydów były w Polsce normą.
Obecnie samych gmin jest w Polsce 2479
913 miast.
Miejscowości jest o wiele więcej. Powiedzmy, że gubo ponad 6.000
Teraz policzymy naukowo Twoją normę.
Twoja OGÓLNOPOLSKA norma wypada dość blado, bo wynosi aż 0,33%, Nie wiem, czy kiedyś orientowałe ś się w statystyce, ale... z punktu widzenia statystyki wynik jest NIEZNACZNY, NIEISTOTNY! Ten wynik obciąża wspólnotę LOKALNĄ, ale nie naród!
Aby twierdzić, że pogromy były normą, trzebaby wykazać, że miały miejsce w ponad 3.000 miejscowości!
Jeśli uda Ci się to wykazać, wówczas przyznam, że coś wyparłem z mojej karmy narodowej. :)
Na dziś nednak wyieram się ze wstydu takich jak Gross czy A. Kwaśniewski, który znieważył mnie na forum międzynarodowym przepraszając woim imieniu Żydów za Jedwabne! Tu jest odpowiedź na pytanie KTO stoi za moją negatywną reakcją na klamstwa o relacjach polsko żydowskich. Dopóki tacy osobnicy nie zaczęli świrować, nic mnie ta rzekoma karma narodu nie obchodziła i nie miała na mnie wpływu. Teraz ma, ponieważ solidaryzuję się ze wszystkimi Polakami znieważonymi przez tych typków.   

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-03-13, 09:48:58 »
Leszek
1.
nie można uzdrawiać czegoś co się wypiera, karma narodu jest jaka jest dopóki podchodzisz do ujawniania niechlubnych faktów  jak do obwiniania to jest to dziwaczne podejście - nakładasz na to motywy walki z syjonistami czyhających na nasz naród i jakieś inne bzdety, wychodzi z tego obrona  rzekomo świętego narodu przed zakusami ciemnych sił, a głównie siebie przed poczuciem winy? przypomnij sobie od kogo to przejąłeś i po co, jakiej jakości motywy, myśli i emocje tych którzy to szerzyli i szerzą za tym stały i stoją ,  uświadom sobie ile w tym jest prawdy a ile ideologii narodowej i jakiej jest ona jakości, oraz czemu tak łatwo jej ulegasz? chcesz nagle chronić rodaków przed traumą związaną z poznaniem niechlubnej przeszłości przodków? w imię czego? prawdy? wolne żarty
2.
 perspektywa własnego rodu przydaje się do oceny karmy własnego rodu właśnie, ale nie narodu! to że Twoi przodkowie pomagali Żydom nie oznacza że taka była norma - fakty odkrywane przez dziennikarzy śledczych i historyków temu zwyczajnie przeczą, wystarczy się z nimi zapoznać, zamiast przykładać do tego etykiety antypolskości wzięte z umysłu w którym ktoś zakodował spiskowe "prawdy" jako najważniejsze ( przykład paranoi Kukiza - taki modelowy) no niestety akceptując fakty trzeba by z wielu z nich zrezygnować a to zbyt wysoka cena związana z pogorszeniem samopoczucia gdy się na tym je opierało ( urażona duma narodowa itd.)
3.
a)
stwierdzenie że  inni historycy i badacze powołują się na prace Grossa to jawne przekłamywanie i manipulacja - przytaczałem tu sporo przykładów badań naukowych i śledztw dziennikarskich które nie opierały się na tym co napisał Gross , wręcz przeciwnie służyły badaniu tego na ile jest w tym prawdy, wiele badań dotyczyło zupełnie innych zdarzeń i co ciekawe wyniki tych badań zwykle szokowały badaczy, 60 pogromów w 20 miejscowościach to całkiem dobry wynik - psychologicznie prawdziwy - gdy  ci nasi narodowi przodkowie w atmosferze przyzwolenia zasmakowali w tym zabijaniu i zobaczyli  namacalne korzyści związane z uwolnieniem się od konkurencji, przejmowaniem domów i cennych rzeczy itp. no to chcieli jeszcze więcej... a że mogli to kontynuowali
b)
 więc sprowadzanie tego wszystkiego najpierw do Grossa a potem do tego że wszyscy się na nim opierają i pójście w ten kanał , gdzie próbuje się dyskredytować wartość tego wszystkiego dyskredytując jednego gościa, bo ośmielił się powiedzieć głośno o czymś o czym w ogóle nie wolno mówić, wręcz nie przystoi komuś tak uduchowionemu i dbającemu o czystość motywacji , nastawień i zgodność z prawdą na innych polach : )
4.
 co do mojej karmy rodowej nic nie wiem o tym co moi przodkowie mieli robić Żydom, patrząc na skalę zjawiska może coś było, ale kto by się tym chwalił , przy czym jeśli już to raczej się na tym nie wzbogacili za bardzo, gdy mi to oglądali co poniektórzy to widzieli jakąś ciężką karmę rodową z 19 wieku, a czy była ona związana z Żydami czy raczej z powstaniami, to póki co nie mam większego pojęcia , choć skłaniałem się do tej drugiej wersji
5.
jeśli chodzi o moją mniej lub bardziej chwalebną przeszłość to na jednej z  sesji regresingu,  na Twoi zresztą zajęciach, tak się jakoś bardzo źle czułem, a nasza sympatyczna znajoma wyraźnie widziała mnie jako dogorywającą ofiarę w jednym z obozów koncentracyjnych* , co jakoś bardzo dobrze pasowało mi do odczuć wtedy (ona widziała mnie wtedy jako Kolbego, nomen omen antysemita z niego był niezły, ale pewnie była to jakaś nakładka skojarzeniowa), więc te Twoje obecne rewelacje i wizje  o ile nie są oparte na tych samych podstawach co poglądy polityczne i podejście do karmy narodu związanej z Żydami, to jednym z wyjść  byłoby uznanie tego za moje wcielenie równoległe haha, ale póki co bardziej skłaniam się do wersji, że są to obrazy tworzone przez Twój ideologicznie sfiskowany umysł, jako pasujące do Twoich przekonań : D

* niemieckich obozów
« Ostatnia zmiana: 2016-03-13, 09:51:54 wysłana przez Frisky »

Darek

  • Wiadomości: 615
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nie ściemniać w tematach duchowych
  • Status: Obserwator

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-03-13, 05:46:11 »
Frisky
 ja wiem,że Ty się nie powołujesz na Grossa. Wystarczy, że na niego i jego rzekome badania powołują się "naukowcy", na których z kolei Ty się powołujesz.

Chciałbym też zwrócić uwagę na pewien nurt w "naukowych" publikacjach historyków Holocaustu. Otóż coraz częściej pojawia się taki motyw: "Niemcy przybyli do Polski w celu ratowania Żydów przed polskimi antysemitami". Znacznie głębszy sens ma propaganda radziecka mówiąca o tym, że armia ZSRR wkroczyła na tereny wschodniej Polski, by bronić ludności ruskiej. Ci Polacy (z Polski nazywanej bękartem układu wersalskiego), to musieli być s-syny, przed którymi sąsiedzi musieli bronić obywateli Polski!
Dziś ten nurt bronienia obywateli Polski przed polakami reprezentuje KOD, wzywający obce państwa do interwencji w obronie Polaków, którzy... demokratycznie wybrali wiekszość parlamentarną!
Nie dajmy sie ogłupiać tym, którzy wrogo traktują Polskę i Polaków! To NIE JEST PRAKTYKA DUCHOWA!
W RD nie praktykuje się obwiniania za cudze "grzechy" i traumatyzowania obywateli z tego powodu!

W rozwoju duchowym ważne jest uzdrowić traumę pokoleniową oraz pamięć poprzednich wcieleń. Moja rodzina nie ma na sumieniu ani jednego Żyda! Jeden z dziadków handlował z Żydami na krakowskim Kazimierzu. Nawet nazywali go "kumem" (a nie traktowali jak goja). ŻADEN Z NICH NIE BYŁ SYJONISTĄ! Owi Żydzi nie przetrwali wojny, ale żaden Polak nie przyłożył ręki do ich zagłady! Pozostali członkowie rodziny w miarę możliwości pomagali przetrwać okupację żydowskim dzieciom i narażali swoje życie. To właśnie była POLSKA NORMA podczas okupacji! Nie mam się czego wstydzić i czego wypierać! Prześladowania Żydów nie zaliczają się do mojej traumy rodowej. W mojej traumie rodowej były prześladowania Polaków przez hitlerowców!
Ja wychowałem się w miejscowości na Śląsku, gdzie obowiązywały inne normy: kult Hitlera, narzucany przez hałaśliwą niemieckofilną mniejszość (która groziła mojemu ojcu śmiercią), pogarda wobec "goroli", czyli przyjezdnych, a także antagonizmy międzywioskowe :) Żydem przezywali mnie, bo nie chodziłem do kościoła. Żydzi z kolei mieli spokój. To przez pewien czas była moja trauma. Ale sobie z nią poradziłem jeszcze przed wejściem na duchową ścieżkę.
Nie wiem, co karmicznie usiłuje rozwiązać sobie Frisky. Domyślam się, że może to być poważna trauma rodowa, lub karmiczna. Natomiast zapewniania, że zachowania antysemickie to były jakieś "normy" polskie, może ma mu służyć do usprawiedliwienia przodków w swoich oczach? Lecz NIE TĘDY wiedzie DROGA DO UZDROWIENIA! Jeśli kogoś dręczą wyrzuty sumienia wobec Narodu Wybranego, powinien on spróbować uzdrowić traumę rodową i przyznać (PRZED SOBĄ), że jego przodkowie uczynili to i owo, czego JEDNAK on nie uczynił! No chyba, że w poprzednim życiu jednak uczynił! Frisky nie ma moralnego prawa rozliczać Polaków, ale ma taki przymus. Ja jednak nadal widzę go w niemieckich oficerkach, co sugeruje, że zna sprawy polsko żydowskie z własnych doświadczeń, powiedzmy, że z "ezoterycznych" kręgów SS. I to jest realna trauma do uzdrowienia. Do uzdrowienia jest tu przede wszystkim odwracanie kota ogonem i wybielanie hitlerowskich najeźdźców. A tak przy okazji, mam wrażenie, że Frisky działał "ezoterycznie" na Podlasiu i w ogóle na Kresach wspierając chasydzkiego "proroka", któremu Niemcy przeznaczyli rolę zebrania  Żydów z kresów i wyprowadzenia ich do Izraela (mistycznie mówiąc do Ziemi Obiecanej). Ponieważ grupa owych Żydów przemieszczała sie bardzo wolno i siała przy okazji zamęt, to hitlerowcy postanowili ją zlikwidować na terenie Ukrainy. Nie pamiętam, czyimi rękami to uczynili? Prawdopodobnie Waffen SS.
Wracając do tematu uzdrawiania traumy rodowej, trzeba wziąć pod uwagę korzenie etniczne swej rodziny. Nie da się dokonać uzdrowienia wypierając sie swego etnicznego pochodzenia. A kiedy już się je pozna, trzeba też co nieco poznać KULTURĘ tej grupy etnicznej.
Mnie np. bardzo przydaje się znajomość kultury ukraińskiej, z uwagi na to, że mam sporo klientów mających tam korzenie i straszliwe wręcz obciążenia pewnymi schematami, w Polsce egzotycznymi. Podobnie służy mi znajomość zagadnień kultury żydowskiej, chasydzkiej czy propagandy niemieckiej. A dzięki jednej klientce ze sławnej antyżydowskiej miejscowości, poznałem kulturę cygańską. I też się ona przydaje, ale... do zwalczania skutków czarnej magii.
Zamiast zaśmiecać umysły innych pseudonaukowymi odkryciami, uzdrawiajmy traumę rodową i narodową. To ma sens!

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-03-13, 04:00:40 »
W przedwojennej Polsce był antysemityzm, który zazwyczaj się ograniczał do realizacji haseł "Nie kupuj u Żyda". W najbardziej niemieckim mieście w Polsce, czyli w Łodzi, też był polski antysemityzm, co nawet owocowało biciem Żydów. Natomiast w przypadku okupacji przetrwanie Żydów bez pomocy ze strony Polaków byłoby NIEMOŻLIWE. I okazuje się, że nawet środowiska ND-ckie, antysemickie, pomagały Żydom ukrywać się. To wynika z badań naukowych.
Były regiony, gdzie antysemityzm trzymał się mocno. Znam i takie przypadki, gdzie oddziały AL interweniowały w wioskach, w których planowano pogromy. Możemy mówić o pewnej normie antysemityzmu podczas wojny, ale TYLKO W KILKU REGIONACH, głównie na Kresach, które już do Polski nie należą! Na pewno w części kielecczyzny i na Kresach w okolicach Jedwabnego (60 pogromów w ponad 20 miejscowościach). Tylko pytanie CZY TE 2 REGIONY BYŁY REPREZENTATYWNE DLA CAŁEJ POLSKI? Otóż... nie! W skali całego kraju były to przypadki INCYDENTALNE!
Jeśli zaś chodzi o Jedwabne, to prace ekshumacyjne przerwano zaraz po tym, jak się okazało, że NIC nie potwierdza tez Grossa. Że fakty wręcz przeczą jego tezom. Ofiary nie były obrabowane i było ich ZNACZNIE MNIEJ niż podaje Gross.
A kiedy powołujemy się na IPN, trzeba zadać sobie pytanie o skład etniczny placówek tego instytutu. Jest bardzo ciekawy! Dlatego często prowadzi antypolską działalność (jak np. w Jedwabnem, gdzie przerwano badania, czy wybiela banderowców, nie mówiąc już o UB-ekach).
Trzeba tu też dodać, że do pogromów ludności żydowskiej ZAWSZE dochodziło z inspiracji i przy wydatnym wsparciu specjalnych NIEMIECKICH, NAZISTOWSKICH jednostek SS. To nie miało nic wspólnego z milczącym wsparciem! jak to niektórzy usiłują przedstawiać.
« Ostatnia zmiana: 2016-03-13, 04:10:19 wysłana przez Leszek.Zadlo »

kopergamin

  • Gość
[#]   « 2016-03-12, 22:22:21 »
ja jako były partyzant oraz domorosły psycholog :-) cały czas mam -- być może pochopne, ale jednak -- silne wrażenie, że jeśli ktoś tak żarliwie wypiera ciemne strony i grzechy w skali narodu, to podobne samozakłamanie uprawia też zapewne w innej -- ważniejszej! -- osobistej skali

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-03-12, 21:43:49 »
tu coś dla spragnionych naukowych opracowań dotyczących tematu pogromów, czyli też dla tych którzy na potrzeby utrwalania propagandowego wyidealizowanego obrazka zawężają temat do Grossa i udają że nie ma innych - w tym naukowych - opracowań tego tematu:
Miasta śmierci. Sąsiedzkie pogromy Żydów
http://www.rm.com.pl/product-pol-912-Miasta-smierci-Sasiedzkie-pogromy-Zydow.html

Podkreślić należy, że autor, podejmując tak trudny i bolesny problem, wykazał się szczególną starannością w doborze i krytyce źródeł oraz znajomością warsztatu naukowego historyka.
dr hab. Piotr Rozwadowski    
Społeczna Akademia i Nauk

Przedstawienie przez autora w sposób systematyczny i szczegółowy koszmarnego obrazu grzechów popełnianych przez Polaków wobec swych sąsiadów-Żydów jawi się jako warunek niezbędny ich odkupienia i zbawienia (…).
prof. dr hab. Aleksandra Jasińska-Kania
Uniwersytet Warszawski