Autor Wątek: Obywatelskie opinie o świecie dla rozwoju - kącik oczyszczania  (Przeczytany 300283 razy)

Darek

  • Wiadomości: 615
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nie ściemniać w tematach duchowych
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-12-19, 23:46:37 »
Jest w necie filmik o ciemnej stronie mocy, jak się przygotowują do demonstracji, ale jeszcze przed tymi dużymi. Autobus wyjmują z bagażnika flagi kod, a pod spodem po. Jeden ma kurtkę cos tam, że poperam Komorowskiego, z kampanii wyborczej.
Pis chce raczej zablokować, lub zlikwidować TK, żeby nie blokowali im ustaw. Wątpię, czy zależy im na przejęciu.
Kto tam u kodowanych na manifie? Związani z lewicą i po aktorzy, Lis itp.
Jak dla mnie kod wymyślono, aby była to niby oddolna akcja itd. Cel - obalenie rządu. Ilu by poszło, jakby to organizowało po od początku?
A komitet obrony demokracji, coś takiego było w 2006 roku, Kalita min. to organizował, za rządu pis, po nagraniach u Beger
Sytuacja się powtarza
Lis już na twiterze zapowiada, że co to będzie w marcu. W sensie jakichś większych manifestacji.
Z tego co widać, pis się nie wystraszy i będzie jechał walec dalej

« Ostatnia zmiana: 2015-12-19, 23:57:48 wysłana przez Darek »

matek

  • Gość
[#]   « 2015-12-19, 23:12:35 »
Szkoda, ze takiego "bardziej wymagajacego podejscia" nie chcialo Ci sie stosowac naprzyklad wtedy, kiedy dokonywales porownawczej analizy idei u slowianofilow, rycerstwa i nazistow. Tam jakos poprzestanie na "przykladaniu wzorow, ktore pozwalaja dostrzec tylko jeden element" bylo dla Ciebie w porzadku i bardzo wygodne:)

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-12-19, 22:49:21 »
oczywiście że można przykładać do tego wzory, które pozwalają dostrzec tylko jeden element i uogólnić to na całość sytuacji, czy zastosować bardziej emocjonalną kliszę zawierająca ocenę własną w rodzaju "wszystko to  hołota" i na tym poprzestać : ) 

bardziej wymagające podejście obejmowałoby analizę wewnętrznych podziałów, ich rodzajów i przyczyn oraz różnych wpływów zewnętrznych w to się wpisujących

Cytuj
A postawa PiS tez mocno niekonsekwentna. W debacie wyborczej Prezydent Duda nic nie wspomniał o TK. W debacie do wyborów parlamantarnych tez było o tym cichutko. Dlaczego ? Czyżby PiS wtedy nie widział problemu ?

akurat to można próbować  wytłumaczyć różnicami w normach społecznych i cywilizacyjnych (z klimatów metacybernetyki ), które przyświecają tym jakby dwóm grupom i co ciekawe w tym układzie o dziwo można zinterpretować to na korzyść PISu:

 - przyjmując że UE i jej zwolennicy  akurat tutaj skupieni jako obrońcy m. in. TK  to jakby cywilizacja bizantyńska - oparta na prawie i takie uderzenie w struktury prawa to dla nich zamach w podstawy,  a nasi nowi władcy przejawiają w tym zakresie jakby podejście bardziej oparte na cywilizacji łacińskiej?  czyli przedkładają etykę nad prawo? oby ; )  - więc przyjmując że tak jest to nie  podchodzą do tego rodzaju manipulacji przy TK zarówno wcześniej jak i teraz tak samo  jak PO , Nowoczesna i ci dla których prawo ( i związana z tym kontrola czy biurokracja) jest wartością najwyższą, czy też wartości ekonomiczne - przy czym przeciwnicy PISu starają się sprowadzić to co robi PIS do poziomu prymitywnej cywilizacji turańskiej - jednego władcy, który pociąga za sznurki i robi co mu się podoba i tak sobie kształtuje prawo wraz ze swoimi dzikimi hordami pod siebie, czyli jak mu się podoba i w ten sposób bezczeszczą te bizantyńskie świętości i ekonomiczne zasady, ale  czy na pewno  słusznie tak to malują? to się okaże : )


matek

  • Gość
[#]   « 2015-12-19, 21:52:14 »
Korwin dobrze powiedzial, ze wczesniej PO wykorzystywalo TK do swoich celow, a teraz robi to/chce to zrobic PiS. Tak wiec swiete oburzenie ze strony PO czy Nowoczesnej (bo to jedna holota) to jak napisal ontoja, lek o stolki i inne frykasy, a czasami pewnie i lek o dupsko. PiS to tez jak dla mnie holota, wiec ich nie bronie, ale z drugiej strony nie nalezy miec podwojnych standardow. Skoro PO bylo wolno, to dlaczego PiS nie moze? Chyba tylko dlatego ze PO wszystko robila cichaczem i tak, zeby grzecznie wygladalo.

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2015-12-19, 21:29:20 »
Ja nie wiem jak to jest z tym KODem. Na pewno jedna z użytkowniczek portalu - hydrozagadka - twierdzi, że przynajmniej z jej strony i ze strony osób, które tam widziała to  spontaniczna akcja obrony Konstytucji. A że te osoby pewnie łączy niechęć wobec PiSu to też prawda.

A postawa PiS tez mocno niekonsekwentna. W debacie wyborczej Prezydent Duda nic nie wspomniał o TK. W debacie do wyborów parlamantarnych tez było o tym cichutko. Dlaczego ? Czyżby PiS wtedy nie widział problemu ?

ontoja

  • Wiadomości: 1 228
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-12-19, 20:14:02 »
Nie dajcie się ludzie nabrać ,na te cyrki z obroną demokracji. To całe święte oburzenie związane z trybunałem stanu jest tylko i wyłącznie w obronie tyłków i interesów poprzedniej ekipy siedzącej w kieszeni zagranicznego kapitału drenującego Polskę od lat.
Nikt nie zwraca uwagi na to ,że poprzedni rząd złamał prawo ustawiając pod siebie trybunał wpychając tam swoich ludzi ,Nie zauważyli też ,że poprzedni rząd nie zastosował się x razy do zaleceń trybunału .Dlaczego ludzie dali się omotać ?
Przede wszystkim to na tych demonstracjach są osoby ,które boją się o stołki z rozdania PO.Drugi powód to niechęć wielu osób i lęk przed państwem religijnym. No i najważniejszy medialna propaganda i pieniądze .Jedno i drugie mają Ci ,którzy chcą zrobić u nas drugi majdan i wyprowadzić ludzi na ulicę .Już agenci pokroju Wałęsy i Petru mówią otwarcie o obaleniu rządu i wyprowadzeniu ludzi na ulicę a media ciągle publikują sondaże jakie to Petru ma teraz poparcie jakby co najmniej zbliżały się jakieś wybory.
Myślę ,że kumulacja będzie ,kiedy się PiS weźmie za repolonizację mediów ,oj wtedy dopiero będzie dziki wrzask obrońców demokracji .
Mam nadzieję jednak ,że to w końcu zrobią ,bo bez tego nie ma suwerennej Polski tylko robienie ludziom wody z mózgów i drenowanie pieniędzy przez kapitał zagraniczny ,który oczywiście wbrew pozorom ma gdzieś swoje obywatelstwo i siedziby.



Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-12-18, 12:46:07 »
Rola stereotypów w funkcjonowaniu norm decyzyjnych
https://www.youtube.com/watch?v=gQxKEYP_cKE

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-12-17, 21:31:42 »
o tym jak Stalin do spółki z innymi uchronił nas przed kolejnym ciężarem karmy narodowej (i w wielu przypadkach rodowej):

"Obok studiów konkretnych ludobójstw z przeszłości interesowały mnie takie negatywne przypadki, gdzie wszystkie te czynniki mobilizacji się pojawiły – przynajmniej na pierwszy rzut oka – a mimo to do ludobójstwa nie doszło. Tak było w Polsce po wojnie. Nienawiść do Niemców była ogromna. Gdy patrzymy dziś na źródła, uderzające jest to, że nawet intelektualiści pisali wtedy bez żadnych zahamowań, by „zrobić Niemcom to, co oni robili Polakom”. Okoliczności też były sprzyjające, powojenna demoralizacja ogromna. Bez wątpienia dało się zaobserwować wiele oddolnych i odgórnych procesów, które – gdyby nie zostały powstrzymane – doprowadziłyby do ludobójstwa. W Prusach Wschodnich mieliśmy przyzwolenie władz radzieckich na oddolne akty zemsty na Niemcach. Tam osiągnęło to skalę apokaliptyczną. Na innych terenach także mieliśmy do czynienia z oddolnymi masakrami na Niemcach, np. w Czechosłowacji wobec Niemców sudeckich.

Co powstrzymało wtedy ludobójstwo?

 Paradoksalnie czystka etniczna, jaką było wypędzenie Niemców po wojnie. Legalna, zatwierdzona przez wielkie mocarstwa w Poczdamie, ale tym niemniej czystka etniczna. To dzięki niej nie było się na kim mścić – okazała się czynnikiem demobilizującym. Pokazują to także wywiady ze świadkami, które przeprowadziłem. Oczywiście, przy wypędzeniach dochodziło do strasznych zbrodni. Mieliśmy obozy dla Niemców, gdzie działy się rzeczy straszne: głodzono jeńców, pastwiono się nad nimi – symbolem Łambinowice czy Świętochłowice-Zgoda. Mieliśmy do czynienia z gwałtami, znakowaniem Niemców, np. swastyką. Ale to wszystko chleb powszedni wojny, zwłaszcza wojny totalnej."
http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/historia/20130708/nijakowski-ludobojstwo-nasze-powszednie

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-12-16, 19:15:08 »
Polska i mity – mity polskie
https://www.youtube.com/watch?v=CFd4VVNx_Kc

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-12-16, 16:39:41 »

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-12-16, 13:42:29 »
o zmianach i podstawach tożsamości narodowej dotyczącej przytłaczającej większości członków naszego narodu, czyli chłopów:

"Jeszcze w drugiej połowie XIX wieku większość żmiąckich chłopów nie uważało się za Polaków. Jednakże sto lat później jest już dla nich oczywiste, że są Polakami, a co więcej, sądzę, że Polakami byli także ich przodkowie.

Jak zauważa Łuczewski, w  pierwszej połowie XIX wieku układ stosunków społecznych nie stwarzał możliwości dla przyjęcia przez chłopów polskiej tożsamości narodowej. Wciąż obowiązujący nakaz odrabiania pańszczyzny sytuował ich w antagonistycznej relacji do polskiej szlachty, co znalazło swój najpełniejszy wyraz w czasie rabacji. Szansę na realizowanie swoich politycznych i ekonomicznych interesów chłopi widzieli w administracji cesarskiej, która stanowiła opozycyjną siłę wobec Polaków-panów. Dlatego też dominującą tożsamością wśród chłopstwa jest tożsamość cesarska – chłopi określają siebie jako poddanych cesarza."
(...)

"Istotną rolę w tym sukcesie odegrał ks. Stojałowski, który w swojej agitacji potrafił połączyć polityczno-ekonomiczny interes chłopów z polską tożsamością. Co więcej, propagując ideologię narodową, powiązał ją z inną tożsamością, mocno zakorzenioną w ludowym światopoglądzie – katolicyzmem. Dlatego też chłop, stając się Polakiem, stawał się Polakiem-katolikiem."

(...)
Tożsamość polsko-katolicka okazała się niezwykle trwała. Wygrała starcia z innymi ideologiami narodowymi w II Rzeczpospolitej i PRL. Wedle wyników badań Łuczewskiego, wciąż jest ona dominującym typem tożsamości narodowej w  Żmiącej. Jednakże inaczej niż w XIX wieku, jest ona traktowana prymordialistycznie – bycie Polakiem nie jest postrzegane jako wybór, mniej lub bardziej świadomie powiązany z pewnymi społecznymi interesami, lecz jako prosty fakt, który określa daną wspólnotę od niepamiętnych czasów.
http://jagiellonski24.pl/2015/12/06/tozsamosc-narodowa-instrukcja-obslugi/

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-12-15, 23:59:31 »
a to jeszcze struktura wyzysku polskiego narodu ... głównie  przez Polaków,  ten czwarty stan może nie był przywiązany ale w pełni zależny od woli polskich Panów:

„[Chrześcijańskie feudalne życie było jak] ogromne więzienie. Kraty były wszechogarniającymi ograniczeniami nałożonymi na codzienne życie ludzi. Za kratami byli chłopi, tak zwany Trzeci Stan, który stanowił około 95% populacji. Na zewnątrz krat, ale związane z nimi przez niewidzialne łańcuchy, były pozostałe dwa stany, duchowieństwa i szlachty. Ani wewnątrz więzienia, ani przywiązani do krat na zewnątrz byli Żydzi, czyli nieoficjalny „Czwarty Stan.”
(...)

„W Polsce Żydzi stali się tak liczni, bogaci i bezpieczni, że zaczęli tracić ostrożność. Ich cała działalność opierała się na systemie arendy zgodnie z którą byli poborcami myta i podatków lub dzierżawcami lasów, majątków, młynów i kopalń soli należących do arystokracji. Niektórzy działali na wielką, inni na małą skalę, dzierżawiąc kilka akrów gruntu lub prowadząc małą gorzelnię albo karczmę, ale ich przydatność wobec przełożonych polegała na ich mocach wydobywczych. Chłopstwo, siła robocza, bydło i ziemia były postrzegane tak samo i naciskano na nich by osiągnąć maksymalną wydajność, a jeśli szlachta była w ten sposób ostatecznym wyzyskiwaczem, Żydzi byli ciągle widoczni i wywoływali najbardziej bezpośrednią wrogość. Rabini ostrzegali, że Żydzi siali straszne żniwo nienawiści, ale kiedy były przychody ostrzeżenia były ignorowane. Co więcej, sami rabini korzystali z tego systemu.”
(...)

„Jezuiccy kaznodzieje … skarżyli się, że chłopi byli jedynie niewolnikami. Ich obowiązki pracy na polach stale wzrastały i praktykowano wszelkiego rodzaju nadużycia. Panowie chcieli sprzedać swoje źle warzone piwo i dlatego chłopi po prostu byli zmuszani do picia go. Żydowski karczmarz musiał rozdzielać określone jego ilości pomiędzy chłopów, którzy mogli je wyrzucić, ale musieli za nie zapłacić. Prawo [chłopów] do kupna i sprzedaży stawało się ograniczone; ich dzieci zabierano na służbę we dworze, nie wolno im było chodzić do miasta by zarabiać, ani się uczyć. Najgorsze warunki panowały w dużych majątkach szlachty na Rusi. Szlachta zwykle wydzierżawiała swoje ogromne majątki tzw. komisarzom, którzy wyłudzali pieniądze od chłopów z czynną pomocą Żydów.”
http://wolna-polska.pl/gdy-rzadza-ofiary

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-12-15, 22:23:11 »
pod koniec postu  o tym jak to znowu dopiero  obcy (podobnie jak w przypadku zniesienia niewolnictwa naszych przodków), docenili i realnie wsparli nasz naród... :

"Polska historia to historia społeczeństwa podzielonego na Panów i Chamów. Społeczeństwa, w którym podstawową formą istnienia jest folwark i pańszczyzna – poddaństwo, a radykalizując to słowo, niewolnictwo. I to niewolnictwo jest zostało zniesione ostatecznie w drugiej połowie XIX wieku. Ma to olbrzymi wpływ na naszą tożsamość. To co państwo nazywają chamofobią, jest przekształconym dziedzictwem tradycji szlacheckiej. Charakterystyczne jest dla Polski to, że dzieci czy wnuki ludzi, którzy przeszli ze wsi do miast, identyfikują z dyskursem który wywodzi się z imaginarium szlacheckiego. Identyfikują się z pozycją pogardy wobec chłopów. Rzutuje to na sposób kształtowania się mieszczaństwa polskiego. Jednak też i dziedzictwo poddaństwa bardzo silnie wpłynęło na mentalność Polaka. Często polskie wady narodowe wiąże się ze szlacheckością. Moim zdaniem ich źródło jest dwojakie, szlacheckie i niewolnicze. Bardzo pouczające jest czytanie opisów słabości funkcjonowania Afroamerykanów w społeczeństwie amerykańskim i porównywanie ich z diagnozami słabości społeczeństwa polskiego."

(...)
Żeby móc zmieniać pewien typ tożsamości, trzeba go dość dobrze rozpoznać, również w jego słabościach i fundamentalnych ograniczeniach. To oznacza także rozumienie i przeciwdziałanie destrukcyjnym wpływom pewnego rodzaju odziedziczonych postaw, nastawień i stereotypów, które w tej tradycji tkwią.

(...)
Proponuję, żebyście rzucili okiem na pierwszy tom pamiętników Witosa, gdzie on opisuje jak zwiedza Europę Zachodnią i mówi na czym polega różnica. W Niemczech pańszczyzna istniała częściowo, ale tam ją zlikwidowano dwa pokolenia wcześniej. I ten chłop czuje się dowartościowany, pewny siebie, dlatego, że nawet przy takim czy innym ucisku, prawo go chroni. Natomiast wyzwolony chłop w Kongresówce, czy w Galicji w dalszym ciągu żyje w układzie pańszczyźnianym i to wobec zarówno wobec pana, jak i policjanta, urzędnika. Musi walczyć, oszukiwać, przekupywać. Za czasów Witosa, po dwóch pokoleniach od zniesienia pańszczyzny, prawo jeszcze nie za bardzo działało. Twierdzę, że dwudziestolecie międzywojenne było ogromnym pchnięciem do przodu. Wyjściem z zasadniczych różnic miedzy panami i chamami. Natomiast lata 50-te i 60-te pogłębiły ten kompleks chamskości bardzo ostro, bo wieś czuła się wyzyskiwana ile się da, lekceważona, kopana. I tylko trzeba się było wyrwać i szukać życia, kariery zupełnie gdzie indziej. W 70-tych Gierek w dużym stopniu zdobył sobie wieś dlatego, że zniósł obowiązkowe dostawy. No i chłopi troszkę odetchnęli. I zwróćcie uwagę, że później we wszystkich walkach solidarnościowych chłopi są zawsze w tyle.

Zwróćcie też uwagę na to, że Polska przeżyła duży wstrząs w latach 2004–2007. Wejście do UE zmieniło poczucie wartości znacznej części chłopów. Bo okazało się, ze nas doceniono, że nas wspomagają. Przez dziesięciolecia wieś była rabowana. A tutaj nagle skądś przychodzi rzeczywista pomoc. Taka pomoc bezpośrednia i pomoc funduszowa, gminna. Sądzę, że to dość istotnie poprawia sytuację psychologiczną wsi i daje większą szansę dynamizmu kulturowego.
http://magazynkontakt.pl/chamofobia-debata-kontaktu.html

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-12-15, 12:54:53 »
w tej trudnej kwestii miłości do własnego narodu i przynajmniej dla mnie nierozłącznie z nią związanej akceptacji naszej historii narodowej , a w tym - najbardziej kluczowa kwestia - akceptacji naszych rodowych i narodowych , realnych, a nie zmyślonych przodków, takimi jakimi byli i prawdy o tym co robili , taki tekst gdzie opisano w skrócie jakimi to oni byli, jak żyli  i niektóre ze skutków tego :

    "Przecież jesteśmy społeczeństwem postchłopskim, większość z nas to potomkowie chłopów pańszczyźnianych, którzy żyli jak zwierzęta, obarczeni ciężarami ponad siły. Nienawidzili swoich panów, ale tylko w sposób dziki, okrutny mogli tę nienawiść okazać.

    Taki sposób reagowania przetrwał do naszych czasów. W połączeniu z nacjonalizmem i katolicyzmem dało nam to Jedwabne i 36 innych miejscowości w okolicy, gdzie sąsiedzi mordowali swych żydowskich sąsiadów."
http://wpolityce.pl/polityka/116528-prof-mikolejko-odkrywa-genealogie-polakow-wiekszosc-z-nas-to-potomkowie-chlopow-panszczyznianych-zyli-jak-zwierzeta
« Ostatnia zmiana: 2015-12-15, 12:56:59 wysłana przez Frisky »

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-12-15, 12:37:53 »
jeszcze tak w temacie etosu narodowego , zwykle gdy ogląda się jakieś historie o walce z niewolnictwem, zniewoleniem i wyzyskiem to ludzie nie mają problemów z oceną tego, jest zły pan wyzyskiwacz i walczący o wolność dobry uciemiężony, trochę inaczej jest gdy patrzy się na to przez przywołane na początku filtry i klapki:

"W lutym 1846 spalono i splądrowano ponad 500 dworów, a w okręgu tarnowskim zagładzie uległo ponad 90% dworów!. Zamordowano w bardzo okrutny sposób do 3000 osób, ziemian, urzędników, księży. Bandy atakujące dwory nękały również oddziały powstańcze zmierzające do Krakowa.

Najgorsze było to, że najwięcej okrucieństwa wykazywali chłopi w stosunku do swoich własnych panów. Do myślenia daje również fakt, że ginęli prawie wyłącznie Polacy, zaś Niemców, Austriaków i ludności pochodzenia żydowskiego nie ruszano."
http://odkrywcy.pl/kat,111412,page,2,title,Za-martwego-szlachcica-oplata-byla-dwukrotnie-wyzsza-niz-za-rannego,wid,13558618,wiadomosc.html

nie wiem czemu autor używa tu słowa "najgorsze", wg mnie to zdanie lepiej by brzmiało tak:
Naturalne i zrozumiałe  było to, że najwięcej okrucieństwa wykazywali chłopi w stosunku do swoich własnych panów.

Jako że większość Polaków pochodzi od pańszczyźnianych chłopów, więc pielęgnujmy pamięć o naszych przodkach, pamięć naszego narodu, jakoś tak się u nas  utarło by mówić źle o naszych przodkach w imię wyidealizowanej przeszłości zaspokajającej wielkościowe potrzeby i inne narodowe szajby.