Autor Wątek: Obywatelskie opinie o świecie dla rozwoju - kącik oczyszczania  (Przeczytany 300697 razy)

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2015-12-14, 20:21:04 »
Jak ktoś chce wiedziec skąd się bierze obecna degrengolada gospodarcza skutkująca tak silnymi tarciami politycznymi to warto sobie zobaczyć to http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/handel-zagraniczny-gus-podsumowal-2014-rok,220,0,1857500.html od 20 lat mamy tragiczne deficyty handlowe co oznacza że tracimy cenne dewizy, które uciekają za granicę. Tych pieniędzy nie ma już w naszym systemie co oznacza, że nie można ich zarobić. Ani opodatkować. I stąd dziury w budżecie państwa, gmin i zwykłych obywateli. A wszystko wzięło się z wejścia do zdradzieckiej organizacji WTO, która uniemożliwia nam chronienie rynku wewnętrznego cłami. Taką politykę(ochrony) stosowały wszystkie Zachodnie kraje(może z wyjątkiem UK ale oni mieli inne profity) przez większość czasu gdy się rozwijały. I to pomimo tego, że w tamtych czasach nie miały zbyt silnej konkurencji na świecie. A teraz wymaga się od słabeuszy otwartosci mimo, że skazuje to ich na wygaszenie rodzimego przemysłu.

Jak na razie żadna partia nie porusza tego problemu i żadna nie zasługuje na moją uwagę -  również ci pragnący uchodzić za socjalistów

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-12-14, 19:39:27 »
Gdy Ukraina była polską kolonią...
http://historia.newsweek.pl/ukraina-historia-polskiej-kolonizacji-newsweek-pl,artykuly,286899,1.html
"Statut Litewski, który powstał w XVI wieku, nadal wtedy obowiązywał. Był niezwykle okrutny, pozwalał chłopów traktować jak niewolników, jak bydło. Niektórzy ziemianie byli wręcz przekonani, że chłop nie ma duszy. Czy wszyscy ziemianie byli tacy? Oczywiście bywali panowie, którzy pomagali swoim chłopom w czasie powodzi, głodu czy zasuchy. Jednak z reguły do ludu jako takiego odnoszono się, mówiąc bardzo łagodnie, z ogromną pogardą. A na Ukrainie pogarda była jeszcze większa. Bo prawosławnych uważano za schizmatyków, czyli najgorszy gatunek chłopstwa."

Ziemia i wolność
http://www.rp.pl/artykul/1087086-Ziemia-i-wolnosc.html
Starałem się pracować w sposób nieco inny niż Beauvois, Sięgając przeważnie do źródeł polskich. Potwierdzają one to, co znajdujemy w dokumentach rosyjskich, że ucisk pańszczyźniany na wsi był po prostu straszny.

W czym dola chłopa ukraińskiego była gorsza niż polskiego?

Chodzi między innymi o skalę eksploatacji. W imperium rosyjskim procent chłopów pańszczyźnianych był relatywnie niewysoki, stanowił 14,6 procent. Na całej Ukrainie chłopów pańszczyźnianych było około 60 procent, na Prawobrzeżu zaś ponad 80 procent. Znam też z relacji jednego z polskich historyków opinię żony powstańca styczniowego, która podążyła za mężem na Syberię. Ze zdumieniem napisała, że dola chłopów rosyjskich wydała się jej lepsza niż chłopa ruskiego na Ukrainie prawobrzeżnej. Może stąd brała się ta wrogość chłopa ukraińskiego do pana polskiego?

To pan aż w XIX w. szuka korzeni rzezi wołyńskiej z połowy XX w.?

Żeby dotrzeć do korzeni tego, co się stało, trzeba wyjść poza granice XX wieku. O ile podczas powstania listopadowego wiejska ludność ukraińska jedynie przyglądała się z nieufnością walce rewolucjonistów szlacheckich, o tyle w roku 1863 w tłumieniu powstania Polaków na Ukrainie prawobrzeżnej chłopi ukraińscy mieli znaczny udział. W latach 1905–1907 znowu płonęły majątki Polaków, którzy na Prawobrzeżu nadal stanowili większość posiadaczy ziemskich. A w okresie 1917–1918 doszło już do totalnej zagłady „ziemiańskiej arkadii" na terenach guberni podolskiej, kijowskiej i wschodniej części wołyńskiej. Tak zakończył się pierwszy etap likwidacji społeczności polskiej na prawobrzeżnej Ukrainie. Drugi nastąpił w okresie II wojny światowej. Należy podkreślić, że to, co się działo w latach 1943–1944, w ogromnym stopniu przypominało lata 1917–1918. Z tą różnicą, że w okresie 1917–1918 niszczono przeważnie gniazda, a w latach 1943–1944 i gniazda, i pisklęta, żeby nie było wracać i dokąd, i komu.

(...)
Jak żyć z pamięcią o tym wszystkim?


Nie wolno tworzyć pamięci zbiorowej. Taka pamięć porusza masami, a te masy w stanie agresji mogą zrobić bardzo niedobre rzeczy. W roku 2003 podpisałem oświadczenie czterdziestu intelektualistów ukraińskich, prosząc o wybaczenie stronę polską za to, co się stało na Wołyniu. Jeżeli pan myśli, że mnie nie boli to, co się stało na Wołyniu, to się myli – to mnie boli. Nie mogę spokojnie czytać relacji świadków, jak mordowano i niszczono. Przeżywam zagładę polskości na prawobrzeżnej Ukrainie jako osobistą tragedię. Staram się wytłumaczyć, dlaczego tak się stało, a jednak boli. Boli zachowanie chłopów podczas powstania z 1863 roku, w latach 1917–1918 i 1943–1944..

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-12-14, 19:26:30 »
"Na ziemiach polskich - na obszarze z którego wywodzi się lwia część dzisiejszego społeczeństwa polskiego - car Aleksander II wydał dekret z dnia 2 marca 1864 roku o uwłaszczeniu chłopów w Królestwie Polskim. Zgodnie z dekretem właściciele ziemscy nie mieli już prawa dysponować chłopami, karać ich, czy przesiedlać. Chłopi zaś mogli nabywać ziemię na własność i otrzymywali nadziały gruntowe za część nominalnej ich wartości i na wieloletnie raty.

2 marca 1864 roku jest więc oficjalną datą kiedy polscy chłopi przestali faktycznie być niewolnikami we własnym kraju, niewolnikami swoich panów, feudałów, możnych rodów z olbrzymimi posiadłościami wielkości województw, jak Potoccy, Braniccy, Zamoyscy i wielu innych. "
http://www.wiatrak.nl/21300/150-rocznica-zniesienia-niewolnictwa-w


"Historia Krakowa dobrze ilustruje jak bardzo polska oficjalna historia tworzona była i nadal jest "ku pokrzepieniu dusz"
http://www.wiatrak.nl/11923/historia-chlopa-feudalnego-czyli-dlaczego-krakow-zbudowali
"miastom polskim przyznawano prawa miejskie na prawie niemieckim (najczęściej magdeburskim) które to prawo obejmowało m.in. zakaz osiedlania się polskich chłopów w mieście i dającym w praktyce prawo osiedlania się tylko Niemców zamieszkujących te miasta. Prawo tych miast nie obejmowało Polaków przez co feudałowie byli zabezpieczeni, że ich chłopi nie będą uciekać do miast."

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-12-14, 16:40:54 »
"W centrum niemal każdej wsi na naszym Roztoczu stoi monumentalny kamienny krzyż, zwykle z nieczytelnym już napisem i wyzierającą spod warstwy wapna datą: 1848. Niewielu wie, jakie wydarzenie ten pomnik upamiętnia. Próżno szukać takiej informacji w szkolnych podręcznikach. A może ta zapomniana data powinna stać się nowym świętem narodowym?


„Biedni poddani dzień i noc na was pracują i dręczą się, a wy ich krew, siłę, pracę i trud wyssawszy i nagimi w oborze i komorze ich uczyniwszy, wyrwańców waszych i zauszników w falendysze i kerezje ubieracie. A nieszczęśni poddani wasi nawet dobrej, prostej siermięgi nie mają, ażeby nagość swoją przyodziać” – opisywał los chłopów pańszczyźnianych w I Rzeczpospolitej prawosławny polemista i pustelnik, Iwan Wyszeńskyj. Mimo to lubimy sobie wyobrażać przeszłość w sposób sielankowy: mały, biały dworek, wśród złotych zbóż. Tymczasem życie naszych przodków bardziej przypominało los czarnych niewolników z „Django” niż sentymentalnych bohaterów „Przeminęło z wiatrem”. Obowiązkiem przymusowej pracy była objęta większość mieszkańców Rzeczpospolitej. Od zniesienia pańszczyzny nie minęło aż tak wiele czasu – ludzi, którzy ją odrabiali w młodości, pamięta jeszcze nasz dziadek. Polskie niewolnictwo prawnie zlikwidowano dopiero w 1848 roku (w Monarchii Habsburskiej) i w 1864 (w Imperium Rosyjskim).

Mieszkańcy Roztocza upamiętniali to epokowe dla nich wydarzenie – „nadanie wolności” – jak sami pisali. Ubogie społeczności fundowały krzyże gromadzkie i pamiątkowe kaplice. W naszej wsi, w Gorajcu, Heorhij Wójtowicz zamówił u jednego z ludowych malarzy obraz. Widać na nim chłopów dziękujących Panu Jezusowi za wolność.

Żadna wojna, żadna niemal zmiana granic czy ustroju nie pozostawiła po sobie takiego śladu w miejscowym krajobrazie. Jednak to konstytucje i wojny – święta wyrwańców i zauszników – które niemal wcale nie zmieniały pozycji większości mieszkańców tych ziem, są dziś oficjalnie celebrowane, to o nich uczymy się na lekcjach historii. Obraz ufundowany przez Wójtowicza zaginął prawdopodobnie w latach 70. XX wieku. Najpewniej rozpadł się ze starości.

Dlaczego warto przypomnieć tę historię? Po pierwsze po prostu dlatego, że Polacy w ogromnej większości są potomkami dawnych chłopów pańszczyźnianych. "
http://nowyobywatel.pl/2013/08/05/dzien-chama-dzien-swobody-chlopski-bunt-165-lat-pozniej/

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-12-14, 16:05:26 »
przy tym fragmencie:
Cytuj
A kiedy niewolnicy zaczęli się wyzwalać, gangsterzy, którzy stali się teraz inteligentami, zaczęli niewolnikom wskazywać innych wrogów – żeby nadal kontrolować byłych poddanych i żeby uniknąć ich zemsty. Tymi wrogami mieli niby być zaborcy, ale jakoś tak się stało, że okazali się nimi Żydzi. I gdy w końcu pojawiły się sprzyjające okoliczności, niewolnicy zmanipulowani przez panów zaczęli Żydów mordować

wyłonił mi się  interesujący obraz zależności chłopów, Żydów i szlachty, czyli panów :

"W związku ze spadkiem znaczenia i wpływów monarchy rolę króla w stosunkach z żydami szybko przejęła szlachta – z wiadomym, tragicznym skutkiem zarówno dla żydów, jak i ludności Rzeczypospolitej. Polska szlachta wykorzystywała żydów, jako swoich agentów, do osłabienia pozycji handlowej Miast Królewskich, które i tak już były słabe. Polska była jedynym krajem chrześcijańskiej Europy, w którym posiadłość szlachcica znajdująca się na terenie Miasta Królewskiego nie podlegała ani prawu miejskiemu, ani też przepisom cechowym.
W większości przypadków szlachta zasiedlała swoje dobra żydami, z którymi prowadziła interesy,
co przyczyniało się do nieustających konfliktów. Stroną „zwycięską” w nich byli w pewnym sensie żydzi; miasto nie mogło ich sobie podporządkować ani też usunąć. Jednakże w trakcie częstych zamieszek ludowych żydzi nieraz tracili życie (częściej zaś swoją własność). Szlachta wyłącznie na tym korzystała. Podobnie, a często nawet gorsze konsekwencje wynikały z wykorzystywania żydów jako przedstawicieli szlachty w interesach; uzyskiwali oni zwolnienie z większości polskich opłat w ceł, na czym traciło krajowe mieszczaństwo."
http://niszczsyjonizm.blogspot.com/2012/04/fragment-ksiazki-izraela-szachaka.html

 "Jednakże najtrwalsze i najbardziej tragiczne skutki miały miejsce we wschodnich prowincjach Polski – czyli z grubsza biorąc, na terenach położonych na wschód od obecnej granicy kraju, obejmujących niemal całą dzisiejszą Ukrainę, aż do granic Wielkiej Rusi. (Do 1667 roku granice Polski przebiegały daleko na wschód od Dniepru, tak że Połtawa, na przykład, znajdowała się na terytorium Polski). Na tym ogromnym obszarze nie było prawie Miast Królewskich. Miasta zostały założone przez szlachtę i do niej w praktyce należały – prawie wyłącznie zamieszkiwali je żydzi. Do 1939 roku stanowili oni 90 procent mieszkańców miast na wschód od Bugu. Zjawisko to było jeszcze bardziej wyraźne na obszarach, które w wyniku rozbiorów znalazły się pod zaborem rosyjskim; nazywano je niekiedy Republiką Żydowską. Żydzi, szczególnie na wschodnich terenach Polski, zatrudniani byli często w charakterze bezpośrednich nadzorców i gnębicieli pańszczyźnianych chłopów – jako zarządcy całych dóbr (wyposażeni przez panów w pełne uprawnienia do stosowania przymusu) albo jako dzierżawcy w takich feudalnych monopolach, jak młyny, gorzelnie (z prawem rewizji chłopskich domów w poszukiwaniu nielegalnych bimbrowni), domy publiczne i piekarnie, a także jako poborcy nakładanych przez możnowładców różnego rodzaju opłat i podatków. Krótko mówiąc, we wschodniej Polsce pod rządami szlachty (a także składającego się wyłącznie z klas wyższych sfeudalizowanego Kościoła) żydzi byli zarówno bezpośrednimi ciemiężycielami chłopów, jak i praktycznie jedynymi mieszczanami.
Większość zysków wymuszanych na chłopach przekazywano w tej czy innej formie możnowładcom. Nie ulega wątpliwości, że sami żydzi byli ze strony możnowładców ciemiężeni i dotkliwie gnębieni; wskazują na to dowody historyczne, mówiące o dręczeniu i upokarzaniu żydów przez „ich” panów. Lecz jak podkreślaliśmy wcześniej, najwięcej cierpieli chłopi – gnębieni zarówno przez panów, jak i przez żydów;
można też przyjąć, że za wyjątkiem okresów powstań chłopskich wszystkie żydowskie prawa religijne wrogie gojom z całą mocą odbijały się na chłopach. W następnym rozdziale pokażemy, jak ta wrogość zostaje „przyhamowana” albo powściągnięta z obawy przed groźbą wybuchu wrogości wobec żydów. Wybuchy te były lekceważone, dopóki żydowski rządca mógł liczyć na ochronę i wsparcie swego potężnego pana."
« Ostatnia zmiana: 2015-12-14, 16:07:46 wysłana przez Frisky »

Wniebowziecie Grubego

  • Wiadomości: 2 288
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-12-14, 16:00:17 »
 DarkAngelbubu
Oczywiście ,że była pod patronem ZSRR ale jakoś tego nie odczuwałem
podczas śpiewania czy też słuchania tejże pieśni.

My trudności wszystkie pokonamy,
żaden wróg nie złamie hartu w nas,
w słońce jutra otworzymy bramy,
rozśpiewamy, rozświecimy czas.
To dla ciebie najgorętsze słowa,
wszystkie serca, siła wszystkich rąk,
to dla ciebie, piękna i Ludowa,
każdy dzień i każdy nowy dom.

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2015-12-14, 15:42:26 »
WB

W czasach szkolnych gdy ją śpiewaliśmy to było to na cześć Polski pod patronem ZSRR.
Aż tak nie tęsknię. Chociaż wiele rzeczy miło wspominam.

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-12-14, 15:02:07 »
interesujący wątek idealizacji historii narodu i całego etosu narodowego na przykładzie relacji szlachty i chłopstwa:

"Los chłopstwa polepszył się dopiero po upadku państwowości polskiej, dzięki działaniom zaborców, więc nie dziwi fakt, że w czasach powstań tzw. narodowych, chłop polski często stawał w obronie swego oswobodziciela: cesarza austriackiego, króla pruskiego lub cara rosyjskiego (a potem króla Polski).

Motta:

"Dzieci, prośta Boga, ażebyśta Polski nie doczekały, bo nam w Polsce źle było."
Pradziadek Teofila Kurczaka, współtwórcy polskiej lewicy ludowej

"Ojczyzna nasza, to jest lud polski, zawsze była odłączona od ojczyzny szlachty; i jeżeli było jakie zetknięcie między krajem szlachty polskiej a krajem ludu polskiego, miało ono niezaprzeczone podobieństwo styczności, jaka zachodzi pomiędzy zabójcą a ofiarą. Morze krwi na całym świecie rozgranicza szlachtę od ludu."
Fragment "Odezwy Gromady Grudziąż do Emigracji Polskiej" z 30 października 1835 roku

"Chłop nie zapomniał ani na chwilę, że szlachta polska trzymała go w niewoli pańszczyźnianej przez setki lat, a dopiero cesarz zniósł pańszczyznę i obdarzył go prawami i wolnością. Był też przekonany, że gdyby Polska nie upadła, to by i pańszczyzna została na zawsze."
Wincenty Witos
http://www.konserwatyzm.pl/artykul/11523/szlachta-wobec-chlopstwa
« Ostatnia zmiana: 2015-12-14, 15:04:51 wysłana przez Frisky »

Wniebowziecie Grubego

  • Wiadomości: 2 288
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-12-14, 14:48:09 »
 DarkAngelbubu

Co takiego jest w tej pięknej piosence żeby odreagowywać ?
Jak dla mnie jest jak najbardziej pozytywna i cały czas , od pierwszego
usłyszenia bardzo ją lubię.

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-12-14, 14:47:23 »
w temacie karmy narodu oraz idealizacji/demitologizacji historii narodu:
http://www.krytykapolityczna.pl/felietony/20130514/narod-mordercow-i-niewolnikow

"Wczoraj wieczorem przeczytałem książkę Stefana Zgliczyńskiego Jak Polacy Niemcom Żydów mordować pomagali. Przez całą noc miałem koszmary: małe dzieci czepiały mi się nóg i błagały, żebym ich nie zabijał. Albo żebym, zanim je zabiję, po raz ostatni ponosił je na barana. Nie zgrywam się – i nikomu nie życzę takich snów.
(...)

Ktoś kiedyś powiedział, że naród jest wspólnotą opartą na kłamstwie(...) Ale jakoś tak się dzieje, że polskie kłamstwo boli mnie bardziej niż cudzoziemskie i wydaje mi się głębiej wżarte w umysł. Może tak jest, bo jestem Polakiem, może tak jest, bo wciąż pamiętam histeryczną politykę historyczną Kaczyńskiego – ale może tak jest, bo tak jest (bo naprawdę to kłamstwo jest głębiej wżarte). Ludzie z Zachodu, z którymi rozmawiałem, nieraz mi mówili: wasi inteligenci są jak zaprogramowani, gdy zapytać was o wasz kraj, opowiadacie wszyscy o wolności szlacheckiej, rozbiorach, powstaniach i wojnie.

(...)
No właśnie. Polska wspiera się na dwóch podstawowych kłamstwach. Jedno to opowieść o narodzie miłujących wolność szlachciców. A prawda jest taka, że ci miłujący wolność szlachcice byli bezkarnymi gangsterami, którzy trzymali w potwornej niewoli ogromną większość społeczeństwa. Sami w praktyce nie podlegali żadnym sądom, natomiast mieli władzę życia i śmierci nad swoimi niewolnikami. Tak zwana Pierwsza Rzeczpospolita to nie tylko głód, wódka i pańszczyzna ponad siły, to nie tylko rózgi i dyby, ale także zakopywanie żywcem połączone z przekłuwaniem stóp broną, a nawet swoisty „mord rytualny” (byli tacy panowie, którzy najwyraźniej chcieli przetestować legendę i turlali swoich chłopów w beczkach nabijanych gwoździami). O potwornościach tamtej Polski pisało wielu autorów, i to w sposób żywy, popularny. Od Kitowicza począwszy, przez Łozińskiego, Putka, Tazbira, Stommę, po nieocenionego Łukasiewicza. A mimo to w powszechnej wyobraźni nadal rządzi kłamstwo.
(...)

A prawda jest bardzo prosta: był naród ciemnych niewolników, dręczony przez gangsterów. Kiedy gangsterzy przepili swoją ojczyznę, niewolnicy przyjęli to z ulgą: wreszcie pojawiło się jakieś prawo, które choć trochę ich chroniło, albo przynajmniej jakaś władza inna niż dotychczasowi okrutni panowie (nawet Rosjanie, biorąc swój kawał Polski w posiadanie, uważali, że przyszli nas zeuropeizować: mieli jakieś sądy, jakąś administrację, jakąś policję – straszną, bo straszną, ale mieli). A kiedy niewolnicy zaczęli się wyzwalać, gangsterzy, którzy stali się teraz inteligentami, zaczęli niewolnikom wskazywać innych wrogów – żeby nadal kontrolować byłych poddanych i żeby uniknąć ich zemsty. Tymi wrogami mieli niby być zaborcy, ale jakoś tak się stało, że okazali się nimi Żydzi. I gdy w końcu pojawiły się sprzyjające okoliczności, niewolnicy zmanipulowani przez panów zaczęli Żydów mordować. A dzisiaj wyinteligenceni już zupełnie genetyczni i memetyczni potomkowie panów gangsterów czytają w prasie o tamtych morderstwach i wzdrygają się ze wstrętem: „Och, to straszne... Ale to tylko Jedwabne, Radziłów, Łomża, Kielce, Przasnysz, to tylko ciemny motłoch”. W domyśle – motłoch, który wciąż potrzebuje pana.

(...)
 – skoro my, Polacy, mamy nasze zupełnie nieuzasadnione pretensje do niezwykłości, to zróbmy raz w historii coś rzeczywiście niezwykłego i oryginalnego, czego inni raczej nie robią. Zacznijmy mówić prawdę o sobie. Przyjmijmy prawdę za podstawę naszej narodowej narracji. Przyznajmy się: tak, jesteśmy narodem morderców i niewolników.

 To straszna narracja. Ale prawdziwsza, a więc i bardziej interesująca niż fałszywa i nudna do wyrzygania opowieść o Polsce Zawsze Dziewicy, Moralnie (Ale Tylko Moralnie) Zwycięskiej.     



 

Wniebowziecie Grubego

  • Wiadomości: 2 288
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-12-14, 14:42:48 »
Diagnoza aktualna i jakże trafna.
Andrzej to mój dobry znajomy.

Darek

  • Wiadomości: 615
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nie ściemniać w tematach duchowych
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-12-14, 14:26:35 »
WB
Gwiazda jak zawsze w formie, diagnoza aktualna

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2015-12-14, 14:16:06 »
Oh, te apale w podstawówce w latach komuny. Dzięki WB za temat do odreagowania :)

Wniebowziecie Grubego

  • Wiadomości: 2 288
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-12-14, 13:21:37 »
UKOCHANY  KRAJ - POLSKA
https://www.youtube.com/watch?v=YC4qMXZs0Lk
https://www.youtube.com/watch?v=wY99KfegOLg


Konstanty Ildefons Gałczyński
UKOCHANY KRAJ

Wszystko tobie, ukochana ziemio,
nasze myśli wciąż przy tobie są,
tobie lotnik triumf nad przestrzenią,
a robotnik daje dwoje rąk.
Ty przez serce nam jak Wisła płyniesz,
brzmi jak rozkaz Twój potężny głos,
murarz, żołnierz, cieśla, zdun, inżynier -
wykuwamy twój szczęśliwy los.

Ukochany kraj,
umiłowany kraj,
ukochane i miasta, i wioski,
ukochany kraj,
umiłowany kraj,
ukochany, jedyny, nasz, polski.
Ukochany kraj,
umiłowany kraj,
ukochana i ziemia, i nazwa,
ukochany kraj,
umiłowany kraj,
nasza droga i słońce, i gwiazda.

My trudności wszystkie pokonamy,
żaden wróg nie złamie hartu w nas,
w słońce jutra otworzymy bramy,
rozśpiewamy, rozświecimy czas.
To dla ciebie najgorętsze słowa,
wszystkie serca, siła wszystkich rąk,
to dla ciebie, piękna i Ludowa,
każdy dzień i każdy nowy dom.

Ukochany kraj,
umiłowany kraj,
ukochane i miasta, i wioski,
ukochany kraj,
umiłowany kraj,
ukochany, jedyny, nasz, polski.
Ukochany kraj,
umiłowany kraj,
ukochana i ziemia, i nazwa,
ukochany kraj,
umiłowany kraj,
nasza droga i słońce, i gwiazda.

Konstanty Ildefons Gałczyński
1953
_________________________
Muz. Tadeusz Sygietyński, wyk. Mazowsze

Wniebowziecie Grubego

  • Wiadomości: 2 288
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-12-14, 12:14:15 »
Andrzej jak zwykle w świetnej  formie :

Andrzej Gwiazda: Ta walka trwa już od 70 lat
Były działacz opozycji nawiązał także do swojej przeszłości, kiedy – wraz z kolegami – wypisywał na murach nieprzyzwoite wierszyki o demokracji. Podkreślił, że demokracja była hasłem z którym bolszewicy weszli do naszego kraju.

– Bierut, Berman, Minc, Stefan Michnik itd., przysłani z Moskwy, mieli nas gnębić, pod osłoną hasła demokracji. Pod hasłem demokracji mordowali patriotów. Zamordowali rot. Witolda Pileckiego, „Nila”, „Inkę”, „Zaporę”. Nie wymienię wszystkich – jest ich tak wielu – nawet tych, których w tej chwili odkrywamy w ukrytych grobach – podkreślał Andrzej Gwiazda.

http://www.radiomaryja.pl/informacje/andrzej-gwiazda-ta-walka-trwa-juz-od-70-lat/