Autor Wątek: Obywatelskie opinie o świecie dla rozwoju - kącik oczyszczania  (Przeczytany 302815 razy)

Piotr

  • Wiadomości: 788
  • Płeć: Mężczyzna
    • Kultura aryjska
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-12-09, 18:30:42 »
No co Ty? Zasada ahinsy? Przecież ahinsa to jakieś 'nakładki, stereotypy, ideały'...

matek

  • Gość
[#]   « 2015-12-09, 18:18:23 »
W umyslowej pustce na pewno tak, ale jesli zen, to zapomnial o jednej rzeczy:)W buddyzmie obowiazuje zasada ahinsy, czyli niekrzywdzenia innych. W zwiazku z tym powinien sie chociaz o tyle zastanowic nad tym co wkleja i plecie, zeby to nie wyrzadzalo krzywdy innym istotom.
A w tym zalewie bezmyslnych cytatow i swoich niepelnosprawnych wnioskow z nich wysnuwanych, moze po prostu przyczyniac sie do krzywdy drugiego czlowieka.

Piotr

  • Wiadomości: 788
  • Płeć: Mężczyzna
    • Kultura aryjska
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-12-09, 18:11:17 »
Wiesz, Matek: jedni najpierw myślą, potem piszą, a inni najpierw nie myślą, a potem wklejają co popadnie. Może Frisky'emu wydaje się, że w ten sposób ćwiczy zen? W każdym razie w pustce osiągnął już mistrzostwo.

matek

  • Gość
[#]   « 2015-12-09, 17:42:24 »
Wlasnie, odnosnie wytluszczen w zaznaczonych przez Frisky'ego fragmentach (ktore jak rozumiem powinny podkreslac owa "jednakowosc motywow i idei"), to juz w ogole nie widze zwiazku:

"bracia Slowianie:
wszystkich jednako myślących ludzi. Jednako myślących dlatego, że myśleli oni podobnie w takich kwestiach jak wiara, ideały, moralność, etyka, dobro, zło – człowieczeństwo"
"chrześcijanie na barykady, a kobiety jako damy;ideał nowoczesnego "Polaka-wojownika";uzupełniony modelem wychowania Polek na damy"
"i siła aryjskiej rasy;ktoś z poczuciem Przeznaczenia, misji, bohater, którego życie pełne jest sensu, który przyczynia się do ewolucji, wypełnia boskie zamiary, chroniąc i szerząc cywilizacje wraz z jej wartościami"

Oczywiscie niby kto by sie tam przejmowal wpisami Frisky'ego - wiadomo, ze prawie nikt tego nie czyta.

Problem jednak w tym, ze w tym zalewie bzdur jakie Frisky serwuje, widac zbrodnicza wrecz powierzchownosc intelektualna (bardzo delikatnie mowiac). Znalazl sobie 3 artykuly gdzie w kazdym jest cos tam o idealach i cos tam o etosie narodowym, i oto rzuca nam takie przeslanie: "odrodzenie slowianskie, idealy katolickiego rycerstwa oraz nazizm to w gruncie rzeczy to samo".

To nie jest blahy problem. Ktos, kto nie ma odpowiednich mozliwosci intelektualnych, nie powinien wysnuwac glupkowatych i szkodliwych sugestii na podstawie kilku podobnych wyrazow w tekscie. I nie chodzi tylko o Slowian. Dokladnie tego rodzaju prymitywne uogolnianie prowadzi na przyklad do mentalnosci typu: "wszyscy muzulmanie to terrorysci".
« Ostatnia zmiana: 2015-12-09, 17:47:12 wysłana przez matek »

Piotr

  • Wiadomości: 788
  • Płeć: Mężczyzna
    • Kultura aryjska
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-12-09, 17:25:22 »
"jedne i te same motywy i idealy"...
Chyba tylko pod tym wzgledem, ze sa to jakies idealy. Poza tym kazdy fragment jest zupelnie o czym innym.

A kto by się tym przejmował - wszędzie coś tam się przewija to o Słowianach, to o Polakach, wytłuści się kilka fraz, żeby wyglądało, że to ma jakiś sens i jest co wkleić na forum, jest git.

matek

  • Gość
[#]   « 2015-12-09, 14:09:02 »
"jedne i te same motywy i idealy"...
Chyba tylko pod tym wzgledem, ze sa to jakies idealy. Poza tym kazdy fragment jest zupelnie o czym innym.

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-12-09, 11:53:42 »
jedne i te same motywy i ideały powielane  w różnych nurtach, od słowiańszczyzny, przez katolicko-chrześcijańskie klimaty, aż po narodowy socjalizm:

bracia Słowianie:
"Zastanawialiście się czasem dlaczego słowiańskie języki są tak podobne?

Odpowiedź jest prosta: Są podobne ponieważ w przeszłości posługiwaliśmy się jednym, wspólnym językiem, który był zrozumiały dla wszystkich jednako myślących ludzi. Jednako myślących dlatego, że myśleli oni podobnie w takich kwestiach jak wiara, ideały, moralność, etyka, dobro, zło – człowieczeństwo. Staliśmy na jednym fundamencie, który nas łączył i tworzył społeczeństwo idealne. Społeczeństwo oparte o zasady etyczno-moralne z najwyższej półki, i dzięki wysokiemu morale byliśmy niezwyciężeni fizycznie, czyli żaden wróg nie mógł nas pokonać siłą. Jedynym sposobem, żeby pokonać tak mocny kolektyw, było okłamanie i oszukanie go – wniknięcie w jego szeregi i powolne niszczenie od środka, od wewnątrz. Jak wiecie kłamcy przybierają różne postacie – czułymi słówkami i pochlebstwami mogą zatruć duszę człowieka, wielu z naszych przodków w okresie największego wzmożenia kłamstwa upadło na duchu i uwierzyło w kłamstwo. Stali się słabi i przestali myśleć tak jak pozostali, zaczęli wierzyć w inne ideały – zdradziecko nam podrzucone, jak kukułcze jajo. W taki oto sposób, poprzez kłamstwo zostaliśmy podzieleni i wciągnięci w olbrzymią machinę propagandy i ucisku kłamców – okupantów."
http://3obieg.pl/slowianskie-korzenie

chrześcijanie na barykady, a kobiety jako damy

"Ideał "wojownika" siłą rzeczy musi nawiązywać do tradycji rycerskich i żołnierskich naszego narodu z jego kulturowym etosem wyrażającym się w katolickiej tożsamości, poczuciu godności narodowej, honoru, rycerskości wobec kobiet, wierności danemu słowu, waleczności i odwadze. Cechy te bowiem także powinny kształtować ideał nowoczesnego "Polaka-wojownika". Ideał, który ma wyraźnie rodowód militarystyczny i wojowniczy i nie ulega wątpliwości, że ma także konsekwencje dla obronnej polityki państwa, jest jednak w swej istocie ideałem cywilnym, kształtującym pożądane cechy charakteru potrzebne każdemu narodowi, który chce aktywnie walczyć o swoje miejsce w świecie. Żyjemy bowiem w świecie zglobalizowanym, w którym nastąpiło ograniczenie protekcjonizmu państwowego i funkcji państwa, w świecie, w którym nie tylko na państwach, ale w coraz większej mierze na jednostkach spoczywa trud narodowej rywalizacji. (...)

Etos Polaka-wojownika musi być uzupełniony modelem wychowania Polek na damy jako przezwyciężenie obecnej demoralizacji poprzez współczesny antywychowawczy model edukacji szkolnej i medialnej. Bo polska kultura jest w swej istocie ukształtowana przez etos szlachecki z jego wartościami rycerskim, poczuciem własnej i narodowej godności, opartej o wierność własnemu słowu, dla której honor jest fundamentem kodeksu moralnego, dla której szacunek i uznanie dla kobiet należą do najważniejszych wartości. I model damy jest integralna formą ukształtowania nowoczesnego modelu narodu, tak, jak model wojownika jest wzorem dla mężczyzn. (...)

Zasadnicze znaczenie ma także zakorzenienie tego etosu w dziedzictwie religijnym. Nie ulega wątpliwości, że młode pokolenie jest już naznaczone silnym elementem dechrystianizacyjnym, nie w sensie utraty wiary, ale erozji praktyk religijnych. Stanowi to tym większy problem, że katolicyzm jest fundamentem naszej tożsamości narodowej. Bez chrztu Mieszka I nie ukształtowałby się naród polski, a plemiona słowiańskie żyjące pomiędzy Odrą i Bugiem uległy by wpływom ruskim i germanizacji. To Kościół stał się kręgosłupem nie tylko polskiej państwowości, ale polskiej tożsamości narodowej"
http://prawicarzeczypospolitej.org/aktualnosci,pokaz,1447


i siła aryjskiej rasy,  gdzie równie  pięknie piszą o czymś więcej niż narodzie - o rasowej duszy, Przeznaczeniu , szlachetności i oczywiście etosie wojownika :

Narodowy Socjalista to ktoś z poczuciem Przeznaczenia, misji, bohater, którego życie pełne jest sensu, który przyczynia się do ewolucji, wypełnia boskie zamiary, chroniąc i szerząc cywilizacje wraz z jej wartościami. Przede wszystkim zaś, Narodowy Socjalista uosabia wartości, które legły u podstaw cywilizacji naszej Rasy: honor , lojalność i obowiązkowość."
http://www.bhpoland.org/strona/pl_art_10.htm
« Ostatnia zmiana: 2015-12-09, 11:59:19 wysłana przez Frisky »

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-12-09, 10:53:51 »
wyraźne tendencje w pronarodowej hodowli:

"Od kilkunastu lat pod hasłem przywracania Polakom dumy z historii buduje się w naszym kraju mentalność wojenną. Zamiast próby zrozumienia całej złożoności historii serwuje się młodym pokoleniom prostą, emocjonalną grę w wojnę i zabijanie.
(...)
Dzisiaj "terroryści", "migranci", "muzułmanie" zajęli miejsce nieobecnego wroga, z którym w wyobraźni toczą walkę młode pokolenia Polaków i Polek, wychowane na bohaterskiej mitologii obrońców Boga, narodu i ojczyzny. Stadionowi "żołnierze wyklęci" rozpętują zastępczą wojnę z fantomowym przeciwnikiem, skandując antyislamskie hasła, posyłając uchodźców do gazu czy gardłując za nowym "ostatecznym rozwiązaniem". Nikt ich nie nauczył, że przemoc w języku łatwo zmienia się w przemoc realną. Że za wojennym mitem kryje się trauma.

Dopóki nie zmieni się polityka historyczna, dopóki nie zerwiemy z mitologizowaniem wojny, nie zaczniemy patrzeć na przeszłość krytycznie, nie tylko jako na rezerwuar heroicznych postaw, ale też lekcję cierpienia, dopóty nienawiść będzie tylko rosła."
http://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/1,34862,19072511,hodowanie-nienawisci-w-polsce-trwa-od-kilkunastu-lat-felieton.html?disableRedirects=true

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-12-08, 20:07:58 »
przy okazji rozważań w wątku o islamie czy (a raczej kiedy) Europejczycy dokonają eksterminacji muzułmańskich uchodźców, jak to często, gęsto bywało w przeszłości z różnymi "odmieńcami",  w tym wątku o korzeniach takich działań:

"W swej przygnębiającej dokumentacji „Krew i ziemia. Ludobójstwo i zagłada od Sparty po Darfur” Kiernan przebadał historię społeczną, typowe formuły ideologiczne i procesy decyzyjne masakr i zbiorowych morderstw na różnych kontynentach. Nawet jeśli Europejczycy – w trakcie swej ekspansji kolonialnej ostatnich 500 lat – wnieśli najbardziej złowrogi wkład do historii ludobójstwa, to jednak jego mechanizmy we wszystkich kręgach cywilizacyjnych są porównywalne. W Europie, z jej wyprawami krzyżowymi przeciwko niewiernym i poganom, i w Indochinach, gdzie w XV w. Wietnamczycy zniszczyli państwo Champa. W Meksyku, podbijanym w XVI w. przez Corteza, i w Korei kolonizowanej w tym samym czasie przez Japończyków.

Jak wykazuje Kiernan, główną przyczyną aktów ludobójczych jest nienawiść religijna i rasowa. Do tego dochodzi idealizacja przeszłości, gloryfikacja wiejskiego życia oraz uzasadnienie ekspansji terytorialnej swoją wyższością cywilizacyjną nad tubylcami. Rasizm stwarza przekonanie o niezmiennych cechach i nierówności biologicznej. Religia – poczucie wyższości własnych wierzeń nad wierzeniami innych. Kult ziemi pozwala traktować obcych jako intruzów, również tych, którzy na tej ziemi byli przed nami, ale rzekomo nie potrafili jej zagospodarować. I wreszcie, zakładanie kolonii oraz ambicje mocarstwowe i imperialne opierają się na ideologii wyższości własnej kultury nad sąsiednimi i prawie silniejszego do wypędzenia, wytępienia i zniewolenia tubylców, którym się odmawia cech człowieczych i prawa do życia. Przy czym moralne prawo do eksterminacji wywodzi się z zafałszowanej historii i religijnych legend."
http://www.otwarta.org/adam-krzeminski-slownik-zabijania/

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-12-08, 19:59:54 »
Cytuj
A kto był winien tego co spotkało Żydów podczas ll WŚ ?

to jest świetne pytanie warte kolejnego postu i cytatu:

"Po klęsce powstania listopadowego niemiecki poeta August von Platen określił rozbiory Polski pojęciem Völkermord. Na co niemieccy nacjonaliści odpowiadali, że oświecone mocarstwa nikogo nie zamordowały, a jedynie pochowały „rozkładającego się trupa”. To stara formuła: ofiara podboju i kolonizacji sama jest sobie winna. Pod koniec XIX w. tak właśnie twierdził nadworny historyk niemieckiego imperializmu Heinrich von Treitschke: eksterminację Prusów i Słowian połabskich uznał nie tylko za historycznie zasadną, ale i moralną: „To prawda, to był Völkermord. Gdy jednak już ich wyniszczono, było to błogosławieństwem. A cóż takiego Prusowie wnieśli do historii? Zarówno dla nich, jak i dla Wenedów germanizacja była szczęściem”.

W epoce kolonialnej wyniszczanie Indian, zbuntowanych murzyńskich Hererów czy australijskich Aborygenów było tak samo normą cywilizacyjną jak likwidowanie starszyzny i dławienie pogańskich kultów. Jeszcze na początku XX w. prezydent USA Theodore Roosevelt mawiał: Nie uważam, by zdanie „dobry Indianin to martwy Indianin” było słuszne, ale w dziewięciu przypadkach na dziesięć tak właśnie jest…

Dlatego Lemkin do Konwencji ONZ w sprawie zapobiegania i karania zbrodni ludobójstwa chciał wpisać także masakry przeciwników politycznych i likwidację elit kulturalnych ludów podbitych. Jednak spotkał się z oporem nie tylko stalinowskiego ZSRR, ale także USA, Holandii i Francji, które "pamiętały swoje wojny kolonialne. Dlatego Wielka Brytania ratyfikowała konwencję dopiero w 1970 r., a USA w 1988 r."
http://www.otwarta.org/adam-krzeminski-slownik-zabijania/


Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-12-08, 13:31:41 »
Cytuj
A kto był winien tego co spotkało Żydów podczas ll WŚ ?
no to już wałkowaliśmy, ale spoko, taki przykład:
znajoma wyszła kiedyś do pracy zaraz z rana a że chodnik był oblodzony to fiknęła tak że jej ścięgna w łydce puściły , i długo się leczyła, kto był winien tego co ja spotkało? ano komunalka chcąc nie chcąc wypłaciła odszkodowanie, bo nie posypali piaskiem chodników na czas,  a to ją przecież faktycznie  spotkało, choć nawet można powiedzieć, że sama sobie to zrobiła bez udziału osób trzecich (ot taka karma)

jeżeli pytasz o to co spotkało Żydów i przy tym szukasz winnych, to raczej warto zapytać jak ich to spotkało i czy zupełnym przypadkiem jak ich to już spotykało to jednakowoż  kogoś nie  spotkali na swojej drodze i czy ci napotkani im czegoś jakby to powiedzieć ekhm...przepraszam za wyrażenie...  nie zrobili?

więc mam takie oto pytania do Ciebie (dla ułatwienia: dwa pytania zawierają już odpowiedzi może trudno będzie je znaleźć ale warto pogłówkować)  :
1. kto był winien tego co spotkało Żydów podczas II WS?
2. kto był winien zagładyŻydów/holokaustu dokonanego przez Niemców?
3. kto był winien mordowania, wydawania Niemcom, rabowania, gwałcenia i torturowania Żydów przez Polaków?



 

Wniebowziecie Grubego

  • Wiadomości: 2 288
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-12-08, 12:55:48 »
 Frisky

Cytuj
Frisky
 

[#]   « Grudzień 08, 2015, 06:10:24 »
Cytuj
"my" jesteśmy tacy wspaniali  - zaprogramowani i nabuzowani samymi pozytywnymi wizjami narodu szerzonymi przez różnych narodowych guru oraz różnej maści szajbusów, no więc ktoś musi być winny tej sytuacji, więc kto? wszechobecne spiski , Niemcy, Rosjanie, masoni, korporacje, a może Żydzi? ),

 
A kto był winien tego co spotkało Żydów podczas ll WŚ ?
Czyż nie jest spiskiem wykupywanie Polski ?
Gdy opowiadam o tym ludziom , to mówią ,, teoria spiskowa " i nie wierzą.
Zmieniają zdanie dopiero po obejrzeniu tego filmiku :https://www.youtube.com/watch?v=mGw8mKIZaKg

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-12-08, 12:09:02 »
jeszcze wyraz takiej tendencji podtrzymywania poczucia bycia unarodowionym, poniżej gościu odrzuca po kolei wszystkie typowo kojarzone z narodem podstawy i zostaje mu jedna : przyroda, tylko nie wiedzieć czemu akurat ona ma być narodowa? : D

http://www.tokfm.pl/blogi/stop-obludzie/2012/02/dziedziczenie_narodowej_glupoty
Co jest naszym prawdziwym dziedzictwem narodowym i największym bogactwem? Religia katolicka? Bez żartów, to wierzenie najeźdźców, które zaledwie od kilkuset lat po fuzji z miejscowymi wierzeniami stało się dominujące. A przyjęte tylko z przymusu politycznego. Może kultura? Teatr, muzyka, balet, opera, sztuka estradowa, sztuki plastyczne, literatura to rzeczy będące z nami od niedawna i tylko niewielka jej część ma znaczenie większe niż lokalne. To może język? Prawdopodobnie nie bylibyśmy w stanie się dogadać z naszymi przodkami sprzed 1000 lat, a ilość zapożyczeń z innych języków jest ogromna. To może szeroko rozumiana kultura? To się stale zmienia, płynie, przenika, jest niszczona i stwarzana na nowo. Może dorobek naukowy? Nie jest zbyt wielki, za sprawą religii, najeźdźców i zaborców, w świecie polska myśl naukowa jest szerzej nie znana. Złośliwy by zapytał – to może głupota? Tu bym się chwilkę zastanowił, ale w tej dziedzinie nie brak konkurencji.

 Dla mnie prawdziwym dziedzictwem narodowym Polaków jest przyroda"

Wniebowziecie Grubego

  • Wiadomości: 2 288
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-12-08, 12:07:24 »
Historia  świata jest niekończącą się opowieścią o spiskach , które albo się
udały albo nie. Na szczęście  dla ludzkości , nie wszystkie przebiegły
po myśli spiskowców.
Aż strach się bać , gdy człowiek pomyśli gdyby wszystkie knowania się powiodły.

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-12-08, 11:08:16 »
do wyboru do koloru różne ruchy narodowe o wspólnym korzeniu i odmiennym zabarwieniu:

1. słowiańskie klimaty ( zbliżone do tych z "rolnik szuka żony')
https://www.youtube.com/watch?v=n2cBHw3xvBI

2. tradycja chrześcijańska
Pozytywów i negatywów jest wiele w polskiej świadomości narodowej. W tym artykule skupimy się na najważniejszych z nich. Z pozytywów szerzej: tradycjonalizm wraz z przywiązaniem do szeroko pojmowanej kultury łacińskiej, oraz zjawisko, które określimy potocznie mianem „Polak potrafi” – inaczej mówiąc – „narodowa zaradność życiowa”; natomiast do negatywnych: zanik solidarności międzyludzkiej oraz coś, co w tym artykule nazwiemy terminem: „narodowe zrzędzenie”.
(...)

Pozytyw pierwszy:
Tradycjonalizm, Kościół, przywiązanie do kultury łacińskiej(...)
Duży wpływ na tradycjonalizm polski ma szeroko pojmowany katolicyzm – już nie jako wiara i religia, a system wartości rozumiany tutaj głównie jako „spuścizna przodków”. Pomimo tego, że współczesna część członków narodu polskiego w jakiś sposób odcina lub odcięła się od religijności, jednak tradycjonalizm jest zawarty w jakimś stopniu na poziomie pojedynczych jednostek pomimo tego"
http://szturm.com.pl/index.php/miesiecznik/item/236-wspolczesna-polska-swiadomosc-narodowa-pozytywne-i-negatywne-jej-aspekty-na-konkretnych-przykladach-czesc-1

i stamtąd chwytliwy motyw obecny w we wszystkich nurtach na który załapują się nawet rozwijający się duchowo ludzie:
"Nacjonaliści biorą udział w wojnie, która toczy się realnie na ulicach europejskich miast, i w politycznych grach. Są oni ostatnią barykadą, jaka będzie zachowywała nasze wartości cywilizacyjne; jeśli nie będziemy skuteczni to te wartości przestaną istnieć i zostaną zastąpione przez wartości islamu czy też poprawny politycznie demoliberalizm, jaki istnieje na Zachodzie. I w tej wojnie istnieje możliwość bardziej efektywnego działania na rzecz Narodu i poświęcania się dla niego. "
http://szturm.com.pl/index.php/miesiecznik/item/268-naprzeciw-slabosciom

3. tutaj to już wyższa szkoła jazdy, wyrafinowane motywy samodoskonalenia jak u rewolucyjnych tradycjonalistów chrześcijańskich , agrarne klimaty jak u Słowian czy polskich rolników, plus ekstra  dodatek  :
https://artykulyaryjskie.wordpress.com/2010/08/13/zjednoczeni-w-szlachetnosci/

ładnie się kończy:
"Jeśli szlachetność jest fundamentem twojego życia i tym, co kieruje twoimi działaniami, to nie jesteś członkiem swojej klasy społecznej, grupy etnicznej, religii czy kultury – jesteś jednym z nas. Używaj naszego motta – ZJEDNOCZENI W SZLACHETNOŚCI "
a zaczyna się tak:

„Oto najważniejsza rzecz, jaką musi stworzyć nasz Ruch: dla tych ogromnych, poszukujących i błądzących tłumów musimy stworzyć nową Wiarę, która nie zawiedzie ich w godzinie zwątpienia, której mogą złożyć przyrzeczenie i w której mogą znaleźć oparcie, tak że w końcu ponownie znajdą miejsce, które wniesie spokój w ich serca.” – Adolf Hitler